Dokładnie tak samo jest z samym uściskiem dłoni: teraz to uprzejmość, kiedyś – dowód na to, że nie trzymasz w garści sztyletu.
Przecież to jakaś bzdura - dowód na to, że nie trzyma się nic w garści, ma się widząc czyjąś otwartą uniesioną dłoń przy głowie. Uniesiona otwarta dłoń to symbol pokoju. I tak wiele osób faktycznie wita się na odległość, gdy się rozpoznaje. Zwykle w połączeniu z uśmiechem, zresztą.
Przekazywanie
















@PfefferWerfer: 1997 rok to zaranie III RP? To wtedy posłowie Wójcik i Krutul z AWS prawem kaduka zawiesili tam krucyfiks. W nocy.
@Igner: Z Afryki? A nie z Azji, a konkretnie Bliskiego Wschodu?
Co do oszukiwania, to trudno mówić o oszukiwaniu, gdy "oszukujący" sam wierzy w to co mówi. Inaczej byłoby, gdyby rodzic mówiący dziecku o Bogu, zbawieniu itd. sam twierdził, że to wszystko kłamstwo i oszustwo.
Owszem, dzieci są bardzo podatne na manipulację. Z tym się nie kłócę. Jednak czym innym jest obowiązkowe lub
Z jednej strony tak - z drugiej, księża, jako urodzeni w swoich państwach, nie są obywatelami Watykanu. W ogóle, obywatelstwo Watykanu jest bardzo trudno uzyskać, i otrzymuje się je czasowo, nie na stałe.