#alkoholizm #piwerko #gownowpis #zalesie
Nie lubię ludzi którzy usprawiedliwiają fakt bycia alkoholikiem, mówieniem że są powodziami. I nie ma tu nic do prawdziwych piwoszy, dla których to rzeczywiście jest pasją itd. ale bycie piwoszem nie polega na tym że się pije 4-5 "piw" dziennie.
Cudzysłów użyty specjalnie, bo tacy ludzie zwykle piją taterki, harnasie, żubry, Warki i inny syf, który na niejednej promocji zrównuje się ceną za 500ml z ceną wody mineralnej,
@izkYT: No nie wiem #!$%@?, ale wydaje mi się, że naprawdę wiele. To zależy charakteru, mój stary mając 49 lat spędza weekendy, pływając motorówką nad jeziorem ze starą. Jak ktoś chce znaleźć zajęcie sobie, to znajdzie je w każdym wieku.
Łoilem przed dwa lata ostro alkohol, codziennie piwko(3-6). Jednak z powodow losowych jestem zmuszony nie tykac tego syfu. Co do samopoczucia- jest swietnie, na prawde, ja jako osoba ktora jest aktywna fizycznie+ostro chlejaca czulem oznaki wyniszczania organizmu typu: serce nie spokojne, bolaca glowa z rana, slaby miesien, otluszczanie organizmu. Po tym 2 tyg abstynencji wszystko to zniknelo. Czuje sie tez jakis ladniejszy przez to na mordzie i sny wreszcie sie pojawily! Polecam
@SzycheU: kilka miesiecy minelo, wiele rzeczy sie pozmienialo w moim zyciu, w sumie to taki obrot o 180 stopni. Siade do posta w tym tygodniu i napisze co slychac, nie bylo czasu ostatnio zeby sie na tym skupiac. Pozdrawiam ( )