bo to jest niskosłodzony dżem, a ja lubie słodki


Czaicie? XD NISKOsłodzony dlatego chciała ten z dołu żeby był słodki XD


@lifeontheline: W8 WHAT ? To jest niskosłodzony więc musi więcej go wziąć żeby był słodki, a nie że dołu... nie doceniasz ludzi..
  • Odpowiedz
@kaef: @jtank:
palony słód, palony jęczmień i palona pszenica to 3 różne sprawy.
Surowej pszenicy się nie pali, ale słód pszeniczny - jak najbardziej. Stąd pszeniczne czekoladowe różnego rodzaju.
A co do Guinessa, to z tego co mi wiadomo pszenicę używają tylko w postaci słodu podstawowego. Palonej nie używają.
  • Odpowiedz
  • 223
Jak mnie irytują stare baby, które myślą, że wszystko im wolno.

Siedzę przed gabinetem stomatologicznym i czekam na swoją kolej. Siedzi przede mną "ona" w berecie 50 plus (tak to mogła być moja matka z tym, że moja matka nie niszczy cudzej własności) czyta pismo, które leżało do użytku ogólnodostępnego. Zatrzymała się na jednej ze stron i zaczęła urywać kawałek jej, bo coś jej się spodobało i głośno przy tym komentując swój uczynek
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

KOSIARZ I WILK (baśń litewska)

Kosiarz usiadł sobie w południe nad rowem i jadł. Wtem wybiegł z lasu głodny wilk, podszedł do kosiarza i pyta:
— Człowieku, co ty jesz? - Chleb.
— Daj mi spróbować.
Kosiarz odłamał kawałek i rzucił wilkowi. Wilk połknął go, oblizał się i mówi:
K.....s - KOSIARZ I WILK (baśń litewska)

Kosiarz usiadł sobie w południe nad rowem...

źródło: comment_70ojiRcxDKvebLSyNTUPJe3Ribi4wGcT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurde Mircy ale akcja dzisiaj u mnie w #pracbaza

Pracuję w salonie samochodowym, ale w skład firmy wchodzi jeszcze serwis i warsztat blacharsko-lakierniczy.
Siedzę sobie więc w salonie, klepie komuś tam ofertę, nagle dzwonią z blacharni.

-Ej wurst znasz angielski? Jak tak to cho do nas.
wurst - Kurde Mircy ale akcja dzisiaj u mnie w #pracbaza

Pracuję w salonie samocho...

źródło: comment_02fAA4Mc53Q5xUfekQj5InZICL6SQatw.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że mieszkałem pod barierą taką jak w Gothicu, a gdy magowie w pocie czoła wreszcie ją rozbili odbyła się gehenna szlachetnych barwnych jeźdźców, których mi było wyjątkowo szkoda. Uciekali przez pole bitwy, ale ich wierzchowce w niczym im już nie mogły pomóc. Byli masowo wsysani przez tripody takie jak w Wojnie Światów, a ich agonii towarzyszył głośny jednostajny huk. Obudziłem się gdy sąsiad wyłączył odkurzacz przemysłowy.
#sen
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Brałem udział w anonimowym głosowaniu na temat przyjmowania imigrantów do polski i jestem za.
Już tłumacze dlaczego:
- polactwo przez całą swoją historie migrowało we wszystkie strony swiata tak jak dzisiaj zalewamy Wyspy Brytyjskie, gdzie uchodzimy za najgorszy plebs (niedawno mialem taką sytuacje, ze musialem udawac Ukrainca, bo polała by sie krew, moja)
- nalezymy do Unii Europejskiej, dostajemy dotacje, rozwijamy sie w zastraszająco szybkim tempie(kuce beda narzekac, bo maja to w genach, ale porownajcie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SnakeCase: Deisa to z dawnych czasów nazwa obecnego hrabstwa Waterford. Kerry to kolei hrabstwo oddalone o jakieś 150km na wschód.

Irlandczycy potrafią rozpoznać pochodzenie rozmówcy po akcencie, który jest różny dla różnych regionów kraju. Często jest tak, że w większym miasteczku mówią innym akcentem niz 15km dalej pośród farm ziemniaków.
  • Odpowiedz
@kaef: w jakim hrabstwie jesteś i dlaczego nie lubią tam gości z waterford i kerry? i serio mówisz z akcentem z kerry, czy ich akcent brzmi jakby byli z polski? :D

shite

szajt ʕʔ
  • Odpowiedz
Wiecie za co kocham naszą Cebulandie, za to że nie idzie z "duchem czasu" w każdym aspekcie życia.

Wyobraźcie sobie taką sytuację, w naszym ukochanym kraju.

Siedzisz sobie gdzieś tam w restauracji. Dostajesz smsa. Okazuje się, że cumpel potrzebuje na zeszły tydzień arcyważnego maila z kotełem którego tylko ty masz na swoim telefonie. Więc Co robisz!? Włączasz wifi (co najwyżej musisz się zgodzić na warunki użytkowania neta w przeglądarce) i tyle! Wysyłasz,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach