✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Leczy się tu ktoś na #afektywnadwubiegunowa ?
Przez dwa lata nie pracuje, bo miałem niezdiagnowaną chorobę afektywną dwubiegunową.
Od miesiąca biore convulex. Jest tak 1/4 lepiej, myje zęby codzinnie, umyje się i to w sumie wszystko.
Jak to psychiatra powiedział "Mam tak pobudzone bodźce,że się nie dziwi,że nie nadaje się do pracy". Jeśli leki nie pomogą to będzie trzeba położyć mnie do szpitala,żeby dobrać leki. Wie ktoś czy jak
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jedną z najgorszych pigułek jaką przełknąłem i do tej pory się dławie jest fakt, że jako dorosły nic wielkiego w życiu nie osiągne, nie będę miał życia jak na filmach i w serialach chociaż byłem święcie przekonany, że to właśnie mi się przytrafi bo nie chce wieść życia typowego szarego Polaka xD. Zawsze słuchałem narzekania rodziców na biedę, kiepskie życie, kłótnie rodzinne, itd. Dodatkowo inni wokół wcale nie
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jedną z najgorszych pigułek jaką przełknąłem ...

źródło: comment_1665867766FL2n6dhmBEqJ4aiz2FDlP7

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Potrzebuję porady.. tl;dr odkąd pamiętam całe życie jestem "zmęczony niczym". Budzę się rano po przespaniu dowolnej ilości godzin i jestem wykończony, że nie mam na nic siły. Muszę wypić 2-3 kawy żeby jakoś funkcjonować a i tak robię wszystko na minimum bo nie mam siły na coś więcej. Na prawdę chciałbym czytać książki, rozwijać się w pracy, robić jakieś szkolenia ale moja głowa odmawia posłuszeństwa. Czuje się zmęczony,
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Potrzebuję porady.. tl;dr odkąd pamiętam całe...

źródło: 70a784a58db1f5a8249209a798bd4dee

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Minęły 3 tygodnie od rozstania. I dopiero teraz zaczynam dostrzegać, ile rzeczy spadło mi z głowy. Nie muszę już starać się za dwójkę. Nie potrzebuję wymuszonych uczuć i emocji. Nie szukam zapewnień. Nie martwię się za dwójkę. Nie męczę się, że ktoś nie ma humoru, albo że się nudzi. Nie stresuję się, że w weekend nie zaplanuję dla nas dnia. Nie muszę patrzeć na cudze nieszczęście. Co raz bardziej układają mi się
  • 84
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: Bardzo dobra historia. Już myślałem, że bedziesz tutaj płakał a rzeczywistość jest jaka jest - popsute różowe wmówią ci, że to ty sie nie starasz i ty masz poczucie winy.

Odżyj mordko, porób na co masz ochotę, nie bój sie być egoistą. (òóˇ)
  • Odpowiedz
Co raz bardziej układają mi się w głowie pewne rzeczy i widzę, ile dusiliśmy się ze sobą. Moja pewność siebie też spadła, bo żyłem z ciągłym poczuciem winy i bezsilności, uczuciem że robię niedostatecznie dużo, że czegoś mi brakuje, że robię coś źle. Dopiero teraz widzę, ile odchyłów poza mną miała również różowa i jak często zrzucała to na mnie.


@Kopyto96: jakbym czytał o swojej byłej żonie
  • Odpowiedz
@mrsopelek: teraz: ignorancja, czy głupota w twardej walucie? obawiam się, że druga opcja i właśnie sobie uświadomiłem, że są ludzie, którzy nie zdają sobie sprawy z tego lub nie rozumieją, że można czuć się samotnym wśród tłumu...
  • Odpowiedz
Też tak macie, że wydaje wam się że 2019' był jakby rok, czy dwa temu? Że tęsknicie do najlepszych lat jakie ten kraj widział czyli 2012-2019?

Ten świat już tak p----------o, że każdego dnia się zastanawiam czy ta wojna to nawet nie byłaby "na rękę" europie (mimo że bardzo bym tego nie chciał i każdą wojnę uważam za zło i walke między ludźmi za interesy korporacji i polityków).
Tu się już po
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Brałem SSRI jakieś 10 miesięcy. Przepisał mi ten lek psychiatra, do którego zgłosiłem się z objawami lęku społecznego. Lekarz uznał, że jest u mnie „komponenta depresyjna” i zapisał escitalopram.

Jedynym efektem brania SSRI był spadek libido. Nie zauważyłem żadnych efektów terapeutycznych.

Odstawienie tego leku było małym koszmarem, bo spowodowało szereg nieprzyjemnych i długotrwałych objawów, a niektóre z nich trwają do dzisiaj. Początkowo odczuwałem osłabienie jak podczas grypy, łatwo się męczyłem i pociłem. Ale najgorsze
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od 7 lat moje życie to istny koszmar, ale od kilku miesięcy to już dosłownie PIEKŁO na Ziemi. Dzień w dzień zmuszam się do każdej, nawet najmniejszej czynności. W ogóle nie odczuwam radości z mojej jakże zj3ban3j egzystencji. Prawie w ogóle nie wychodzę z domu, nie mam normalnych kontaktów z ludźmi, nie umiem rozmawiać, wstydzę się siebie, swojego wyglądu, swoich zainteresowań, swoich cech itp. Mam cholernie niską samoocenę, a to nie pomaga
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xAlic3 ta, całe moje życie od dzieciństwa to depresja i dopiero reagila mnie wyprowadziła na prostą mimo przyjmowania dwóch antydepresantów jednocześnie, wahania nastroju i agresja zniknęły dzięki neuroleptykom w dużych dawkach
  • Odpowiedz
Jest poza moim pojmowaniem, że ludzie w moim wieku (k---a, 10 lat młodsi) tak po prostu wychodzą z domu, poznają się, spędzają czas we wszelakie sposoby, mają nawet przyjaźnie powstałe już w gimnazjum. Dziewczyny, koledzy, wyjazdy, wakacje, rozwój, praca, kariera, rodzina. Nawet jeśli bez szczególnego sukcesu. Ale po prostu. Oni po prostu żyją. Ja wegetuję. Jestem pełnoletnim dzieckiem. Tak zawsze było od kiedy pamiętam. Złożyło się na to wiele rzeczy. Wszystko już
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DFWAFDS: Sam mógłbym ten post uczynić 5x dłuższym. Kiedyś tak robiłem, ale ile można się powtarzać. Całą prawdę o sobie opowiedziałem na przestrzeni lat. Nie chcę już strzępić ryja, chcę zapomnieć o wszystkim, ale czasem nachodzi smutek i powstaje taki wysryw.

@ZenujacaDoomerka Co nie najadę na czyjś profil na fb to widzę info o nowych znajomych. Znikąd się nie biorą.
  • Odpowiedz
jedna z kilku płyt które definitywnie zabrałbym na bezludną wyspę

Chodtok - jedna z kilku płyt które definitywnie zabrałbym na bezludną wyspę

SPOILER
...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co robić kiedy leki nie pomagają na depresję? Próbował ktoś jakiś nietypowych sposobów i komuś pomogło? Może jakie elektrowstrząsy by pomogły () Leki zmieniane kilka razy i wszystko jak w piach. Na terapii byłem, terapia to cope. Jedynie w zaburzeniach lękowych pomogła. Wmawianie, że mam iść się kąpać nad jezioro jak trudność mi sprawia umycie się jest kur*a nie na miejscu, przypadkowo akurat o jeziorze mówię, o ironio
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KamilosKamil: Ty się ciesz, że nie wyrządziły ci te "leki" krzywdy. Mnie zamieniły w warzywo. Poczytaj o terapeutcznej Ketaminie. Ja zbieram pieniążki. Ostatnia szansa, żeby odzyskać zdrowie :(
  • Odpowiedz