✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Piszę anonimowo bo nie zdzierżę tej sytuacji, a mój chłopak zna moje konto na Wykopie...

Jego mama jest okropna.
Ogólnie ma 27 lat, jestem praktycznie jego pierwszą dziewczyną, mamy związek na odległość (3 godziny pociągiem).
Jego mama jest władcza, z niego zrobiła potulną, posłuszną kulkę, którą zawsze stawiała po kątach. Gdzie ja akurat zawsze umiałam postawić na swoim, mam twardy charakter i wspieram go żeby też umiał walczyć o swoje i
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: ok oski, łatwo się gada, ale wy normicy nie rozumiecie tego, że ktoś boi się cały czas, ma lęki i paranoję, eksploracja świata to ostatnie o czym taka osoba myśli a raczej nie myśli o tym.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: op odkrywa statystykę na nowo po raz 999. Jak dasz ogłoszenie matrymonialne ze swoją facjatą do tvp1 po wiadomościach i zobaczy go 1mln kobiet to się znajdzie i ze 100 chętnych albo więcej. Liczy się jednak prawdopodobieństwo. Chad pijany i niedomyty wracający z imprezy nad ranem zagada 3 losowe laski i już ma związek. Przegryw 4/10 może tryhardować 10 lat i dopiero dwusetna poznana kobieta pozwoli mu na coś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: No i super. Tylko nie sztuka jest jednak poznać kobietę tylko doprowadzić do tego żeby chciała się spotykać i to nie w celach koleżeńskich.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja na takie elitarne zawody od wczesnej dwudziestki zrozumiałem że jestem za głupi. Niby coś o komputerach wiem, swego czasu grzebałem, coś programowalem. Jednak na programistę 20k zwyczajnie brakuje mi IQ. Dlatego zabardzo nie wracam myślami do przeszłości co by było gdyby, jeżeli chodzi o życie zawodowe. Mam pracę zdecydowanie powyżej minimalnej i jest git.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a później się z nimi spotykasz na żywo i opowiadają, jak to wygląda w rzeczywistości.
Kariera w korpo to tabelki i wieczne nadgodziny, ujowy przełożony, żonka od miesięcy nie daje i zaraz będzie rozwód, a do tego dopadła przewlekła choroba.

a później parzysz na siebie. Sylwetka ok, zdrowie ok, praca ok, spokój i chillerka.
i pozostaje ten uśmieszek pod nosem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: szukasz rozwiązania nie tam gdzie powinienieś, jasne że kobieta daje jakieś tam spełnienie ale ona nigdy nie da ci bezwarunkowej miłości i pełnego spełnienia. Prawdziwe spełnienie może dać tylko Bóg, bo tylko Bóg daży człowieka bezwarunkową miłością. Ludzie myślą "Boga nie ma" a później wewnętrzną pustkę po odrzuceniu Boga, próbują zapchać różnymi rzeczami/aktywnościami/osobami, daremnie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Trzeba się spotykać z młodszymi, kolegami, koleżankami co jeszcze mają coś werwy. Ja tak robię. A ja też myślałem że mam jakiś kryzys wieku średniego jak trójka pojawiła się z przodu, ale teraz wiem że w końcu mam czas i pieniądze na to żeby sobie zwiedzać, imprezować, kupować jakieś zabawki i wkręcać się jakieś nowe zajawki jak np deskorola czy jakieś instrumenty.

Lachę kładź na rówieśników, a w szczególności
  • Odpowiedz
Czy wy też mając 30 lat czujecie że nie możecie się odnaleźć w tym życiu?


@mirko_anonim: Po 30 człowiek uświadamia sobie że teraz większość jego przyszłego życia to będzie monotonia i walka szczurów jak ma ambicję pchać się po szczeblach kariery, nic dziwnego że widząc taką perspektywę człowiek nie może się odnaleźć.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie mam ani jednego znajomego (ani kobiety ani mężczyzny) ktory dziś byłby ze swoją „połówką” z lat szkolno- studenckich. ANI jednej osoby. Dziś ci wszyscy ludzie są przed 40stką i albo nie mają nikogo, albo (w większości) są z ludźmi poznanymi długie lata po zakończeniu szkół/studiow.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja jak wspominam swoją młodość czuję się jak niedorobiona jeszcze istota. Dopiero po skończeniu studiów stoisz twardo na ziemi i podejmujesz racjonalne decyzje. Nie ma za czym tęsknić.
  • Odpowiedz
zero starszych - co oni do cholery robią?!


@mirko_anonim: robią to co Pańcia pozwoli - zrozum, że niewolnik (aka. "głowa rodziny") jest od zapieprzania na fabrykę a nie od realizowania swojego wewnętrznego dziecka

jakieś lego, koncerty, bmx'y czy inne wymysły to nie są opcje dla "starego konia" + te kwestie są nieproduktywne wdg. masterminda czyli laski bo nie przynoszą żadnej korzyści

ewentualnie może mu pozwolić na taki eksces raz do
  • Odpowiedz
@bulbulator90: Według urojeń redpillakow przeciętny chlop po 30 ma Porsche w garażu, 2 domy pod warszawą i jest prezesem wielkiej firmy. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, ale cóż, może i Ty mógłbyś takim gościem się stać po zakupie redpillowego kursu w promocyjnej cenie 1500zł?
  • Odpowiedz
sorry, ale męska atrakcyjność rośnie, nie spada. My nie kobiety.


@MajorKusiol: XD chyba najzabawniejsza bajeczka wykopków. Rosną to wam zakola, bebzon i wory pod oczami, chyba że jesteś w topce 0.001% genetycznie + dbających o siebie, ale jakbyście byli to nigdy i tak byście nie incelowali.
  • Odpowiedz
@skud: A ja gdzieś napisałam, że kobiety się jakoś wyjątkowo dobrze starzeją? Wszyscy się starzejemy, tylko wykopki na siłę sobie próbują wmawiać, że jak przez 30 lat nie mieli powodzenia to nagle po 40stce ich będą małolaty rozchwytywać, bo się naoglądali w mediach jakichś Clooneyów z milionami na koncie i myślą, że nagle też się w pięknego łabędzie przeobrażą ( ͡° ͜ʖ ͡°) A prawda jest
  • Odpowiedz
większość ludzi jak już jest [...] to wyłącznie na własną prośbę


@Cztero0404: Egzystencja w deterministycznej rzeczywistości to coś, do czego dochodzi kompletnie nie na własną prośbę, w związku z czym jakakolwiek egzystencjalna sytuacja wynikająca z wymuszonego zaistnienia nie może być logicznie rozpatrywana w kategorii czegoś, o co się prosiło. Dotyczy to zarówno sytuacji, która cechuje się (niepewnym i co najwyżej tymczasowym) stanem zaspokojenia potrzeb, jak i tej nacechowanej (pewnym
  • Odpowiedz
@Cztero0404:

mądrzy ludzie nie potrzebują trudnych słów żeby wytłumaczyć skomplikowane rzeczy


Skrupulatne wytłumaczenie tego, jak działa rzeczywistość, wymaga użycia dokładnie takich słów, jakie zostały użyte. Jeśli są dla ciebie zbyt trudne (kek), to niedziwnym jest, że tego działania nie jesteś w
  • Odpowiedz
@czleksztatny: Ja się bardziej stresowałem w szkole niż w pracy, teraz mam chociaż wolność, nie muszę słuchać ześwirowanej matki i bać się patusów w szkole

wszyscy zaczynają oczekiwać od ciebie niewiadomo czego

Jako dorosły nie musisz spełniać niczyich oczekiwań
  • Odpowiedz
@Alzena: biorę leki od psychiatry z którym widuję się co jakieś pół roku, bez nich to nawet nie wiem czy bym w ogóle teraz tutaj z wami siedział, pozwalają mi jako tako funkcjonować na codzień
poza tym staram się pracować nad sobą i konfrontować swoje lęki co jest ciężkim i bolesnym procesem ale niestety to jest najlepsze wyjście
  • Odpowiedz