Zawodniczka „przebiegła” maraton w 3:38. Problem w tym, że pokonała najwyżej kilometr

Transmisja z mety maratonu ujawniła nietypowy przypadek. Zawodniczka pojawiła się na mecie z wynikiem 3:38 (!), ale zapis trasy wskazuje, że przed metą pokonała zaledwie około kilometr. Czy odda medal?
z- 75
- #
- #
- #
- #
- #
- #



















3:40 to przyzwoity czas na amatora/amatorkę, ale żadne "top 5% kobiet". Chyba, że te niebiegające (za to pijące :-) ) też wliczysz.
*PL maratony są słabo obsadzone ambitniejszymi zawodniczkami. Dość powiedzieć, że czas Polki w okolicach 3h stawia ją na pudle.
Na maratonie (i ogólnie na biegach co poważniejszych) masz kilka punktów pomiaru czasu. Na tych co bardziej ogarniętych - zwykle co 5 km + czasem w nieoczywistych miejscach, np na końcu tzw agrafki, czyli punktu gdzie biegniesz np do końca ulicy i z powrotem, więc najłatwiej jest skrócić trasę.
Pominięcie jakiegokolwiek pktu pomiaru czasu z automatu oznacza dyskwalifikację - przy wynikach końcowych będzie adnotacja DSQ jeżeli nastąpiło