Jednak cieszę się, że nie mieszkam już w mojej rodzinnej miejscowości. Mam tam koleżkę, taki typowy Patryk, co zawsze #!$%@?ł dużo i bez sensu, wszędzie go było pełno, wymądrzał się, śmiał z własnych #!$%@? żartów, no ale był cwaniakiem, potrafił się zakręcić gdzie trzeba, więc na pewno nie #przegryw. Idę o zakład, że prawie każdy znał kogoś takiego. Po liceum zaczął ćwiczyć, nosił aparat ortodontyczny i o dziwo znalazł sobie zajebistą
- limpak
- Cesarz_Polski
- MarcinP009
- ropppson
- konto usunięte
- +9 innych
konto usunięte via iOS
Mam tam koleżkę, taki typowy Patryk, co zawsze #!$%@?ł dużo i bez sensu, wszędzie go było pełno, wymądrzał się, śmiał z własnych #!$%@? żartów, no ale był cwaniakiem, potrafił się zakręcić gdzie trzeba, więc na pewno nie #przegryw. Idę o zakład, że prawie każdy znał kogoś takiego.
@Klinghoffer: typowy Patryk jest typowy, też znam takiego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdyby nie wrócił do towarzystwa to też























W mieście Beverwijk, w którym odbywał się turniej szachowy, do lat siedemdziesiątych większość graczy zostawała zakwaterowana nie w hotelach, lecz w domach tutejszych mieszkańców. Autorem tej historii jest właśnie jeden z mieszkańców tego miasta, który w 1961 roku, mając 14 lub 15 lat, gościł legendarnego Ernsta Grünfelda. Grünfeld miał wtedy 67 lat i był jednym z wielu europejskich weteranów, którzy w tamtym okresie brali udział w turnieju