Jeżeli w ten weekend się nie złamię to będzie 3 tygodnie bez procentów we krwi. Kryzysów przez ten czas pełno i z każdym walczę browarem zero. Idealnie idzie oszukać swój chory mózg. W poniedziałek zaczynam treningi na siłowni i odchudzanko. Eh, jest ciężko. Szczególnie że nie mam teraz motywacji do wychodzenia z domu bo obawiam się że może sie to zakończyć upiciem a teraz jakbym wziął chociaż odrobine czegoś z procentami to
@ccc111 chyba u mnie się udzielałes, dobrze pamiętam?

Nie lecz tego browarami zero bo to i tak #!$%@?, takie lizanie cukierka przez papierek. Zastąp sobie to woda gazowana (np skarb życia Muszyna). Jak z psychika? Jebnij pięścią w stół, bo jak to jest że puszka/butelka rządzi dorosłym mężczyzną. Wierzę w ciebie. Nie poddawaj się!
@widmo82: Posiekane orzechy zalać miodem. Po 40 dniach można odcedzić. Dodać spirytus.
Gdy postoi rok, też nic się nie stanie, jest klarowniejsza. Wtedy dopiero dodać spirytus.
Proporcje na oko - miód ma zakryć orzechy, spirytus też wedle uznania - mocniejsza, słabsza, jak kto woli.
@Morelo: To już zależy od osoby i samozaparcia. Miałem epizod z piciem zanim zacząłem brać leki, piłem bo nie mogłem zasnąć, piłem bo nie mogłem wytrzymać, piłem bo nie chciałem się tak czuć. Jak zacząłem brać leki, to mogłem w końcu zasnąć, mogłem jakoś wytrzymać ze sobą itp Leki mi dały to co dawał alkohol, więc przestałem pić.
#pijzwykopem
Generalnie nie pije sam praktycznie nigdy. Ze znajomymi wychodzę od razu do 3 w tygodniu i zauważyłem, że minęło z pół roku odkąd ostatnio nie piłem dłużej niż tydzień. Zrobiłem więc sobie detox miesięczny. Trzy dni temu zakończony.
A dziś coś mnie naszło, by kupić sobie żuberka przy okazji zakupów. I pierwszy raz w 26 letnim życiu pije bez towarzystwa i zastanawiam się czemu wziąłem tylko jedno...
Czy to jak często
@slapdash: Są tez inne czynniki psychologiczne, dla których człowiek się zastanawia czy to już nie alkoholizm typu presja znajomych, czy alkoholik w rodzinie.
@CoolCake: Gdybym odstawił colę na miesiąc to tez pierwsze co bym zrobił po miesiącu to kupił colę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Piwo to nie tylko alkohol. Chyba, ze wypiłeś jedno i za słabo weszło do łba, czego byś sobie życzył. Wtedy już bym
Chyba, ze wypiłeś jedno i za słabo weszło do łba, czego byś sobie życzył

@srbeny:
W pierwszym poście było

zastanawiam się czemu wziąłem tylko jedno...


Koniec końców dorwalem znajomych na fejsie I będąc po 4 piwach zarsuciłem jakąś tabse od znajomej będącej 24/7 na klonach, po czym walnąłem jeszcze 2 piwa ale czując już tylko te tabse. Wstałem 10 minut temu potwornie styrany i zaraz do pracy
Wiele osób o tym piszę ale ja czuje tą #!$%@?ą depresje, nienawiść do siebie. Nie ma we mnie życia, wszystko mi jest obojętne i to nie dlatego że biore klony bo to trwa jeszcze za czasów kiedy nie brałem żadnych leków. #!$%@? mnie z roboty, nie za jakiś błąd tylko za nastawianie a mianowicie mam na wszystko #!$%@? dlatego pracuje wolno, jestem sztuczny wobec ludzi i wobec siebie. Nie wiem jak powinienem
@bekap: dawaj. Szukaj pasji, uzależniającej przede wszystkim. Sam sobie nie daj wmówić ze jest ch000iowo, zbuduj coś kurka wodna, pozakładaj aparaty szparkowe, pomóż komuś - babci zanieść zakupy cokolwiek zrób żeby poczuć dobrze. Można pisać wiersze, pamiętnik, krótkie prozy. Nic dla kogoś, tylko dla siebie! Tylko miej pierd00lona odwagę, złap się za jaja bo masz wartość. Powodzenia, jakbyś coś potrzebował przez neta do dawaj znac, tylko łeb do góry do choooja
@bekap: mam to samo kolego tylko troszeczkę z innej przyczyny u mnie to wszystko wynika. Mianowicie ja nie mam #!$%@? sily, na nic, serio. Nic mi sie nie chce i nie cieszy mnie nic(a bywają rzeczy o ktorych duzo ludzi tylko marzy).
Nie biore zadnych leków, narkotyków, nie pije alkoholu, chodze na silke jak juz sie zmuszę to uda sie nawet te 3 razy w tygodniu.. nie wiem co robic, mam