35 lvl, dosyć wysokie stanowisko w pracy, a mimo to czasem siadam o tej 7:20, patrzę w monitor i myślę: po cholerę to wszystko? Czy naprawdę nie dałoby się dalej o tej godzinie siedzieć przed klasą z kumplami i zastanawiać się, czy nauczycielka dziś w ogóle przyjdzie? Bo skoro już tyle spóźniona, to może wcale nie dotrze?

Popatrzeć z daleka na płodną Kasię, obgadać najnowsze gierki, dojść wspólnie do wniosku, że dziś
  • 130
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 361
@mirkax: ehhh 30lvl here dobija mnie to wszystko miras
masz dzieci?
wracam do domu, chwila zabawa z dzieckiem rocznym, wtedy o 18 zaczyna sie cała wieczorna rutyna tzn kolacja dla dziecka, kompanie, ogarnianie do spania, o 19-19:30 śpi. Dopiero wtedy sie czuje jakbym naprawdę wrócił z pracy i miał chwile dla siebie - ale jestem wykończony po całym dniu i najlepiej bym się położył spać. Ale wystarczy sie rozejrzeć po
  • Odpowiedz
@telegazeciarz: U mnie i bardzo wielu moich znajomych podobnie wyglądał początek lat dwutysięcznych, naprawdę piękny klimat. Zwłaszcza to zimowe zdjęcie w środku, ma to w sobie coś takiego co robi mi dobrze na głowę.
  • Odpowiedz
Miałem kota od czasów szkolnych, szylkretowa kotka o mocnym charakterze. Cały dzień wymyślała rzeczy które trudno było wymyślić - od otwierania szaf i przenoszenia skarpetek, gazet i innych dziwnych rzeczy do kuchni aż po zabieranie kwiatów od sąsiada, przegryzania góry łodygi z kwiatem i przynoszenia na taras a kończąc na stałym odpalaniu trybu turbo równo o 23 i skakaniu po meblach i szafach przez godzinę.

Zmarła w wieku aż 20 lat, nowotwór
janeknocny - Miałem kota od czasów szkolnych, szylkretowa kotka o mocnym charakterze....

źródło: images-18

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Barszcz_Sosnowskiego: Miałem podobnie z matematyką w liceum. Poszedłem na studia humanistyczne, które wymęczyłem po 6 latach, robiłem kilka lat w urzędzie, ale słabo sobie radziłem i pracuję w ochronie. Próbowałem uczyć się obsługi bankomatów ale nie dałem rady, więc siedzę na obiekcie. Nie wiem co mi jest. Na pewno ADD lub ADHD i dystmia, podwyższony poziom agresji, którą jednak kontroluję. Podejrzewam też aspergera bo rzadko się dogaduję z normikami. Napakowalem
  • Odpowiedz
Mirki ale jaja ( ͡° ʖ̯ ͡°) ktoś mi się włamał na konto fb i publikuje z mojego konta różne posty. Teraz patrzę jak dodał post, że niby szukam partnerki na wesele. Post dodał 14 czerwca, a to wesele było, ale 4 czerwca i nie w tym roku, a 3 lata temu. Nie przypominam sobie bym cokolwiek publikował, że kogos szukam, bo na wesele poszedłem sam i to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@krzywy_kanister: @Anjay Lol, nic nie piłem miesiąc temu jak ten post został opublikowany. Zresztą nigdy nie upijam się do takiego stanu żeby nie wiedzieć co się robi ( ͡° ʖ̯ ͡°) a i dodam najważniejsze, bo nie wspomniałem o tym, a to może mieć powiązanie z tym, bo mam to samo hasło do ig straciłem bezpowrotnie to konto, a było ono powiązane z tym kontem
  • Odpowiedz
@Armetus: ja np odczuwam irytację jak przesadzają z czułościami, trzymanie się za rękę czy tam przytulas to jeszcze spoko ale lizanie się w zatłoczonym autobusie gdzie tuż obok stoją ludzie to przegięcie
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: Ja też, ale to trzeba by było mieć obecny stan wiedzy. Gdybym znowu się cofnął do tamtego czasu z tamtą mentalnością, to skończyłoby się tak samo. Dopiero teraz wydaje mi się, że zaczynam dorastać mentalnie do bycia w liceum i próby podejmowania decyzji o własnym życiu. Ale to wszystko jest spóźnione o dobrych kilka lat.
  • Odpowiedz
@Szary_Anon: Tak bardzo prawda. Życie jest deterministyczne. Nie mogliśmy postąpić inaczej. Mam takie wrażenie, że mój mózg rozwijał się wolniej od innych. Swoje s----------e zrozumiałem dopiero koło 22 roku życia. Przedtem żyłem jak we mgle, coś tam ledwie dostrzegając. Pamiętam, że na początku gimnazjum nie ogarniałem matematyki, a na studiach już miałem same piątki. To potwierdza tezę, że po prostu rozwijałem się wolniej od reszty i w moim przypadku wszystko
  • Odpowiedz
Aktywny wypoczynek nie jest jedyną słuszną formą wypoczynku. Jak potrzebujesz poleżeć w ciszy, to leż na zdrowie bez wyrzutów sumienia. Jeśli na co dzień jesteś przebodźcowany, to chęć na bardziej aktywne spędzanie czasu może pojawić się dopiero po dłuższym czasie bezczynności.
  • Odpowiedz