No nie wytrzymie, byłem w pracy na dostawie towaru,
Byłem w kiblu koło kas w supermarkecie, zazwyczaj tego nie robię, ale przycisnęło, więc robię kupę i ktoś szarpie za klamkę, no to mówię "busy", 20 sekund później podcieram się i zakładam spodnie, biorę szczotkę bo po spłukaniu kibel brudny, czyszczę czyszczę, i znowu ktoś szarpie za klamkę ze 3 razy mocno jak by się paliło.
No to biorę druga ręką otwieram drzwi i
Byłem w kiblu koło kas w supermarkecie, zazwyczaj tego nie robię, ale przycisnęło, więc robię kupę i ktoś szarpie za klamkę, no to mówię "busy", 20 sekund później podcieram się i zakładam spodnie, biorę szczotkę bo po spłukaniu kibel brudny, czyszczę czyszczę, i znowu ktoś szarpie za klamkę ze 3 razy mocno jak by się paliło.
No to biorę druga ręką otwieram drzwi i


























źródło: 1000015333
Pobierz