#praca #prawo #prawopracy #ppk #pytanie #kolchoz #kolchoztrans Jestem na umowie zlecenie i mam przejść na umowę o pracę, ale pracodawca warunkuje to rezygnacją z PPK. Baba z biura mówi, że no "u nich po prostu tego nie ma". Jak się zapytałem na jakiej podstawie tego nie ma, skoro każdy przedsiębiorca jest do tego zobligowany, to już nie odpowiedziała
@DDzieciol: No tak, ale oni mi tego przecież nie zaakceptują. Jak podpiszę teraz rezygnację i dostanę umowę o pracę, to jeżeli chciałbym przystąpić, to musze złożyć wniosek. Czyli poprosić od nich pismo, którego mi pewnie nie wydadzą, a jak wydadzą, to nie zaakceptują xD
@Palinkka No rozumiem, tylko ja tam nie będę do czasu umowy na czas nieokreślony, po roku chcę zrezygnować z tej roboty, nie będę j---ł tyle
@Rudz1elec: No to jest ryzykowne, bo jednak chciałbym tam przemęczyć około roku, a poza tym nie mam pieniędzy, czasu i ochoty się ganiać po jakichś sądach czy za jakimi smutnymi panami romawiać xD, ale myślę nad tym @DDzieciol No znalazłem, mam @Saeglopur To się turbojanuszeks okazuje xD
A czy jak wyśle taki wniosek do nich, to oni mogą mi tego nie przyjąć/podpisać czy mają obowiązek?
no ale to już zależy od Twojej sytuacji życiowe, determinacji i odwagi
@DDzieciol: Determinacji i odwagi by raczej nie zabrakło, ale sytuacja życowa jest taka sobie xD i wydaje mi się, że nie ma co się z cymbałami wykłócać o te 1000 zł, bo jak napisałem wyżej, planuję tu pracować około roku, może chwilę dłużej. A na dodatek jak dalej będę miał umowę zlecenie, to jest w niej zapis, że
#frenpill #apustaja Chop już zdonżył być na zakumpach w Kafulandzie, a potem Chop se zrobił jajownice na śniadanie, bo dawno nie jadł se! I Chop jak wracał, to jeszcze pomugł starszej pani Babci wnieść balkonik po schodach i jej wejść po samych schodach też!
#frenpill #apustaja Chop był ugulnie dzisiaj na zewnątrz i se jechał na hulajnodze. I bardzo wiater wiał. I tak sie Chopu skojarzyło ze szumem i wiaterem nad morzem. Jeszcze Chop jakiś czas temu grał w gre, co się biega z babom za rękę po takim zamku na środku oceanu i tam też cały czas było słyszeć ino szum fal, wiater i ptaszki śpiewajonce. Chop może se pojedzie w
#frenpill #apustaja Chop dostał w cwartek resztę piniendzy. W kopercie, w sejfie. I to nie tyko on, cała masa Mariuszów i Zbychów też miała koperty do odebrania. PlejStejszyn i telewizur dalej są możliwe! I to już może w czerwcu by było se!
@dokad-za-dnia-tuptamy: To może tak być se, ugułem. W normalnych adidaskach, to mje też sie robiom odciski, głównie na dużych paluchach. I to jest od złego układania stupki se. A jak w kołchozie miałem buty robocze, to odciski i pęcherze były w takich miejscach, co się fizjonomom nie śniły.
#frenpill #apustaja Chop donił do kołchoztransu i się wyjaśniło, ugułem chyba. Chop rozmawiał z jakimś bossem i wytłumaczył o co cho, i on zgłosił do kadr, i podobno 15 albo 16 kwietnia ma być wyrównanie se. I ugulnie tak może się zdarzać z wypłątami i on prosił, żeby to zawsze zgłaszać jak najszybci żeby to odkrencać. I Chop będzie miał umowę o pracę se, ale w maju dopiero,
#frenpill #pepe Dzisiaj była wypłata z nowego kołchoztransu. Chop otrzymał potężne 3900 zł netto za 17 dni j-----a (Chop przeprasza, że tak napisał) po 12 godzin (kilka razy 12,5, ale uśrednijmy), łącznie ok. 204 godziny.
@the_last_tomato_in_the_world: Umowę o niewolnictwo, ehh. Nie zamierzałem się zwalniać po kilku dniach, bo po prostu potrzebuję pracy/kasy, a poza tym, gość mówił, że ta umowa zlecenie jest na miesiąc, a potem ma być umowa o pracę. No i ciekawe czy będzie.
@Melkovva_: Ja nie mam piniendzy na sądy itp. @choochoomotherfucker: Ty to wiesz, ja to wiem, ale Janusz tego nie wie. To samo mu powiem w przyszłym tygodnu jak będę z nim rozmawiał.
Chop zaczoł pracę o 9:54 Chop skończył pracę o 22:26 Chop wrócił do doma o 23:45
Chop przez 41 minut szukał miejsca parkingowniczego, a jeszcze wcześnij był 10 minut w Kejepsi po kurczaczki, ażeby coś ciepłego zjeść sobie. Tak się nie da rzyć, ugułem.
W takim kołchozie, to Chop jeszcze nie pracował. Chop wychodzi do kołchoztransa ok. 9:30, a wraca ok. 23:00 (nawet chwilę po). 30 minut w jedną stornę, wieczorem trochę krócy, no bo mały ruch i można śmignąć szybci. Około 12 godzin 30 minut pracy, ale w tym jest blisko 6 godzin przerwy, nie ma dużo jeżdżenia, codziennie to samo, więc dobrze. I najważniejsze, jest to praca w
#frenpill #apustaja Chop zaczyna jutro nowom robotę se. Robota transportowa, czyli typu 12 godzin, ale w dzień. Podobna do takyj co Chop w nocy jeździł rok temu jeszcze, między magazynami. Ino tutaj trzeba 2 razy naczepę przepiąć. Chop się letko cyka, bo już z 9 miesięcy nie jeździł takom kolubryną i nie lubi podpinania naczepy, bo się boji że się źle podepnie i będzie katastrofa. Dobrze, ze te
#frenpill #apustaja #spiewajzapu Chop się musi odchamić trochę. Chop nie pamięta kiedy ostatnio był tak zdenerwowany jak w tym miesiącu przez gównianom pracę. Chop się denerwował na wszystko dookoła, przeklinał i w ogóle.
Chop zaprasza na pokaz artystyczny:
Luuuuuuuuuuriiiiiiiiiiiiiiii jhi paras avlu Luuuuuuuuuuriiiiiiiiiiiiiiii andrala cetru
#frenpill #apustaja Chop oficjalnie zakończył miesięczną współpracę z aktualnym kołchoztransem. Chop już nawet znalazł nowy! We wtorek Chop ma jechać w jednom trasę z innym kierownikiem, a potem samemu. To taka praca jak poprzednio miał Chop, między magazynami se będzie jeździł.
Tymczasem Chop dokończy gierke, co się w niej z babom za ręke chodzi, a potem Chop se zagra w Residenta 4 z modem na tekstury i Chop
@sylwke3100: Ja cymbałoski prendzy, ale dziękuję. Ja doszedł do wniosku, że potrzebuję takiej pracy jak miałem poprzednio, tzn. między magazynami/sortowniami, z punktu A do B i tyle. Taka robota jest powtarzalna, wręcz automatyczna, niczym nie trzeba się przejmować. A kasa wpada i można kombinować daly. Praca jako kierowca jest już sama w sobie na tyle uwłaczająca, że docelowo trzeba szukać czegoś najmniej skomplikowanego i fizycznego.
@Bestia_z_Jellystone: To jest jeden wielki chaos dla mje. Szukanie tych adresów, błądzenie, potem jak pojechać. Nie zawsze można sobie tak elegancko podjechać pod same drzwi z koszem na którym jest towar. I właśnie ten fakt, że dziennie to kilka ton można przerzucić sobie. Ja dzisiaj miałem 2 tony niecałe. Plecy srogo to odczuły, kolana też. W dłuższej perspektywie, to jest inwalidztwo chyba.
@Bestia_z_Jellystone: Są wózki, ale jak nimi zjadę, to i tak czasami muszę je postawić gdzieś kawałek dalej niż drzwi, brama, magazyn itp., czasmi nie przejdą przez drzwi, bo jest próg duży. Albo jak dzisiaj mi się porozjeżdżały i musiałem je na kilku dostawach przestawiać i się doszukiwać co jest gdzie. Jeszcze jest taka belka do zabezpieczani tych wózków, tylko oczywiście w moim samochodzie jest ona wykrzywiona jak banan i się
Chop zaprasza wszystkich na pokaz artystyczny
źródło: tkzhrxlb7co51
Pobierzźródło: image
Pobierz