Ukróciłoby to cała masę patologii, pomogło wszystkim, i pracobiorcom i pracodawcom. Zarówno w państwowych jak i prywatnych firmach.
Zanim zacznie się zmieniać systemy, zmieniać zależności, podatki itd. kilka takich prostych ruchów by oczyściło od ręki część szamba.
















@Vaerlin: Za poziom kształcenia o którym piszesz odpowiada uczelnia. Jeżeli zapewnia niski poziom, nawet limit jednej osoby rocznie nic nie zmieni. jeżeli zapewnia wysoki, brak limitów także nic nie zmienia.
Jeżeli uczelnia ma możliwość kształcić 10 lekarzy to i z limitem 100,
@teutates: Tylko że limity ustala ministerstwo a nie uczelnia. Uczelnie mają przynosić zyski, szczególnie prywatne - i tu taki limit zmienia ryzyko w planowaniu strategicznym uczelni. Gdyby limit wynikał z możliwości uczelni - nikt by nie protestował.
p.s.
Na filmie mowa o dostępie do prosektorium czy poziomie kształcenia etc. - to ma zapewnić uczelnia. Ministerstwo może ten poziom wyznaczać
@Vaerlin: Próbujesz sprowadzić sprawę do absurdu broniąc niedorzecznego stanowiska. Mógłbyś wskazać, gdzie napisałem, lub ktokolwiek napisał o 10.000 lekarzy kształconych na pojedynczej uczelni?
Przeczytaj jeszcze raz na co odpowiadasz, tym razem ze zrozumieniem.
Fragment