@Zgrywajac_twardziela: to stary patent, ale bardzo skuteczny. Tak samo facet, który nie chce utrzymywać różowej (tzn. rodziny xd) może usłyszeć o sobie "niedojrzały piotruś pan". Menago w korpo też używają tego chwytu - "nie chcesz robić nadgodzin? jesteś nieodpowiedzialny!".

Raczej nikt nie analizuje tego tesktu jak go używa, po prostu jest to poważne oskarżenie, społeczeństwo źle widzi nieodpowiedzialnych ludzi i trzeba się za każdym razem produkować, żeby odbić taki atak,
  • Odpowiedz
Drodzy #childfree, wam najbardziej utrudnia spokojne bycie bezdzietnym?

Szkoła, kościółek, rządząca partia i ciocia na imieninach, wszyscy lubią wskazywać jedyną słuszną drogę w życiu. Mąż żona i dzieciaki. Jednak p---------e swoją drogą.
Dla mnie problem zaczyna się, kiedy w grę wchodzi twarde prawo. Do tego w swojej najbardziej bezlitosnej postaci - prawo podatkowe. Okazuje się na przykład, że dawanie kasy innemu dzieciakowi z rodziny, żeby on miał łatwiej w
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przeprowadzam badanie na psychologii dotyczące problematyki rezygnacji z rodzicielstwa, a także uprzedzeniami związanymi z tą kwestią. Pomyślałem że zapytam tutaj, czy może ktoś chciałby wziąć udział w wywiadzie (około 60 minut myślę) na jakimś zoomie. Całość oczywiście anonimowa.

#childfree #antynatalizm
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

problematyki rezygnacji z rodzicielstwa


@goblokrim: rezygnacja z rodzicielstwa jest jak wkładasz guwniaka do okna życia. Jak jesteś #childfree to z niczego nie rezygnujesz, bycie bezdzietnym jest przecież domyślnym stanem, na rodzicielstwo można się dopiero zdecydować (albo wpaść)
  • Odpowiedz
Dużo ostatnio postów o tym jak to rodzice się nie wysypiają przez pierwsze kilka miesięcy/lat z dziećmi.
Rozbawił mnie komentarz, który mówi:

Ale brak wystarczającej ilości snu to nic strasznego - zobaczysz jak szybko Twój potomek Ci to wynagrodzi pierwszym szczerym uśmiechem :)


A chwilę po nim, przeglądając newsy w internecie, natknęłam się na artykuł:
tarushiba - Dużo ostatnio postów o tym jak to rodzice się nie wysypiają przez pierwsz...

źródło: comment_1650794218n6q2obfk2eL1SItEzDeL1G.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yahoomlody: nie ma z tym żadnego problemu. Dziecko idzie spać 19-21 i idziecie się bawić.
No dobrze, ma Pan rację w jednym: "kiedy gowniak śpi z rodzicami w łóżku". Po prostu nie ma miękkiej gry, nie ma spania w naszym łóżku.
To tyle z problematyki.
  • Odpowiedz
@Kreek: Jakie to smutne musi być życie, że tym czego nie możesz się doczekać jest pójście do pracy, bo tam "wypoczniesz".

Wiadomo, co innego jak ktoś ma fajną pracę, praca jest jego hobby i lubi to robić, ale jeśli jest to wybranie "mniejszego zła" to tak słabo...
  • Odpowiedz
@Kreek: A najciekawsze jest jak ktoś, kto ma w dupie swoje dzieci też tak mówi, że trzeba mieć dzieci, że weselej, że od razu wszystkie problemy "jak renkom odjom" xD Posiadanie dzieci nie jest dla każdego i powinno być świadomą decyzją, a ludzkość i tak wymrze, bo sami się idioci zniszczą. A jak nie to klimat (który idioci niszczą).
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 17
Uważam, że "zdecydowanie" się na zrobienie dziecka jest skrajnie egoistycznym działaniem. Po pierwsze, nie uznajemy woli życia dziecka (choć z drugiej strony ciężko o jako taką od niebytu). Po drugie skala obciążeń jest tak wielka, że to działanie również ryzykowne. Pytanie jaka wartość za tym stoi? Bo wydaje mi się, że powodzenie w wychowaniu dziecka i stworzenia mu warunkow jest mocno losowe...

#childfree #antynatalizm
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@3dnow wszystko w życiu jest losowe a na końcu się umiera.

Nie istnieje coś takiego jak możliwość zapewnienia mu warunków... nawet nie wiem jak zdefiniować te warunki.

Oczywiście istnieje duża szansa na to że będzie miało takie warunki aby nie umrzeć z głodu, ale czy to nada sens jego egzystencji... ?
  • Odpowiedz
@galek: czy ja wiem... Narzekanie na to jak ciężko jest być rodzicem to bardziej nobilitowanie samego siebie, zaznaczenie jak dużo trzeba poświęcić czyli w domyśle jak dobrym człowiekiem się jest. Bo mimo takich tekstów jak na obrazku, nadal rodzice uważają, że zrobili dobrze a pomysł, że prokreacja jest niemoralna traktują jak osobisty atak na nich i ich dziecko
  • Odpowiedz
to już można wojować nawet o to czy posiadanie dziecka jest ok? Ale chore


@paczek: nie wojować tylko dyskutować o tym czy decyzja o stworzeniu nowego życia (czyli decyzja o posiadaniu potomstwa) jest dobra moralnie, zła moralnie czy neutralna moralnie. Antynatalistom z rozważań wychodzi, że jest zła moralnie.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Pewnie wbije kij w mrowisko, ale co tam

Nic mnie tak nie irytuje, jak fakt - gdy wchodzę na wykop i widzę jakieś banialuki czy inne odrealnione ideologie. Opiszę dwie najgorsze z nich działające na niekorzyść społeczeństwa. Pierwsza z nich to związki bezdzietne, #antynatalizm czy inne #childfree

Wiele ojców za pewne się ze mną zgodzi - że dopóki nie mieli dziecka, ich życie było puste i jałowe.
  • 106
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako facet czujesz się czesto źle z jednego powodu - brak odpowiedzialności. Życie singla czy bezdzietne wydaje się takie fajne, bezproblemowe, tu pasje, tu wakacje. Ale właśnie jednocześnie jest to życie bez odpowiedzialności. I to zabiją męskość, inspiracje, kreatywność, ambicje, pomysłowość. To powoduje stany lękowe, gorszy nastrój, złe samopoczucie, Gdyby nie dziecko, dalej byłbym zagubionym i nie wiedzącym czego chce od życia nastolatkiem w ciele dorosłego faceta.


JA,
JA,
JA

spoko,
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
tl;dr
OP projektuje swoje problemy z brakiem poczucia sensu życia, własnej wartości, i męskości na całe społeczeństwo. Bo jemu nie chciało się chcieć jak nie miał guwniaka, i uważa to za coś złego, że ludzie sobie żyją lajtowo bez niepotrzebnych do szczęścia obowiązków. Nowe nie znałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Robisz tyle ile musisz, wymagane minimum, coś tam się rozwijasz, ale nie wiesz czy to kierunek w
  • Odpowiedz
Poza tym trochę cykam się samego zabiegu.


@AnonimoweMirkoWyznania: Tu się nie ma czego cykać - jakby Ci ktoś lekko strzelił z gumki recepturki w jaja. Sam zabieg to kilka chwil i trochę kasy w portfelu mniej. Ale święty spokój z gumkami i braniem tabletek przez partnerkę.

Nie wiem jak obecnie, ale jak ja robiłem, to Siwik wymagał 30 lat na karku. I wskazane było posiadanie dzieci (bez dzieci wymagał 35 lat
  • Odpowiedz
że jesteście mocno zaburzeni

Co to jest zaburzenie?

#childfree
Ktoś nie chce brać odpowiedzialności w postaci wychowania drugiego człowieka, czyli prawdopodobnie rzeczy bardziej odpowiedzialnej niż prowadzenie amazonu.

#
  • Odpowiedz
Tylko ciekawe jest to, że jakoś po 30 roku życia, nie mówię już o 40+ (bo czy ktokolwiek słyszał, widział antynatala 40+? Niby są, a nigdzie ich nie ma)

@Pozytywny_gosc: ja mam 47 i jestem antynatalistą odkąd pamiętam. Wtedy nie istniało takie pojęcie jeszcze.
  • Odpowiedz