• 526
@TracyMosby: widocznie op nie jest taką malutką p-------ą, żeby z każdym problemem latać do specjalisty. Są jeszcze ludzie samodzielni na świecie
  • Odpowiedz
Żyłem na tym świecie od 1999 roku, do ok. 2020. Tak mniej więcej do zakończenia poprzedniej dekady, kiedy świat był jeszcze inny, a życie miało inny smak. Od mniej więcej 5 lat jestem chodzącym żywym trupem, którego duch umarł w środku. Umarła egzystencja, umarła nadzieja, umarły wszystkie marzenia... Nie wierzę już w nikogo, ani w nic. Cieszy mnie... bardzo, bardzo niewiele... Mam depresję, budowę pod oknem, sąsiadów patusów, brak rodziny, brak perspektyw,
RadosnaKloaka - Żyłem na tym świecie od 1999 roku, do ok. 2020. Tak mniej więcej do z...

źródło: image

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Akinori456: dieta, odstaw sztuczne światło (w tym telefon i monitor) 3 godziny przed snem i zacznij ćwiczyć przez godzinę dziennie. Żadni lekarze ani tabletki tu nie są potrzebne
  • Odpowiedz
  • 1
@wychodek_n------n: ale człowiek prawdziwie wierzący nie odmawia zdrowasiek lub innych modlitw wyuczonych, lecz ma relację z Bogiem Ojcem przez Pana Jezusa Chrystusa. Taki człowiek rozmawia z Bogiem, prosi Boga, płacze do Boga, siedzi w ciszy modląc się do Boga, czasami nawet ma pretensje do Boga, ale godzi się z Jego wolą
  • Odpowiedz
Oczywiście że objawy są przy ekspozycji. Jakbyś nie musiał wcale mieć kontaktu z ludźmi to mógłbyś nie wiedzieć że masz problem.


@smoczykutaz7: ale według terapeutów wystarczy często wychodzić i wtedy lęk będzie coraz słabszy. Szkoda, że u mnie to tak nie działało, a wręcz zaostrzyło objawy fobii społecznej po tych wszystkich latach spędzonych w szkole.
  • Odpowiedz
Pojawiły się wyniki nowego badania na temat występowania chorób psychicznych/psychiatrycznych u osób z zaburzeniami mastocytów: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2666354625001061
Wychodzi na to, że choroby tego typu występują dużo częściej u osób z zaburzonymi mastocytami. Niestety na diagnozę MCAS czeka się z reguły dziesięciolecia ponieważ studenci medycyny nie uczą się o tym w ogóle na całym świecie (nowo odkryty syndrom, około 15 - 20 lat temu) mimo, że jest to dosyć powszechna choroba bo szacuje się,
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FejsFak mogę potwierdzić wpływ histaminy na mastocyty. Niestety sam mam z tym problem, chociaz nie jest to az takie ciezkie.

W okresie gry organizm mocniej sie rozreguluje przez słabą higienę snu, stres, to gdy zjem banana z czekoladą do owsianki to po kilku godzinach wywala mi zapchany/e gruczoły meiboma. Reaguje rowniez gardlo (tu trzeba dluzszego okresu niestabilnosci) bol jednostronny w gardle, afty na migdalku, wrazliwosc nerwowa), wysypki skorne na twarzy (glownie
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: Ja też, ale to trzeba by było mieć obecny stan wiedzy. Gdybym znowu się cofnął do tamtego czasu z tamtą mentalnością, to skończyłoby się tak samo. Dopiero teraz wydaje mi się, że zaczynam dorastać mentalnie do bycia w liceum i próby podejmowania decyzji o własnym życiu. Ale to wszystko jest spóźnione o dobrych kilka lat.
  • Odpowiedz
@Szary_Anon: Tak bardzo prawda. Życie jest deterministyczne. Nie mogliśmy postąpić inaczej. Mam takie wrażenie, że mój mózg rozwijał się wolniej od innych. Swoje s----------e zrozumiałem dopiero koło 22 roku życia. Przedtem żyłem jak we mgle, coś tam ledwie dostrzegając. Pamiętam, że na początku gimnazjum nie ogarniałem matematyki, a na studiach już miałem same piątki. To potwierdza tezę, że po prostu rozwijałem się wolniej od reszty i w moim przypadku wszystko
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Był sobie zwykły niedzielny poranek, grałem sobie na kompie, pełen chill i dzwoni do mnie kumpel z którym kiedyś się przyjaźniłem (razem w jednej ławce w szkole średniej i na studiach) z informacją, że się rozwodzi, a był w związku 10 lat i 5 lat w małżeństwie. Sam go zeswatałem ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa. Dla ułatwienia dajmy na to, że kumpel to Adam, a przyjaciółka to Ewa.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

robił Ewie problemy o jakiekolwiek spotkania bez jego udziału, a o spotkaniach 1 na 1 z jakimś facetem to zapomnij. Przez to też zabraniał kontaktu Ewie ze mną

Ostatnio nasz kontakt się odnowił i potrafimy ze sobą rozmawiać bez końca, oboje się bardzo dobrze czujemy w swoim towarzystwie. Tylko czasem mam wątpliwości, czy to z mojej strony czysta przyjaźń, czy może jednak coś więcej


@mirko_anonim: hmmm, no ciekawe dlaczego te
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: wyruchaj Ewę, dobrze to wam obojgu zrobi.

Nie w--------j się między nich. Odetnij się od obojga całkowicie. W ten sposób jeśli dojdzie do rozwodu, to z czystym sumieniem po roku od rozwodu będziesz mógł podbijać do Ewki i nikt nie będzie miał do Ciebie pretensji, że kumplowi rozwaliłeś małżeństwo.
  • Odpowiedz
mimo, że oni też po części odpowiadają za to jaki jestem


@dajcie_zyc: I tak i nie, to nie twoja wina, że taki jestes tylko ich, ale to nie ich wina, że tacy są tylko ich rodziców i tak dalej kręci się od milionów lat to kółeczko spiedrolenia i dziedziczonych traum.
  • Odpowiedz
@dajcie_zyc: ugulem to wszyscy zaliczamy ciągle doły, jedni po prostu fiksują się na tym, a inni od razu odpuszczają/zapominają i idą dalej. Pytanie ile leżysz w takim dole. Ja po sobie wiem że łatwo nakręcam się porażkami i najważniejsze to od tego jakoś uciec (jak to zrobić w Twoim przypadku to już zależy od Ciebie)
  • Odpowiedz