Nazywał się Alfonso Bialetti.
Był rzemieślnikiem — z wprawnymi dłońmi, ciekawym umysłem i spojrzeniem, które potrafiło dostrzec rozwiązania tam, gdzie inni widzieli tylko zwykłe przedmioty.
Włochy się zmieniały. Espresso podbijało miejskie bary, ale wciąż pozostawało rytuałem przy ladzie — publiczną przyjemnością. W domach kawa nie miała jeszcze swojej formy.


















Po drugie na facebooku na każdy najbardziej neutralny temat zawsze będą komentarze odklejeńców - bo mechanizmy facebooka działają tak, żeby wyświetlać posty w sposób polaryzujący społeczeństwo.
zakop za bzdurny wykop