Wszyscy słyszeli, że Żabkę przejmują Kanadyjczycy od Circle K. Wezwanie po 32 zł za akcję, cała spółka wyceniona na 32,6 mld zł, największa transakcja w historii kupującego.
Mniej osób wie, co się działo na akcjach Żabki trzy miesiące wcześniej. A działo się.
29 kwietnia 2026, kurs w okolicach dołka po wcześniejszych spadkach. Tego dnia do systemu ESPI (tam spółki zgłaszają transakcje osób zarządzających, taki obowiązek prawny) wpadają raporty o zakupach akcji przez kadrę Żabki. Między innymi:
Anna Grabowska, Managing Director: 122 791 akcji po 23,52 zł, razem około 2,89 mln zł
Marta Wrochna-Lastowska, Managing Director: 89 302 akcje po 23,52 zł, razem około 2,1 mln zł
Kurs wtedy: 23,52 zł. Cena w ogłoszonym właśnie wezwaniu: 32 zł. Czyli plus 36% w trzy miesiące. Na samych tych dwóch pakietach zysk wychodzi w okolicach 1,8 mln zł.
I teraz wisienka. Obie panie są na liście menedżerów, którzy już zobowiązali się sprzedać wszystkie swoje akcje w wezwaniu. Czyli kupione w kwietniu papiery pójdą Kanadyjczykom po 32 zł. Timing? Wybitny. Przypadek? Oceńcie sami.
Dla porządku, bo uczciwość wymaga: te zakupy były normalnie zgłoszone i są jawne, dlatego w ogóle o nich wiemy. Nie wiadomo publicznie, kiedy zaczęły się rozmowy o przejęciu, więc nikt tu nikomu niczego nie zarzuca. Menedżerowie kupujący akcje własnej firmy to co do zasady dobry znak i legalna sprawa. Po prostu ładnie widać na wykresie, że ludzie z pierwszego rzędu kupowali w dołku, a trzy miesiące później przyszło wezwanie z premią.
Ciekawostka na koniec: takich raportów ESPI o transakcjach władz spółek wpada na GPW kilkadziesiąt miesięcznie. Prawie nikt ich nie czyta, bo to nudne komunikaty. A czasem, jak widać, warto. Dane są z orcafolio.pl







Komentarze (110)
najlepsze
źródło: obraz
Pobierz@ish_waw: Chłopskiego rozumu. Naprawdę chcesz z tym dyskutować? Znaczna część ludzi w tym kraju myśli, że nie płaci podatków - w takiej masie 1000 osób czytających giełdowe raporty to nada "prawie nikt".
Tak samo możesz powiedzieć, że nikt nie czyta ostatnich rekomendacji do jakieś operacji medycznej, ogłoszonych CVE, raportów na temat stanu wód powierzchniowych czy najnowszych analiz pierwotnych galaktyk...
Jest nielegalny, ale tylko wtedy gdy dasz się przyłapać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeśli nie wyciekną maile, wiadomości ani nikt się nie przyzna wprost - to ch#ja im zrobią.
A tego, że nowy właściciel zechce wycofać spółkę z giełdy to już nie miał w ogóle prawa wiedzieć w kwietniu, bo nawet nie wiedział kto tym inwestorem będzie.
Tutaj mamy dwie managing director -- i wiemy jak Żabka wygląda - wyzysk do granic możliwości. Ludzie brankrutują, tracą domy itd itp.
Tak wygląda w praktyce "etyczne" zarządzanie kobiet...
Myślę, że każdy z nas, posiadając taką informację były korzystał i też by nakupił akcji na swoje możliwości. Działają w sferze prywatnej więc mogą takie rzeczy robić, skoro wszystko mieści się w granicach prawa, w przeciwieństwie do pewnej grupy społecznej, okradajace publiczne pieniądze.
@ceroy1210:
Kto wbrew zakazowi, o którym mowa w art. 14 lit. a rozporządzenia 596/2014, wykorzystuje informację poufną,
podlega grzywnie do 5 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, albo obu tym
@ceroy1210: Jeżeli dyrekcja wiedziała na ten czas o wezwaniu albo wycenie to jest to insider trading. Jest to przestępstwo ścigane z urzędu
źródło: image
Pobierzźródło: biznes-3255355feg4462
Pobierzźródło: obraz
Pobierz