@choochoomotherfucker: q--a szedłem sobie kiedyś tak lasem, było już ciemno i usłyszałem rowerzystów za sobą. Nie mam pojęcia dlaczego, ale wskoczyłem w chaszcze i zacząłem spieprzać. Kiedy dotarli do miejsca na ścieżce z którego wskoczyłem w krzaki, zatrzymali się i zaczęli się patrzeć między drzewa żeby zobaczyć kto, albo co spieprzało. Ja przykucnałem za drzewem i ich obserwowałem z mroku, jakichś 20 metrów. Nie mam pojęcia dlaczego to wtedy zrobiłem,
A gdyby tak stworzyć "wykopową" aplikację matrymonialną? Nie randkową, bo od tego jest #tinder czy inne #badoo czy co tam jeszcze... Zdjęcie, szczegółowa ankieta, która już na etapie algorytmu podsuwałaby osoby o jak największej zgodności profilowej (dajmy na to dla całego profilu zgodność co najmniej 75%, ale we wskazanych kwestiach zasadniczych, typu ślub/dzieci 100% zgodności)? Aplikacja byłaby darmowa, co najwyżej jakieś postaw kawę czy coś, jakby ktoś chciał
@moll: W sumie zamiast apki matrymonialnej lepiej byłoby zrobić taką gdzie ludzie umawiają się w grupkach na jakieś spotkania. Albo nawet bez apki zacząć organizować spotkanka na których można się poznać
źródło: spierdotrip
PobierzNie mam pojęcia dlaczego to wtedy zrobiłem,