via Wykop Mobilny (Android)
  • 17
Uważam, że "zdecydowanie" się na zrobienie dziecka jest skrajnie egoistycznym działaniem. Po pierwsze, nie uznajemy woli życia dziecka (choć z drugiej strony ciężko o jako taką od niebytu). Po drugie skala obciążeń jest tak wielka, że to działanie również ryzykowne. Pytanie jaka wartość za tym stoi? Bo wydaje mi się, że powodzenie w wychowaniu dziecka i stworzenia mu warunkow jest mocno losowe...

#childfree #antynatalizm
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@3dnow wszystko w życiu jest losowe a na końcu się umiera.

Nie istnieje coś takiego jak możliwość zapewnienia mu warunków... nawet nie wiem jak zdefiniować te warunki.

Oczywiście istnieje duża szansa na to że będzie miało takie warunki aby nie umrzeć z głodu, ale czy to nada sens jego egzystencji... ?
  • Odpowiedz
@galek: czy ja wiem... Narzekanie na to jak ciężko jest być rodzicem to bardziej nobilitowanie samego siebie, zaznaczenie jak dużo trzeba poświęcić czyli w domyśle jak dobrym człowiekiem się jest. Bo mimo takich tekstów jak na obrazku, nadal rodzice uważają, że zrobili dobrze a pomysł, że prokreacja jest niemoralna traktują jak osobisty atak na nich i ich dziecko
  • Odpowiedz
to już można wojować nawet o to czy posiadanie dziecka jest ok? Ale chore


@paczek: nie wojować tylko dyskutować o tym czy decyzja o stworzeniu nowego życia (czyli decyzja o posiadaniu potomstwa) jest dobra moralnie, zła moralnie czy neutralna moralnie. Antynatalistom z rozważań wychodzi, że jest zła moralnie.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Pewnie wbije kij w mrowisko, ale co tam

Nic mnie tak nie irytuje, jak fakt - gdy wchodzę na wykop i widzę jakieś banialuki czy inne odrealnione ideologie. Opiszę dwie najgorsze z nich działające na niekorzyść społeczeństwa. Pierwsza z nich to związki bezdzietne, #antynatalizm czy inne #childfree

Wiele ojców za pewne się ze mną zgodzi - że dopóki nie mieli dziecka, ich życie było puste i jałowe.
  • 106
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako facet czujesz się czesto źle z jednego powodu - brak odpowiedzialności. Życie singla czy bezdzietne wydaje się takie fajne, bezproblemowe, tu pasje, tu wakacje. Ale właśnie jednocześnie jest to życie bez odpowiedzialności. I to zabiją męskość, inspiracje, kreatywność, ambicje, pomysłowość. To powoduje stany lękowe, gorszy nastrój, złe samopoczucie, Gdyby nie dziecko, dalej byłbym zagubionym i nie wiedzącym czego chce od życia nastolatkiem w ciele dorosłego faceta.


JA,
JA,
JA

spoko,
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
tl;dr
OP projektuje swoje problemy z brakiem poczucia sensu życia, własnej wartości, i męskości na całe społeczeństwo. Bo jemu nie chciało się chcieć jak nie miał guwniaka, i uważa to za coś złego, że ludzie sobie żyją lajtowo bez niepotrzebnych do szczęścia obowiązków. Nowe nie znałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Robisz tyle ile musisz, wymagane minimum, coś tam się rozwijasz, ale nie wiesz czy to kierunek w
  • Odpowiedz
Poza tym trochę cykam się samego zabiegu.


@AnonimoweMirkoWyznania: Tu się nie ma czego cykać - jakby Ci ktoś lekko strzelił z gumki recepturki w jaja. Sam zabieg to kilka chwil i trochę kasy w portfelu mniej. Ale święty spokój z gumkami i braniem tabletek przez partnerkę.

Nie wiem jak obecnie, ale jak ja robiłem, to Siwik wymagał 30 lat na karku. I wskazane było posiadanie dzieci (bez dzieci wymagał 35 lat
  • Odpowiedz
że jesteście mocno zaburzeni

Co to jest zaburzenie?

#childfree
Ktoś nie chce brać odpowiedzialności w postaci wychowania drugiego człowieka, czyli prawdopodobnie rzeczy bardziej odpowiedzialnej niż prowadzenie amazonu.

#
  • Odpowiedz
Tylko ciekawe jest to, że jakoś po 30 roku życia, nie mówię już o 40+ (bo czy ktokolwiek słyszał, widział antynatala 40+? Niby są, a nigdzie ich nie ma)

@Pozytywny_gosc: ja mam 47 i jestem antynatalistą odkąd pamiętam. Wtedy nie istniało takie pojęcie jeszcze.
  • Odpowiedz
Widząc jak koleżanka z liceum wrzuca na fb zdjęcie 3 czy 4 dziecka zastanawiam się jak oni wiążą koniec z końcem gdzie ona pracuje jako kasjerka w sklepie a jej chłop przy jakichś pracach monterskich i mieszkają w powiatowej Polsce B. A co roku następny bombelek.

#antynatalizm #childfree
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najlepsze u natali jest to wywoływanie poczucia winy czy tam obowiązku u własnych dzieci. Sprowadzili na świat człowieka, bo sami chcieli i mieli taki kaprys/potrzebę, bez pytania o nic samego stworzonego człowieka, a potem (oczywiście nie wszyscy) mają do niego pretensje i żądania, bo przecież cie stworzyłem i wychowałem xD.

#antynatalizm #childfree #dzieci
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pianinka: „Szukam sposobu na wymiganie się” szkoda, że wcześniej nie szukał tego sposobu w postaci antykoncepcji… nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać typowe natale są typowe.
  • Odpowiedz
Zawsze staram się znaleźć plusy i minusy w moich poglądach na dany temat. Przykładowo: jestem za legalnym dostępem do aborcji. Znam argumenty zwolenników i przeciwników. Nie zgadzam się z argumentami przeciwników, ale przynajmniej je znam.

Czy ktoś mógłby mi podać jakieś argumenty natalistów przeciwko antynatalizmowi?
#antynatalizm #childfree
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciemnienie

Kwestie te uciekają daleko po za materializm lub praktyczność.


Poza, czyli gdzie? Do zaspokajania swoich egoistycznych potrzeb w celu wywołania przepływu soczków w mózgu, które nazywasz "szczęściem"? No bo chyba nie maszy na myśli jakiejś alternatywnej rzeczywistości?
  • Odpowiedz
chyba najmocniejszy argument, który mnie przekonuje do nieposiadania dzieci:
Nie chce się dzielić z nikim moją partnerką. Chcę, żeby ona była dla mnie numerem jeden i ja dla niej też. Teraz jesteśmy w stanie weekendy wyjść na miasto, pójść do kina o której chcemy, pograć w gierki na komputerze, wyjść na basen itd. Za pieniądze, które potencjalnie moglibyśmy wydać na dziecko, możemy sobie regularnie robić wspólne wycieczki.
Dziecko by absolutnie wszystko wywróciło
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ofiarować coś komuś innemu


@ciemnienie: w momencie podejmowania decyzji o dziecku niczego mu nie ofiarowujesz, bo nie ma komu. Robisz to wyłącznie dla siebie i partnera/rki. Dlaczego ludzie posiadający dzieci nie mogą przyznać tego wprost, tylko bredzą o jakichś poświęceniach i ofiarach
  • Odpowiedz