Mam chyba najgorszy okres w życiu. Nie chyba, a na pewno. Nigdy nie chciałem kołchoźniczej pracy 50h+ w tygodniu, jak teraz. Człowiek miał jakiś cel, coś go prowadziło. Próbuję znaleźć dobrą ofertę i spróbować swoich sił jako monter rusztowań za granicą, im cięższa pracą, tym chyba lepiej, ale boje się, że nadzieję się na jakiś scam i będę zarabiał 400€ za 50h ( ͡° ʖ̯ ͡°) żadnych używek,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kochamZyc: zrob sobie kurs dekarza albo obczaj na necie i zacznij od pomocnika dekarza , tygodniowo na czysto okolo 750 euro za pomocnika powinieneś wyciągnąć na lape , lokum czesto daja za free , a pozniej zaloz firme jednoosobowa i na 5% mozesz w Niemczech robic na wlasny rachunek. Tak szybko staniesz na nogi a nastepnie zaoszczędzony hajs zacznij inwestowac w swoj rozwoj , odrzuc wszystkie leki , uzywki itd
  • Odpowiedz
  • 7
Zycie nie ma najmniejszego sensu, my przegrywy chociaż czasem mamy dobrze nie mając baby jakby się tak chlop sensownie zastanowił to by takie z 80% wypłaty trzeba było dać na babę a tak to chociaż d----a weźmie mniej
  • Odpowiedz
nie ma nic bardziej otrzeźwiającego niż to, że znajomi poszli dalej z życiem, a ty nagle stałeś się 5 kołem u wozu xD


@jakismadrynickpolacinsku: no u mnie ostatni kumpel właśnie został ojcem i całkowicie poszedłem w odstawkę, w sumie już nie mam nikogo, póki rodzice żyją to jeszcze wytrzymam, żeby im przykrości nie robić, ale później to nie wiem...
  • Odpowiedz
Eh, wyszło trochę za długie, ale kto przeczyta, ten przeczyta i tyle. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bardziej to mi służy tylko temu, żeby się wygadać. W sumie napisałoby się jeszcze więcej, ale co za dużo, to nie zdrowo.

8 lat temu korzystając z okazji, wyprowadziłem się z patologicznego domu, bo nie dało się tam żyć. Ale mam też dość życia nie u siebie. NIGDY nie zarobię na własne mieszkanie. Nie będę wynajmował
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz nie da się wracać, jeśli nigdy z tej „obory”/domu tak naprawdę nie wyszedłeś. Jak masz zostawić „chmury” za sobą, jeśli wciąż siedzisz w tym bagnie? Twoje zabiegi myślowe wyglądają jak kalka zachowania matki. Dużo usprawiedliwiasz czynnikami zewnętrznymi, tak musi być, jest nad nami fatum itd. Na pewno miałeś trudny start, tylko nie wszystko w życiu dzieje się biernie, na mnóstwo sytuacji mamy wpływ. Wybór bycia biernym to również cię jakiegoś
  • Odpowiedz
Może trzeba iść va bank i tam wrócić. Może moja obecność jakoś zminimalizuje te akcje.


@telegazeciarz: Z jednej strony rozumiem chęć pomocy siostrze. Z drugiej: nie uchronisz jej przed wszystkim, oboje będziecie mieli coraz bardziej zrytą psychikę, bo nie wiesz co się dzieję jak Ciebie nie ma. Nie wiem czy jesteś w stanie coś poradzić na jej sytuację poza zabraniem jej jak wyżej napisano, ale to wiąże się z dodatkowym
  • Odpowiedz
Czy #divyzwykopem pomogą mi zapomnieć o byłej? Już nie daję rady xd szukam porad, chodzę do psychiatry bo #depresja i i od niedawna do psychoterapeuty. Moja samoocena jest poniżej dna
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Patt_: około półtora roku. Przez ten cały czas moje życie to był typowy rollercoaster i myślenie o tej osobie i analizowanie zwiazku. Do tego obwinianie siebie. Byłam cieniem człowieka. Zapierałam się nogami i rękoma przed każdą nową relacją, bo już nikomu nie ufalam. Ale nagle przypadkowo poznałam kogoś kto z czasem stał się dla mnie kimś ważnym. Daj sobie czas, powodzenia!
  • Odpowiedz
Pamiętam że te 3 lata temu w okolicy diagnozy zacząłem któregoś wieczoru przeglądać r/adhd i r/adhdmemes i wszystko było tak totalnie relatywne i ryczałem niemiłosiernie realizując że to nie jest żadne moje wyjątkowe n----------e mózgowe tylko konkretny problem medyczny z którym mierzy się mnóstwo innych ludzi i że może dało się to leczyć i moje życie mogło wyglądać zupełnie inaczej i że może wciąż jest nadzieja
No a jakieś kilka(?) dni później
Chodtok - Pamiętam że te 3 lata temu w okolicy diagnozy zacząłem któregoś wieczoru pr...

źródło: 1000014101

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chodtok: Ja diagnozy nie mam, ale pamiętam, jak ponad dwa lata temu mój przyjaciel serdeczny na moje narzekania związane z nieradzeniem sobie z ludźmi zasugerował spektrum autyzmu, zaczęłam czytać na ten temat i to było takie "jeju, przecież to wszystko jest o mnie!" I nagle się wyjaśniło, dlaczego moje życie wygląda tak, jak wygląda i dlaczego na różne rzeczy reaguję tak, jak reaguję. I tak jak pisałeś we wcześniejszym wpisie
  • Odpowiedz
@Chodtok: @WielkiNos myślę, że terapia zaczęta wcześnie pomogłaby. Z niczego się to nie wzięło, że pomoc jest skierowana niemal wyłącznie do dzieci. Dzieci są bardziej plastyczne, nawet jeśli to ASy
  • Odpowiedz
To chyba moj pierwszy wpis na Mikro, wiec prosze o zrozumienie...
Siedze wlasnie 3 dzien na emigracji, 6500 km od domu. Z dala od rodziny i znajomych. Mam zbyt duzo czasu wolnego i kryzys w glowie, ktory probuje zrozumiec i ogarnac. Przez weekend, czekajac na poniedzialek, glownym moim zajeciem bylo siedzenie przy kompie. Dopadla mnie wlasnie narastajaca deprecha. Z zona i dziecmi zobacze sie dopiero za miesiac.
Zrozumialem wlasnie, ze czesciowo to
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gadujr prawda stara jak świat xd media nigdy nie były i nie będą ukierunkowane na przekazywanie dobrych newsów, bo do ekranów przyciągają nas emocje a żeby je wzbudzić trzeba nas w-----ć.
  • Odpowiedz
@gadujr: niedawno w jakimś programie w TV była informacja o tym, że w Tatrach zakwitły krokusy. Syn mnie zapytał: "po co oni o tym mówią? Przecież to nie jest żadna katastrofa". Nawet dzieci widzą, że media są od "katastrof"
  • Odpowiedz
4000+ chłopów rocznie, s---------o.
Mniej niż 2000 ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych.
To jest katastrofa, musimy jako chłopy się wspierać, bo na różowe nie ma co liczyć.
  • Odpowiedz
Kolejny tydzień, kolejne dni i człowiek znowu stoczył się w swoich myślach na dno.
Dzisiaj się zdołowałem tym, że za dużo ważę. I to nie jest jakiś najnowszy news, że nagle waga mi skoczyła. Te samą wagę trzymam od kilku lat, wg. BMI otyłość 1 stopnia, ale nie widać tego po mnie aż tak bardzo, bo jestem wysoki. Nie mam siły na aktywność fizyczną i się dołuje tym, że nie mam na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MalaNana: Przynosi, ale ciężko w rok naprawić ponad 20 lat życia, które było kiepskie. Dzięki terapii stałem się bardziej asertywny, spokojniejszy. Tylko dalej mam problem z lękiem, dalej mam objawy PTSD, dalej nie radzę sobie z emocjami - choć i tak jest sporo lepiej niż było.
Po prostu, brakuje mi już czasem siły.
  • Odpowiedz
@razzor91 rozumiem Cię. Byłam w procesie terapii 5 lat i jestem w kolejnym po 2 letniej przerwie w terapii. Przesyłam Ci trochę energii. Mam nadzieję że znajdziesz coś co Cię jeszcze doładuje dobra energia :)
  • Odpowiedz