Blue Monday jest dzisiaj - walimy smuty.

Dosłownie walimy. Nie będą nam jakieś kolorowe dni panować na dzielni (°°

Jedzcie żelki Gusto, przytulcie osieroconego kota I wyjdźcie na spacerek z ulubioną muzyką (ale najpierw dokończenie swoje obowiązki ʕʔ )

Wesołego poniedziałku mirki i mirabelki! ʕʔ

#gusto #smutnazaba #pepe #psychologia
#tagujprzegryw
źródło: comment_1673873618RUa2hbFmKvca0kqsZeL7aw.jpg
@paczelok: ale mnie wkurzają te "polskie swojskie gospody".
Rudera obita deskami, że niby "starożytna karczma", w środku jakieś poroża i trofea "myśliwskie" z plastiku, kelnerki ubrane jak zespół mazowsze, żarcie typu "schabowy garnizonowy, żylasto gumowy" albo pierogi z frytkownicy, do tego ceny z sufitu i zawsze musi się trafić jakiś Janusz, który gada za głośno i wszystkich wkurza.
Największy rak, to jak idziesz na jakiś event rodzinny do takiego syfu. Urodziny
@NuklearnaStonka: przykro mi ale informacja nieprawdziwa

sprostowanie tego wpisu
https://www.wykop.pl/wpis/69925213/zwierzaczki-heheszki-smiesznypiesek-ciekawostki/

❌ na zdjęciu nie leżą pijane jemiołuszki...

❌ ptaki nie upijają się do nieprzytomności, nie leżą zalane "w trupa" na chodnikach, ulicach...

Fakty:

✅ zdjęcie przedstawia martwe ptaki...

✅ martwe stado ptaków jednoznacznie wskazuje, że ptaki uderzyły podczas lotu w jakąś przeszkodę...

✅ głównym objawem upojenia alkoholowego jest zaburzenie koordynacji ruchowej. "Pijane ptaki" nie leciałyby w zwartym szyku, o ile w
źródło: comment_1673383911fXkFdk2rZvwXPhqpQa5Fha.jpg
@Lukardio: po pierwsze to te jemiołuszki przeholowały i rzeczywiście się spiły (ma tu wpływ ciepła zima), po drugie to nie było w Polsce, a po trzecie żaden ptak nie przeżył, gdyż zostały celowo rozdeptane.
link

Wiadomo, że Jemiołuszki ze zdjęcia spotkał zły los. Tina Lytvynenko, ratownik medyczny z Regionalnego Centrum Ratownictwa Medycznego i Medycyny, poinformowała, że zginęło 14 ptaków.

„Zostały zmiażdżone. Gdyby rozdeptano pojedynczego ptaka - można by pomyśleć, że przypadkiem,
@paczelok: Zajebisty pepe, jak miałem koło 6 czy 7 lat to siedziałem sobie podobnie, obserwując rodziców koszących trawę, czy starszych braci i siorkę grającą w piłkę... Też byłem smutny, bo przez bycie dużo młodszym gówniakiem nikt nie zwracał na mnie uwagi ;(
Żadna z bliskich mi osób nie złożyła życzeń urodzinowych. Dzisiaj wyjątkowo ciężko znoszę moją kochaną #depresja (psychiatra oraz psychoterapia to terminy dobrze mi znane od kilku lat)
Nie kupiłem sobie prezentu bo i po co.
Nie ma przyjaźni. Miłość to temat zawiły.
Nachodzą mnie dzisiaj przemyślenia na temat przeszłości.Ile ja szans zmarnowałem. Ile rzeczy mnie ominęło. Jak stopniowo się rozpadałem. Były też krótkie przebłyski. Jakieś tam sukcesy, ale to było dawno temu.