Co za cudowna #wykopaka!
Mój camper jeszcze jutro trafi na biurko w moim korpo biurze i będzie dumnie na mnie spoglądał i przypominał, po co w ogólne pracuję.
Skiery - oczywista oczywistość
Mój camper jeszcze jutro trafi na biurko w moim korpo biurze i będzie dumnie na mnie spoglądał i przypominał, po co w ogólne pracuję.
Skiery - oczywista oczywistość






Mireczki i Mirabelki, uważajcie na to, co ląduje na Waszych talerzach, bo ja dzisiaj zaliczyłam kulinarną przygodę życia. Poszłam do Leclerca na dział garmażeryjny, bo „domowe obiady” brzmiały lepiej niż gotowa, paczkowana sałatka.
Pani zza lady (ale bez rękawiczek, co mój głodny mózg zignorował) nałożyła mi pyszne jedzonko.
W biurze biorę pierwszy kęs, gryzę... i nagle widzę coś różowego, błyszczącego. Na początku myślałam że to kawałek łososia
źródło: IMG_5789
Pobierzźródło: IMG_5790
Pobierz