Gmina ośmielila się poprosić psiarzy o uszanowanie higieny i spokoju plażowiczów

W odpowiedzi wściekli psiarze zrobili wielką aferę i napisali setki chamskich i bezczelnych postów w obronie swojego świętego prawa do dokuczania innym. W komentarzu długi screen.
z- 374
- #
- #
- #

















Ogólnie prędzej restauracje dadzą napis zakaz wstępu dzieciom niż psom.
Zabawne jest również, że ludzie myślą, że wejdą jakieś prawa anty psiarzowe, śnijcie dalej, tylko to wam zostało w waszej bezsilności.
Prawdziwa bezwarunkowa miłość? Psy > ludzie.
Ludzie to tylko nerwicy można dostać.
Są naprawdę fajni ludzie, ale niestety są w mniejszości. Tacy jak ty gburowaci to niestety większość i tacy jak wy powodujecie, że świat staje się smutny i ludzie uciekają do posiadania psa.
Wystarczy nie przyjąć mandatu, upomnienia i w sądzie wygrana. Gmina nie może zakazać wejściu psów na plażę.
Ustanawianie bezwzględnego zakazu wstępu z psem na tereny ogólnodostępne stanowi nieproporcjonalne ograniczenie wolności poruszania się obywateli (art. 52 ust. 1 Konstytucji RP) oraz prawa korzystania z przestrzeni publicznej.
Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 2439/14):
Akt wyższego rzędu (Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – art. 4 ust. 2 pkt 6): Ustawodawca dał gminom prawo do określania obowiązków opiekunów zwierząt (czyli np. smycz, sprzątanie). Ustawa nie daje gminie uprawnienia do wprowadzania całkowitych, terytorialnych zakazów
Uchwała rady gminy jest aktem prawa miejscowego i nie
Gmina nie ma prawa całkowicie zakazać wchodzenia psom na tereny plażowe.
Uchwała rady gminy jest aktem prawa miejscowego i nie może być sprzeczna z ustawą. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą NSA i WSA, art. 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku nie daje gminom prawa do wprowadzania kategorycznych zakazów wstępu. Taka uchwała stanowi przekroczenie upoważnienia ustawowego