Jest teraz afera w Linkedin, firmy (albo jedna pod roznymi nazwami) intensywnie poszukuja inzynierow roznych specjalizacji. Stawka 60-100€/godz. Pierwszym etapem procesu rekrutacyjnego jest “rozmowa” z ich AI. Pisemna albo glosowa. Kto kuma po angielskawemu, przechodzi ten etap z palcem gdzies tam. Kolejnych etapow nie ma. Cala operacja to scam majacy na celu trenowanie AI zerowym kosztem. Lub raczej kosztem czasu darmowych jeleni.
Zrobiłem grę, w której przegadujesz upartą AI jednocześnie ucząc się wpływu wpyw

Cześć. Side project robiony wieczorami, z czystej ciekawości nic nie sprzedaję. Dostajesz nieugiętą postać: urzędniczkę z okienka (bez numerka ani rusz"), bramkarza, sześciolatka albo nieufnego klienta. Masz ją przegadać samymi słowami, w czacie. A jak pęknie, AI rozbiera Twoją rozmowę na czynn
z- 98
- #
- #
- #
- #
- #



















No a dlaczego nikt glosno nie mowi, dlaczego ten kwik? Otoz powody sa tylko i wylacznie dwa:
1. To nie PiS tym razem nakradnie, tylko Platforma, wiec sie piekla na potege
2. Niezaleznie ile ci drudzy nakradna, to cos i tak uda sie dowiezc. Wiec doda sie z automatu kilka punktow procentowych w przyszlorocznych wyborach, tak wiec