• 1
@smallboobslover: zalezy po co laska ma bujać sie za 3.5k w jakiejs wyniszczającej pracy, jak ty zarabiasz 20k. Marnuje swoj czas i zycie i zdrowie. Kobieta nie moze miec duzo stresów bo to jednak jest istota co rodzi dziecko. Ja mam takie postrzeganie tego wszystkiego
  • Odpowiedz
@Methodology:

Glowie sie jak zaczac w koncu “szanować” kobiety.

Chlop co sie tiktoka naogladal i uwierzyl ze to problem z jakims szanowaniem mordo najwieksze chamy wykorzystujace kobiety jakich znam nie maja problemu ze znalezieniem baby do zwiazku a ty cos o szanowaniu mowisz gdzie z ust tych picz z tiktoka znaczy to tyle co usluguj mi rob wszystko to co ja chce i zawsze sie ze mna zgadzaj to moze
  • Odpowiedz
- mają już rodzinę, dzieci albo narzeczone czy stałe partnerki (generalnie życie miłosne/towarzyskie ogarnięte)

Wolę być sam, przypomnij sobie za 15 lat i zobacz ile jest ludzi nadal w tych związkach a ile samotnych matek/ojcow i alimenty.

- kupione własne mieszkanie albo wybudowali się poza miastem

U mnie większość znajomych chata na pół z partnerką+ rodzice kupują mieszkania albo cos w tym stylu

-
  • Odpowiedz
I nie masz na to wpływu, co kto pomyśli o Tobie, gdy się dowie, że jesteś sam w tym wieku.


@Kopytnik_1: Przecież dzisiaj mamy całe mnóstwo singli, którzy sobie fajnie żyją i nikt takiego trybu życia nie demonizuje. Tak to funkcjonowało może ze 30 lat temu kiedy mówiono "co to za chłop co baby nie może sobie znaleźć, to żaden chłop z niego". Może takie stereotypy nadal pokutują w Polsce
  • Odpowiedz
- nie jest stabilna emocjonalnie, ma ciężką przeszłość, nie wie czego chce

- nie ma zbytnio zainteresowań (chociaż kreowała się że ma wiele), ciężko porozmawiać na jakieś ambitne tematy

- nie ma planów na przyszłość, nie chce się uczyć nowych rzeczy, nie chce zmieniać pracy

- często nie ogarnia dorosłego życia (oszczędzanie, racjonalne wydatki, jak działa hipoteka, jakie istnieją opłaty poza rachunkami za mieszkanie)


@mirko_anonim: opisałeś 90 % kobiet
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja tak mam, ale imo to jest błędne myślenie i staram się je zmienić. Niby dotarłam do punktu, gdzie fajnie zarabiam, pracuję 100% zdalnie i mogę się opierdzielać, więc każda nowa oferta od razu konkuruje z poczuciem stabilności, rutyną i niechęcią do zmian przy dobrych warunkach. Dlatego za każdym razem jak kto się odzywa na Linkedin, że mogą mi dać 2k więcej to jak widzę, że musiałabym być co
  • Odpowiedz
@pianinka racja, tez tak mialam. 6 lat w jednej firmie i w tym czasie wiele rozmow jsk się ktoś do mnie odzywał na linkedlin ale tez nie chciało mi się zmieniać by robic to samo za tysiaka wiecej. Jednak nagle dostalam ofertę na troche innym ale duzo ambitniejszym stanowisku i 60% podwyżki + lepsze benefity i w podskokach popędziłam do swojego managera z wypowiedzeniem :)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak, ja po 30stce zacząłem szukać źródeł swoich porażek no i wiadomo, dotarłem do rodziców i "wychowania".
Obarczanie ich jednak za całe zło byloby trochę niesprawiedliwe. Rodzicielstwo to trudna sztuka, tym bardziej jak samemu nie miałeś dobrych wzorców. Dlatego tak wiele osób popełnia w niej błędy, które w dorosłym życiu dzieci się ucieleśniają.
Pozostaje wybaczyć i wziąć odpowiedzialność za siebie, bo tylko wtedy jest szansa na zmianę.
  • Odpowiedz
Dla mnie w dorosłym życiu najgorsza jest nuda

Za dzieciaka życie było bardziej zróżnicowane - miałem paczkę kolegów na których zawsze można było liczyć ale miałem też z 3 - 4 osoby z którymi miałem sporo konfliktów. Parę osób mi dokuczało, ale potrafiłem się skutecznie obronić. Zdążało mi się też czasami wpadać w jakieś kłopoty. Mimo tego zawsze spadałem na 4 nogi bo przy odpowiednim doborze słów i naciąganiu prawdy naprawdę z każdej
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach