via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@Filip3k91: Ostatnio w Kato jest wysyp meneli przy Sokolskiej. Ale chodzi od kilku lat taki gość grubszy, często w przeciwsłonecznych okularach, kozia bródka, około 185 cm wzrostu, na oko 30-34 lata i próbuje wysępić hajs sposobem "na ziomal". Że niby wyszedł z #!$%@? i ciężko mu się odnaleźć, że niby gdzieś chce dojechać itd... Taki typ gaduły bajkopisarza, który próbuje się zaprzyjaźnić. Zawsze normalnie ubrany, nigdy nie śmierdzi. Polecam uważać na
Mirki piję sporo i codziennie od jakiś paru miesięcy i po prostu mam dosyć tego że nie chce a muszę bo po prostu się duszę, przed paroma dniami powiedziałem dosc pierdziele nie pije i myślałem że umrę, zacząłem się dusić i chyba doszło do hiperwentylacji czy jak to się zwie bo zaczęło się od mrowienia dłoni a później całe ręce a jak zsiadlem z motoru to nogi się ugięły i się przewróciłem
@Emerszz: Mireczku mozesz sprobowac sam ale nie bedzie latwo. Nie wiem z czego wynikaja Twoje opory przed pomoca lekarza/terapeuty. Alkoholizm to choroba. Jak masz grype czy inne powazne #!$%@? to idziesz do lekarza. Potraktuj to tak samo. Jesli uda Ci sie samemu nie pic to ibtak idz do terapeuty od uzaleznien. Z czegos wyniknęły Twoje kłopoty i jeśli ich nie przepracujesz to wczesniej czy pozniej wrocisz do alko. Szukanie pomocy to
Też głupio mi bo psychicznie nie chce ale fizycznie czuję że tego właśnie potrzebuje


@Emerszz: znam to. pierwsze 3 dni są najgorsze. Ale ile można sobie powtarzać "to ostatnia flaszka"
A potem w środku nocy #!$%@? na stację benzynową po 300 ml bo wypluwasz płuca i zabawa od nowa.
Jak to jest, że zasnąłem dzisiaj o 2 a obudziłem się o 7 i nie mogłem zasnąć dalej, wierciłem się w łóżku przez 3 godziny.. a następnie o 10 wypiłem 3 piwa, lampkę wina i zasnąłem na te 2 godziny, czując się wyspany. Czyli jednak alkohol daje radę na zaśnięcie czy tak tylko mi się tak wydaje? ogólnie to moją jedyną motywacją na zaśniecie był alkohol, bo tak ogólnie to pije najczęściej
Sąsiad przed chwilą wydmuchał 0,65‰
Niby niewiele, ale zdziwienie było ogromne. Piliśmy ze znajomymi od 19 do 3. Bimber rozcieńczony do 40% (co by pobawić się dłużej) prawie po 0,7 na głowę. Wstaliśmy niedawno, każdy mile zaskoczony, że dobrze się czuje. Jedzonko było super... bimberek również. Sąsiad chciał jechać autem, więc dałem mu dmuchnąć w alkomat. 0,65‰ a ja 0,2‰.
Alkomat elektrochemiczny kalibrowałem niecały miesiąc temu, może 5x używany
Tak więc miraski...
Pobierz
źródło: comment_6XxADgt6twu2r10bHmbU42LbumF5bpZr.jpg
@Pangia: Powyżej 0,5 promila jest przestępstwo (stan nietrzeźwości). Od 0,2 do 0,49 promila to wykroczenie (stan po użyciu alkoholu). Za wykroczenie zabierają do roku. Za przestępstwo powyżej roku i ponowny egzamin. @widmo82 jak napisałem w wydychanym, to chyba logiczne że mg/l. We krwi są promile przecież, a nie mg/l. @UnitrA A mój znajomy za siódmym. No i co z tego? Poza tym trzeba przejść szczegółowe badania lekarskie i kurs reedukacujny w
Sobota, czyli kolejne podsumowanie bezalkoholowego tygodnia.

Do tej pory największy kryzys przyszedł w zeszłym tygodniu o czym pisałem, udało się tę chwilę słabości przetrzymać (dziękuję za dobre słowo i wsparcie @manio1142, @ludzik, jak zawsze @kelemele, @partycjaD). Jedyny alkohol to pół szklanki białego wina do krewetek które miałem w sałatce (krewetki podsmazone i duszone w tym winie - mam nadzieję że mnie za to nie skarcicie). Ten tydzień
@ciulus: Kumpel w liceum jarał zioło na przerwach. Przychodził na lekcję zbakany, ja wtedy jeszcze nie paliłem ale i tak często siadałem z nim - zwykle w ostatniej ławce ;) Babka na chemii chciała puścić jakiś gówno film na telewizorze, który był z tyłu sali. Wszyscy się więc odwrócili i patrzą na ten film. A kumpel, który niczego nie skumał, po chwili do mnie na serio spanikowany - #!$%@?, kubako, czemu