Niesamowitym przykładem syndromu sztokholmskiego są dla mnie osoby postronne broniące astronomicznych zarobków lekarzy z NFZ, typu Aneta lat 40 kasjerka na minimalnej lub Mariusz lat 47 pracownik serwisu samochodowego. Liczne głosy od tych ludzi - "Trzeba było się uczyć", "Oni ciężko się uczyli przez 6 lat na studiach, zarobki 100k im się po prostu należą". Zupełnie jakby inni ludzie potrzebni gospodarce nie musieli się uczyć czy równie ciężko albo i ciężej pracować,
W podmiotach leczniczych podległych Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu pięciu lekarzy w 2025 r. dostało miesięcznie więcej niż 250 tys. zł.
@Variv: okazało się, że p0laczki dalej płacą najniższe składki na ochronę zdrowia w całej Europie i dziwią się, że nie mają jak Niemcy płacący grubo dwucyfrowe PKB w połączeniu że ich PKB jest o wiele większe.
Największy rak polskiej medycyny. Państwo kształci lekarza, chirurga plastycznego albo dermatologa tylko po to zeby ten robił za wyrobnika na nierynkowych stawkach .
DGP podaje, że dotarł do raportu o zarobkach lekarzy i pielęgniarek w systemach wynagrodzeń uregulowanych, który FPP przedstawi na posiedzeniu plenarnym trójstronnego zespołu ds. zdrowia. Według dziennika, z raportu wynika, że zarobki lekarzy i pielęgniarek realnie nie ustępują pensjom ich kolegó
Więc jak tego typu wypowiedzi mają się do wynagrodzeń strażaków-ratowników PSP oraz ekwiwalentow ratownikow-ochotnikow OSP czy ratowników medycznych i innych sluzb ratunkowych, którzy ratując zdrowie i życie ludzkie narażają niejednokrotnie swoje i też podlegają odpowiedzialności karnej?
@Brutus66: ojoj, więc dziewczynka się nie dostała, poszła na g---o kierunek i teraz jojczy na łykopie, good.
btw. tak ci podpowiem, że ortopedzi i inni chirurdzy w środowisku często nie raz uchodzą za troglodytów pod względem wiedzy medycznej, a przynajmniej jest taki (niesłuszny) stereotyp :))) możesz się zastanowić jak powstał taki stereotyp w środowisku i nadal się utrzymuje czasem.
@leftfinger: istnieje odpracowanie studiów w każdym kraju, także w polsce. nazywa się rezydentura, a w polsce także staż.
widze, ze dalej bawimy sie w bycie troglodytą i udawanie, ze NFZ oplaca wszystkie swiadczenia? twoj szwagier nie bedzie operowany przez nfz a nie wstretnych ortopedów co nie chce im sie robic operacji xD
Raport Federacji Przedsiębiorców Polskich wskazuje, że zarobki lekarzy i pielęgniarek w Polsce realnie nie ustępują wynagrodzeniom ich kolegów z bogatszych krajów Europy Zachodniej. Minimalne wynagrodzenie lekarza specjalisty w Polsce wynosi 11,86 tys. zł, a lekarza bez specjalizacji - 9,74 tys. zł,
Według danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji mniej niż 1 proc. lekarzy zarabia powyżej 100 tys. zł, a mediana dochodów specjalistów wynosi 24,6 tys. zł brutto. Problem nie leży w pazerności lekarzy, ale w samym systemie. To przez sposób, w jaki NFZ wycenia procedury, dochodzi do
@gorzki99: nie zauważyłeś, że jak tylko pojawia się "droższa" choroba, "większy" problem, to nagle "prywaciarz" nie chce tego robić, bo to nierentowne, ryzykowne itd?
Amerykańscy naukowcy przeanalizowali dane z największego badania o leczeniu depresji (STAR*D). Okazuje się, że niektóre popularne strategie jak zwiększanie dawki czy zmiana leku nie mają mocnych dowodów skuteczności. Badacze podkreślają, że efekt poprawy może wynikać także z relacji z lekarzem.
"W minionym miesiącu aż 90% nabywców Nano Apartamentów to osoby związane z branżą medyczną to dla nas najlepsze potwierdzenie, że nasz model inwestycyjny trafia w oczekiwania wymagających profesjonalistów." - TPPI Deweloper SA
@alfokloda0: większość osób nie chce robić "priorytetowych" specjalizacji w pcimie dolnym, gdzie jesteś lekarzem od wszystkiego i niczego tak czy siak i nie wiadomo czego się spodziewać, bo zwykle to się wiąże z c-------i warunkami pracy, januszerstwem i brakiem rozwoju :)
Rodzice zmarłego dziecka dziękowali mi z uśmiechem... że część jego życia będzie trwać w innych dzieciach. Zadzwonił lekarz z Oddziału Intensywnej Terapii w szpitalu, w którym pracuję, z informacją, że pojawiło się dziecko spełniające kryteria do pobrania narządów. Jest ono po wypadku.
48 tysięcy brutto na kontrakcie, to niegodne wynagrodzenie dla świetnych specjalistów. Nie wyobrażam sobie, żeby transplantolog przeszczepiał narządy czy kardiochirurg operował serce za taką kwotę. W kontrakcie powinno być zaszyte ryzyko wykonywanego zawodu. Kontrakt nie gwarantuje niczego poza przy
Zobaczcie jak na zamkniętych grupach lekarze organizują lobbing. Rzecznik Izby lek. Kosikowski sam nie do końca wie, co konkretnie ma być sparaliżowane jak zrobi się limit pensji lekarzy, więc prosi o "amunicję" xDD
Wręcz podziwiam to środowisko, nikt tak bezwzględnie nie broni swoich interesów. Ciągle organizują się, żeby grzać swoje. Całkiem skutecznie, niektórzy nawet na Wykopie łykają jednocześnie bajki o "przeciętnych zarobkach 20-25k" i "kompletnym paraliżu po ograniczeniu pensji do 48k". A
K---y nie ludzie. Te darmozjady powinny leczyć nas z pocałowaniem rączki i stópek. W końcu to my, podatnicy utrzymujemy służbę zdrowia! Bez naszej ciężkiej pracy nie byłoby zapotrzebowania na usługi medyczne w takim stopniu. Ciężko z----------y na dobrobyt naszego państwa i oddając część naszych zarobków na NFZ OCZEKUJEMY że będziemy leczeni godnie i skutecznie.
@DaudeX: ale ty wiesz ile wydaje niemiec a ile polak na ochronę zdrowia czy nie?
@lorafenus: obecne pielęgniarki nie są obecnie na tyle wykształcone raczej, aby to udźwignąć. A przynajmniej większość, bo wiadomo, że są wybitne pielęgniarki, które nie jednego lekarza by zawstydziły wiedzą, umiejętnościami, jak i doświadczeniem.
OIT OIT-wi nierówny - pytanie jakie operacje? Pęcherzyki u zwykłych pacjentów? Okej, why not, jak są wykwalifikowane. Oddział kardiochirurgii, neurochirurgii, krwawe zabiegi u pacjentów na ostro? W życiu nie chciałbym być z
Przedstawiciel związków zawodowych i specjalista ds. norweskiego prawa pracy zaznaczyli, że może się okazać, iż prawa Polaków zatrudnionych przez Equinor przy przebudowie stacji LNG były naruszane na niespotykaną w Norwegii skalę.
W sumie starsi lekarze teraz będą mieć eldorado na szkoleniu tych młodszych, którzy nie mieli szans nauczyć się niczego przez przeludnienie na studiach i rezydenturach. Coraz popularniejsze stają się prywatne kursy weekendowe za które trzeba zapłacić kilka tysięcy. Po co jakiś profesorek będzie miał się babrać w pacjentach jak będzie mógł żyć z takich kursów właśnie. Nauczanie medycyny mocno przechodzi do sektora prywatnego.
Jak zwykle chcąc d-----ć kaście profesorów i starszych lekarzy,