@mirko_anonim nie mam ani jednego znajomego (ani kobiety ani mężczyzny) ktory dziś byłby ze swoją „połówką” z lat szkolno- studenckich. ANI jednej osoby. Dziś ci wszyscy ludzie są przed 40stką i albo nie mają nikogo, albo (w większości) są z ludźmi poznanymi długie lata po zakończeniu szkół/studiow.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja jak wspominam swoją młodość czuję się jak niedorobiona jeszcze istota. Dopiero po skończeniu studiów stoisz twardo na ziemi i podejmujesz racjonalne decyzje. Nie ma za czym tęsknić.
  • Odpowiedz
zero starszych - co oni do cholery robią?!


@mirko_anonim: robią to co Pańcia pozwoli - zrozum, że niewolnik (aka. "głowa rodziny") jest od zapieprzania na fabrykę a nie od realizowania swojego wewnętrznego dziecka

jakieś lego, koncerty, bmx'y czy inne wymysły to nie są opcje dla "starego konia" + te kwestie są nieproduktywne wdg. masterminda czyli laski bo nie przynoszą żadnej korzyści

ewentualnie może mu pozwolić na taki eksces raz do
  • Odpowiedz
@bulbulator90: Według urojeń redpillakow przeciętny chlop po 30 ma Porsche w garażu, 2 domy pod warszawą i jest prezesem wielkiej firmy. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, ale cóż, może i Ty mógłbyś takim gościem się stać po zakupie redpillowego kursu w promocyjnej cenie 1500zł?
  • Odpowiedz
sorry, ale męska atrakcyjność rośnie, nie spada. My nie kobiety.


@MajorKusiol: XD chyba najzabawniejsza bajeczka wykopków. Rosną to wam zakola, bebzon i wory pod oczami, chyba że jesteś w topce 0.001% genetycznie + dbających o siebie, ale jakbyście byli to nigdy i tak byście nie incelowali.
  • Odpowiedz
@skud: A ja gdzieś napisałam, że kobiety się jakoś wyjątkowo dobrze starzeją? Wszyscy się starzejemy, tylko wykopki na siłę sobie próbują wmawiać, że jak przez 30 lat nie mieli powodzenia to nagle po 40stce ich będą małolaty rozchwytywać, bo się naoglądali w mediach jakichś Clooneyów z milionami na koncie i myślą, że nagle też się w pięknego łabędzie przeobrażą ( ͡° ͜ʖ ͡°) A prawda jest
  • Odpowiedz
większość ludzi jak już jest [...] to wyłącznie na własną prośbę


@Cztero0404: Egzystencja w deterministycznej rzeczywistości to coś, do czego dochodzi kompletnie nie na własną prośbę, w związku z czym jakakolwiek egzystencjalna sytuacja wynikająca z wymuszonego zaistnienia nie może być logicznie rozpatrywana w kategorii czegoś, o co się prosiło. Dotyczy to zarówno sytuacji, która cechuje się (niepewnym i co najwyżej tymczasowym) stanem zaspokojenia potrzeb, jak i tej nacechowanej (pewnym
  • Odpowiedz
@Cztero0404:

mądrzy ludzie nie potrzebują trudnych słów żeby wytłumaczyć skomplikowane rzeczy


Skrupulatne wytłumaczenie tego, jak działa rzeczywistość, wymaga użycia dokładnie takich słów, jakie zostały użyte. Jeśli są dla ciebie zbyt trudne (kek), to niedziwnym jest, że tego działania nie jesteś w
  • Odpowiedz
@czleksztatny: Ja się bardziej stresowałem w szkole niż w pracy, teraz mam chociaż wolność, nie muszę słuchać ześwirowanej matki i bać się patusów w szkole

wszyscy zaczynają oczekiwać od ciebie niewiadomo czego

Jako dorosły nie musisz spełniać niczyich oczekiwań
  • Odpowiedz
@Alzena: biorę leki od psychiatry z którym widuję się co jakieś pół roku, bez nich to nawet nie wiem czy bym w ogóle teraz tutaj z wami siedział, pozwalają mi jako tako funkcjonować na codzień
poza tym staram się pracować nad sobą i konfrontować swoje lęki co jest ciężkim i bolesnym procesem ale niestety to jest najlepsze wyjście
  • Odpowiedz
@CzTeRyZeRoV8: Kupuje wszystkie bitcoiny za jedną pensję i zostaje miliarderem xD Jesteś sumą swoich wyborów i wynikających z nich doświadczeń. Zmieniając cokolwiek w swojej przeszłości, nawet jeśli coś wydaje ci się dziś błędem, zmienisz też wszystko pomiędzy wtedy a dziś, równie dobrze możesz wskoczyć pod pociąg bo cokolwiek wyrośnie z ciebie bez popełnienia tego błędu to nie będziesz ty.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Mi się wydaje że to wynika z dwóch rzeczy, zniszczony układ odpowiedzialny za "tworzenie" przyjemności i robienie rzeczy które mogę ci je dawać albo ubijać powstawanie nawet samych myśli które tworzą przyjemności, to chyba nawet pod marzenia można podciągnąć, jedną z przyczyn która niszczy marzenia może być sam wiek i świadomość że koniec jest coraz bliższy, a do tego jak jesteś psychicznie "delikatny" albo nie masz po okładanego
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): zgadzam się z OPem, sam mam 43 lata. Jeszcze kilka lat temu podrozowałem na stopa, szwędałem sie po Azji i Himalajach, pływałem na KITE a zimą jezdziłem na snowboardzie w Alpach kilka razy na sezon. Czułem wewnetrzną satysfakcję i radość z życia. U mnie wszystko zniszczył covid. Wpierw restrykcjce i siedzenie w domu, a po nich pomału rozpłyneła sie każda moja aktywnosć, a to ekipa od kite/snowboard sie
  • Odpowiedz
Pytanie do osób, które się wyprowadziły z domu rodzinnego: Gdyby wam się teraz powinęła noga w życiu, to czy macie możliwość powrotu do swojego rodzinnego domu?

#pytanie #kiciochpyta #rodzina #rodzice #polskiedomy #zycie #doroslosc #przemyslenia #ankieta

Czy masz w razie czego możliwość, aby wrócić do swojego rodzinnego domu?

  • Tak 68.1% (62)
  • Nie 31.9% (29)

Oddanych głosów: 91

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

7-8 tygodni urlopu w roku i to rozłożone na 3 części to ideał według mnie,
Tym sposobem da radę dalej zarabiać niezłe siano 38-45k£ w środkowej Anglii i nie mieć wrażenia że traci się życie siedząc jak desperat całą zimę w UK gdy leje i jest szaro i zimno,

Styczeń/luty 5 tygodni
gdzieś z dala od Europy żeby było ciepło i słonecznie. Np. Kuba, Afryka Zachodnia Madagaskar, Australia,

Wracasz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jak byłem dzieckiem w domu była bida i na noc nie było. Dzisiaj już 4 dychy na karku i realizuje plan dzieciństwa. Latam dronem i jeżdżę autkiem rc w wolnych chwilach. I mam w------e co kto myśli
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 6
Anonim (nie OP): No i dobra se siedź i rób sobie rzeczy co ci dają radość
A o tych co mówisz to ta wybierają płytki do mieszkań a potem się będą o te płytki sadzić w sądzie xD Przy rozwodzie i podziale majątku
Ta zmienili się wszyscy bo wszyscy się ścigają w wyścigu szczurów dlatego zapieprzaja jak małe samochodziki
Jak masz 30 lat i czujesz jakbyś miał 23 to bardzo dobrze,
  • Odpowiedz
Eh, ależ ja tęsknię za okresem podstawówki, zwłaszcza za klasami 1-3... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Przecież to było życie jak w siódmym niebie. Praktycznie codziennie lekcje od 8:00 do 11:30, czasami do 12:30. Zadania domowe ograniczały się do zrobienia szlaczków, prostego dodawania/odejmowania i tabliczki mnożenia do 100.

Reszta dnia zostawała do naszej dyspozycji. Pamiętam, że albo wychodziłem na podwórko bawić się z innymi, albo odpalałem gierki na kompie (to akurat dopiero
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz Oj tak,ja dopiero kilka lat temu wkroczyłem w dorosłe życie a już się boję że sobie w nim nie poradzę po prostu.Ja świetnie wspominam wakacje u kuzyna ,dosłownie grało się w piłeczkę całymi dniami i jako dzieciak nie miałeś żadnych zmartwień,a jako dorosły co chwilę coś ,musisz zarabiać pieniądze i inne,ehhhh . Rozumiem Cię kolego.
  • Odpowiedz
@telegazeciarz: Masz rację. Ja też bardzo często wracam wspomnieniami do lat dzieciństwa, zwłaszcza tej wczesnej szkoły kiedy nie miało się w głowie absolutnie żadnych problemów. Wiadomo, dookoła było mnóstwo ludzkich dramatów, chorób, ale jako dziecko nie było się tego świadomym. Poza tym moją rodzinę chwała Bogu ominęły jakieś większe tragedie, przez co te lata dzieciństwa spędziłem naprawdę błogo. Poza brakiem obowiązków tęsknie też za tym poczuciem magii, działającą wyobraźnią. Potrafiłem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dość mocno wpadłeś w problemy

proponowałbym urlop i zrobienie sobie 10 dni monk mode, tak na start

czyli 100% czyste jedzenie, zero używek, zero elektroniki, najlepiej siedzisz sobie sam w domu i medytujesz ile wlezie z przerwami
  • Odpowiedz