Jak Wy organizowaliście swoje osiemnastki?
#opiszosiemnastke
Termin: sierpień roku zeszłego
Z racji tego że posiadam włości około 20 kilometrów od mojego miejsca stałego pobytu postanowiłem nie marnować pieniędzy na wynajmowanie remizy lub sali, tylko zrobić prawilną imprezę w stodole. Mój tate uklepał jakiś stół specjalnie na tę okazję, ja włożyłem hajsiwo na 8 kilo karkówki, tyle samo kiełby i skrzydełek, przyprawy, z 6l napojów (miałem jeszcze dokupić ale zapomniałem xD) no i
Siedzę w pracy, dzień jak co dzień... "Przejrzę gorące" pomyślałem. Przeglądam, przeglądam, potem główna, potem tagi... Aż mnie nagle niemiłosiernie sraka pocisnęła. Pewnie po tej activii, bo nie mieli nic normalnego w sklepiku, nawet kefiru! No ale #!$%@?, idę, siadam, sram.
Wróciłem, kumpel z pokoju mówi "Anon, dyrektor Cię szukał. Zajrzał Ci w kompa i powiedział, żebyś się z nim skontaktował".
Ja zesrany po same gumki w gaciach, bo zostawiłem mikro otwarte,
Rano budzi mnie dźwięk domofonu. Podnoszę słuchawkę i mówię.
- Słucham?
Na co rozmówca odpowiada (płeć różowa).
- Apteka.
Słyszałem już o próbach dostania się do środka przedstawiając się za policjantów / listonoszów ale żeby za aptekę?
- O co chodzi?
- Apteka.
W tym momencie odkładam słuchawkę ale drzwi na klatkę akurat były otwarte i słyszałem jeszcze przed odłożeniem słuchawki, że ów osoba dostała się na klatkę. Po 10 sekundach dzwonek
Brat mi przypomniał koleżankę gotkę. To nie była taka typowa wampirzyca brzydka, a ładna dziewczyna, ale prawie permanentnie smutna. Nawet jak się śmiała to jakoś tak dziwnie, przez łzy czy co, usta uśmiechnięte, a oczy smutne, jakby miała się rozpłakać. Słuchała kapel gotycko-metalowych no i ubierała się na czarno. To tyle wstępu.

Kilka lat temu był taki motyw, że w naszym regionie studenci dostawali kilka tysięcy złotych w ramach unijnego stypendium. Był
Studiuje w Warszawie, w tzw. stolycy. Życie studenta jest fajne, ale nie mogę mu poświęcić całego czasu bo #!$%@? mam plan. Ale o tym później. W Warszawce studiuje też Kinia, prawo na UW. Musiała się przenieść z Krakowa, bo ojciec prezydentem został. #!$%@? no ale coś za coś. Kinia jest piękną blondynką 8/10. Wielu się za nią ogląda (ja też), ale to ja ją zdobędę. Kuuurwa, ciężko mi idzie ale jest nadzieja.
Mirki, oszukałem dziś przeznaczenie!
Cisnęło mnie w #pracbaza na dwójkę więc idę do kibla. Po drodze mi się odechciało no ale jak już byłem pod drzwiami to głupio wracać. no nic: siadam i cisnę, a nuż się uda. Nic nie idzie to kończę imprezę, gacie do góry i wstaję. W tym momencie uświadomiłem sobie że w kiblu nie ma ani troszkę papieru. Byłbym udupiony jakby jednak poszło, a tak bez przypału wróciłem
Jak zachowuje się cebula-burak gdy dowiaduje się że dostaje spadek po ojcu?
Otóż stałem sobie w kolejce w banku i przede mną stały dwie cebule (dwóch braci) z czarną siatką i teczką. Podeszli do stoiska w banku i mówią że chcą PINIĄŻKI z konta ojca który zmarł. Jeden z nich wyciąga z teczki akt zgonu i pokazuje pracownicy banku i mówi żeby się pospieszyła bo zaraz jedzie sobie kupić nowe czarne BMW
@pawelek22: Zdarza się xD Cumpel kiedyś do techbazy przyniósł ubrania po treningu z przed dwóch dni, jakieś skarpety, gacie i inne koszulki. #!$%@?, #!$%@? gorzej niż z szamba z tego plecaka, ja nie wiem jak on 10 km busem dojechał i nie czuł tego smrodu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
mirki co sie #!$%@? :/

W tamtym roku niedługo po wakacjach przyszedł czas, abym w końcu poznał rodziców mojej dziewczyny. Mieli przyjechać w odwiedziny do miasta, gdzie studiujemy.
Przyjechałem do niej z samego rana, bo mieli być tam przed południem. Moja dziewczyna wyszła do sklepu, żeby kupić jakieś ciasto. Ja zostałem w mieszkaniu sam i coś czytałem na jej komputerze. Pomyślałem, że to świetny moment, aby zrobić kupę, póki jestem sam. Powstrzymywałem
Kiedyś dawno temu, zanim Polska zajarała się Wowem, grało się w takie MMO-RPG - Helbreath.
Czy ktoś tutaj grał na serwerze HBPolska? Część ludzi, których znałem - wirtualnie - i z którymi grałem całkiem sporo mnie nauczyła - wtedy byłem takim małym niedorozwiniętym gimbem.

Losy serwera potoczyły się śmiesznie, bo hostował go gość o nicku "lostar", który pracował wtedy zdaje się w Gdańskim Łączpolu(Mieliśmy marzenia, żeby mieć takie łącze jak tam -
#pracbaza #heheszki #coolstory

Mój szef to człowiek, który lubi żreć się z innymi. Ma z tego jakaś perwersyjną przyjemność. Kiedyś uprzykrzal życie radzie osiedla, że plac zabaw dla dzieci zrobili do dupy. Innym razem robił imbe w szkole swoich dzieci, że automaty chipsy sprzedają.

Obecnie żre się z energetyką, że zamiast jakiejś taryfy G2 liczyli mu C2, przez co on płacił za dużo. Żąda od nich kasy za lata płacenia drożej, twierdzi,
Co się teraz #!$%@?ło ( ͡º ͜ʖ͡º)
Grałem sobie Turnieja na Dust II, a w team trafił się pijany rusek, tak kurna pijany rusek...śpiewał, gadał cały czas ''dejta vodki!'', drugi rusek jego znajomy cały czas gwizdał, aż mnie uszy bolą.... ( ͡° ʖ̯ ͡°) w połowie meczu ten pijany rusek powiedział że idzie do sklepu po wódkę i zaraz wróci i wrócił pod
Przedziwny zbieg okoliczności:
- kupiłem pewną rzecz, którą przysłano w sporym pudle i
- szlag trafił Internet.
Tylko to wystarczyło, aby dzieciaki zaczęły bawić się jak za dawnych lat i tak powstał Spryciak: kartonowy potwór i postrach okolicy. Bo sieć padła wszędzie dookoła, więc małolaty z innych domów też wyszły zobaczyć jak wygląda świat w realu. Trochę to smutne, ale i pocieszające. Dzisiaj będą się bawić w podchody bez względu na to
źródło: comment_TtuySKbrJe133lVkB8EQ7uA1ZkqxuCVH.jpg
ojciec wymienia włączniki światła, dotarł do łącznika świecznikowego (ten z dwoma przyciskami) i coś tam klnie bo mu nie działa. Kable w puszcze to radosna twórczość elektryka, kolory nic nie znaczą. Stwierdziłem że mu pomogę bo tylko #!$%@? leciały. Ogarnąłem co jest czym, włącznik jakiś dziwny, opis mało czytelny więc kombinuję. Okazało się że że muszę zrobić coś na kształt mostka, zrobiłem, chcę włożyć, krzyczę do ojca żeby wyłączył bezpiecznik. Wiedząc że
@tomekwl3: we wlacznikach zadnych mostkow nie trzeba robic :s, jezeli nie masz puszki, tylko wszystkie kable we wlaczniku to neutralne (powinny byc niebieskie) laczysz ze soba i izolujesz, uziemienie (zolto zielony) laczysz ze soba i izolujesz, a fazowe (brazowe, czarne) podlaczasz do wlacznika, jeden kabelk z gory drugi z dolu w 90% wlacznikow
@tomekwl3: hmm i tak dziwne, taki podwojny wlacznik i tak powinien obsluzyc z jednej zyly, chociaz mogl byc "bardziej rozbudowany ;)" i moglby pracowac na dwoch obwodach, o!
Bądź mną
Kup chleb
Wracaj rowerem ze sklepu
Chleb wielki w #!$%@? i nie chcesz pognieść więc wieziesz w torbie w ręku
Majta ci się to przy kierownicy ale #!$%@? równo do domu
Jakiś seba bez chleba na rowerze cię wyprzedza cały fajny
Zaczęło się
Pedałuj szybciej i doganiaj go
Zdecyduj by #!$%@?ć mu lepe chlebem
Seba odwraca się i widzi że za nim #!$%@? jak #!$%@?
W jego oczach widzę wtf.png
@jogurtdrzewny: Chcesz zacząć JEŹDZIĆ po chleb? Super! Tylko pewnie masz nnieodpowiedni rower który niestety po 2-3 wyjazdach po chleb ci się #!$%@? więc musisz go #!$%@?ć i kupić taki z tytanową ramą i wgnieceniem w siodełku na jajka, do tego aerodynamiczne buty (dostępne w naszym sklepie internetowym), no i urządzenie mierzące pokonany dystans, tętno oraz poziom #!$%@? starego w twojej dupie, bo inaczej jest ryzyko zawału. Przeczytaj też koniecznie poradnik Sebastiana
nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Siedzę dzisiaj w restauracji w #szklarskaporeba i obok siedzi #niebieskipasek wraz ze swoją #rozowypasek.
Poszedł zamówić jedzenie (z nr 2) i do Leviatana obok. Wrócił z #eb i zaczęło się.
- Pomyślałbyś o mnie. Idziesz jeszcze raz!
I poszedł. Nagle ich zamówienie zostało wyczytane. Ona zamiast iść po nie wstała i wypatrywała go (xd).
Chiała to piwo jabłko-miętowe (wtf?). Chłopak wrócił i mówi: nie ma.
Ona, że założymy się, że jest.
To jest #suchar z czasów jak nazywało się je #gwozdzie
Ale właśnie odkryłem, że nowe pokolenia #rozowypasek nie znają, więc wrzucę:

Czterech kumpli w Opolu postanowiło się zabawić, więc spalili trochę trawki i postanowili pojeździć maluchem po mieście. Jeżdżą tak po mieście, w końcu wpadli na rondo i kręcą się na nim w kółko, żeby faza była lepsza.

No, ale trochę się to im znudziło, więc dla odmiany zaczęli jeździć po tym