@Vexo0: No właśnie, "jakiegoś". To musi być ktoś z rodziny, kogoś wysoko postawionego, najlepiej polityka partii rządzących. A jeszcze lepiej jego dziecko. Brzmi brutalnie, ale taka jest prawda. Bez tego nic się nigdy nie zmieni.
@Ojciec_Dyrektor2: To tak jakbyś myślał, że politycy zrobią sensowną reformę służby zdrowia, która będzie szanowała składki i stawiała pacjenta na pierwszym miejscu, bo dziecko jakiegoś polityka zachorowało. Jeżeli wtedy politycy wynaleźli saloniki VIP,

















@ipkis123
@Oidakak: 3 pokolenie przybyszów ze wschodu na tankietkach z 45.
@galicjanin: Maszyny to pikuś, ruscy wywozili tory, krany, linie elektryczne. Gdyby się dało to by asfalt zrywali.