Sa tablice, obowiązkowe OC, kontrole drogowe, przeglądy, ogramiczenia, coraz to ostrzejsze sankcje
Jedyne co kuleje to egzekwowanie, które można zwiekszyć lepszym egzekwowaniem. Wszystko jest gotowe poza dobrą wolą
Z hulajami i z surronami jest trochę gorzej



















Jeszcze trochę za mało tych brokółowych łbów się pozabijało na tych p--------h. Trochę krwi spłynie po ulicach i wtedy zmiany w przepisach ruszą z kopyta.
Żeby to faktycznie zabolało, to szczaw musiałby chyba Kamazem bez OC jechać, bo wtedy jest dopiero około 15k PLN
Dla p-------w to są frytki, szczególnie jeśli taki Surron potrafi kosztować około 20k PLN
Brokułowe łby natomiast specjalnie prowokują, bo w domu ich nauczono,że odpowiedzialność jest dla normików. I właśnie nimi się trzeba zająć. Lepiej, żeby starzy wyskoczyli z waluty na karę niż za to, czego nie pokryje zasiłek pogrzebowy.
Gnojek niech waży te 50 kg. (Prajety też raczej nie są grubokostni). Surrony ważą od 45 do nawet 100 kg.
Sęk w tym, że nie przypominam sobie, żeby kurierzy rowerowi jeździli przesadnie szybko, nawet jak poruszają się po ulicach. A szczawie specjalnie cisną na v-max bo tylko wtedy jest szacun w brokulandzie.
Też mnie gotuje