To nie była rozprawa merytoryczna, której - według pozwanego - Bosak nawet nie chciał. Sąd nie badał sprawy, nie badał czy artykuł Bosaka pomówił. Bosak skorzystał z prawa do opublikowania bzdur na kanwie tego, że nie odpowiedział Gońcowi przed publikacją.
Stad szybkie tempo wyroku, stąd też OCZYWISTE KŁAMSTWO w narzuconej przez sąd treści.
Otóż, już rozbijamy




















Ale cóż za zbieg okoliczności. Dwa dni temu pod budynek Republiki przyjechała straż pożarna bo ktoś wezwał, wezwanie okazało się niezasadne to sobie pojechali ale całą akcję relacjonowała Republika robiąc z tego szopkę ataku służb Tuska.
Dzień później ktoś zgłasza możliwą krzywdę dziecka w mieszkaniu Sakiewicza i jak się pojawiają służby to w środku znajdują grubasa przypadkowo z asystentką.
Asystentka ta, zamiast zrobić o co policja -