Dotarło do mnie że raczej już nie będę miał drugiej połówki i się nie rozmnożę. Prawdopodobnie będę żył do końca życia w skrajnej izolacji i przemykał wszędzie jak duch. Tak minęła mi młodość i młoda dorosłość. Wszyscy, przynajmniej w jednym aspekcie są ode mnie lepsi. Nie mam żadnego talentu, genetycznej przewagi, umiejętności. Nawet podstawowa czynność jak jazda samochodem jest u mnie niemożliwa przez stres. Boże czy do takiego żywota da się przyzwyczaić?
I znowu nastrój w dół. Mentalnie wciąż jestem w gimnazjum a osoba z mojej klasy w gimnazjum którą trochę zapomniałem okazało się że ma na FB już inne nazwisko. Ona jak i 3/4 klasy. Momentalnie ogarnia mnie smutek, rozpacz oraz takie inne dziwne uczucie. Bo ja wciąż jestem tym gowniakiem z gimnazjum. A oni wszyscy tak się pozmieniali, dorośli, są naprawdę takimi typowymi dorosłymi. Przecież ja je ciągle widzę jako 13 czy
@smutna_zaba_jpg: jaki to jest tag? Jak mi się to pojawia na mikro to szybko przewijam traumatycznie i nie zdążę zobaczyć nazwy taga, mam nadzieję że banują tych użytkowników