Anaris
#bekazlewactwa #heheszki
- pawelJG
- siemson_tu_belson
- konto usunięte
- Riczard
- bolo_bolo
- +3 innych
Anaris
@volver ten w pasiaku to wiadomo
– [Obecna władza] bardzo świadomie zmienia jego [języka] funkcję – w myśl tego, co pisał o języku Ernst Cassirer – z komunikacyjnej na mitologiczną. A celem funkcji mitologicznej nie jest przekazywanie informacji, tylko takie przekształcanie rzeczywistości historycznej i społecznej za pomocą języka, by doprowadzić

Gdybyś stanął naprzeciw dzikiego zwierzęcia
bo żadne z nich nie jest twoją zasługa.
To co mówisz, to bardzo zła retoryka. Bo można powiedzieć Twoim tokiem rozumowania, że każdy podatek to "dowalanie". Ubezpieczenia zdrowotne, OC, PIT, CIT i wieeele innych... A przecież po coś ktoś wymyślił kiedyś podatki i ubezpieczenia, a ktoś inny sens ich obowiązkowości - i nie po to, by gnębić obywateli, jak to teraz korwiniści przedstawiają.
A co w sytuacji, gdy ktoś za bardzo nawet tych oszczędności w swojej kieszeni nie ma?
Już np. alimenciarze powinni płacić z własnej kieszeni - a jak w praktyce to wygląda, to wszyscy wiemy
Oczywiście - można zaostrzyć kary za jazdę bez OC. Ale co to zmieni, jeśli wykrywalność będzie niska? Takie podwyższanie kar na pokaz, to tylko populizm, a nie realne rozwiązanie.
To po co ono w ogóle jest i czemu państwo wymaga obowiązkowego jego posiadania?
Ale od kiedy opłata OC jest karaniem?
Ja zapytałem - co warunkuje to, czy auto jest nieużywane?
Skąd ja mam wiedzieć, czy rzeczywiście nie jeździsz od roku autem
czy po prostu bocznymi drogami
Poza tym co warunkuje, czy auto jest używane, czy nie? Jedni jeżdżą codziennie, inny raz na kilka dni, inny raz na miesiąc, a inny raz na pół roku
To tylko kwestia gustu kogo chcą słuchać.
gdy jedna i druga strona nie potrafi rozmawiać
Jak wywnioskowałeś to, że można walczyć/znęcać sie nad silniejszymi (którzy ci ze stwierdzenia mówiącego, by nie bić/znęcać sie nad słabszymi ?
Jak daleko mieszkasz od Biegana?
Z tego co nauczyła mnie mama, nie krzywdź słabszych, pomagaj im, walcz z silniejszymi, stać cię na to, możesz być lepsza od innych. I jestem. Znam kilka sztuk walki i jestem przy okazji grafikiem i muzykiem, tak dla odmiany. Kocham zwierzęta.
do słuchania mszy nadawanej przez megafony w środku miasta też, ciekawe.
Loool? Wiesz, mamy XXI wiek. Psychologów i psychoanalityków, a jeśli to zawodzi to medycynę i odpowiednie leki.
Z wykształceniem podstawowym
Co to w ogóle za argumentacja że jak nie będzie w polszy kościółka to przyjdzie coś (w domyśle pewnie muzułmanie)
Przecież w Polsce chyba nie ma bardziej nienawistnych ludzi niż katolicy,
Ale ono i tak działa, kiedy jego przedstawiciele się zabijają, okradają i mordują, weźmy Krzyżaków
to musi być jakaś korzyść?
wiesz dlaczego wymyślono normy moralne? Żeby ludzie mogli wyjść z jaskiń i stworzyć jakieś większe społeczeństwo
czyż to nie Polska jest jednym z krajów, który laicyzuje się najszybciej? Tyle, że polski KK uprawia kreatywną księgowość i każdego raz ochrzczonego wlicza do swoich szeregów aż do jego śmierci.
oho, kolejny, który nie zabija, bo Bozia patrzy z nieba i wtrąci do piekła.
Tak, ale wierzą zwykle w rzeczy sprawdzalne lub wiarygodne (może nie tyle ateiści, co racjonaliści, ale często jest to niemal synonim). Zwykle wiara ateistów dotyczy spraw codziennych i zwykłych.
Kierują się nacjonalizmem, konserwatyzmem i narodowy katolicyzmem. W połączeniu te ideologie dają wybuchową mieszankę braku tolerancji i zatwardziałego przekonania o wyższości ich światopoglądu. Wnoszą podziały. Kto nie jest z nami jest przeciwko nam. Nie tolerują mniejszości, innych wyznań, czy orientacji seksualnych.
Ateizm to brak wiary w Boga. Ateista z definicji nie wierzy, a nie - wierzy. Oczywiście dotyczy to tylko wiary w Boga, więc w innych dziedzinach może wierzyć w co chce.
Żeby poprawnie odsiedzieć na to pytanie trzeba zdefiniować czym jest wiara. Ja używam dwóch definicji w zależności od kontekstu:
1) Bardzo silne przekonanie o prawdziwości danego twierdzenia;
2) Coś czym zasłaniają
Widzisz, ludzie już nie potrzebują wiary w coś, bo mają psychologów i lekarzy, to oni im dają nadzieję, a nie gadanie z figurką przybitą do kawałka drzewa
Oddawali cześć jakimś figurom, bożkom i innym obrazkom, personifikacją niezrozumiałych sił, zjawisk które nie potrafili wtedy zrozumieć, a szamani mieli z tego konkretne korzyści. Dziś wiemy i rozumiemy prawie wszystko, więc figurki nie są
Za to wciskanie kitu, że na chmurce siedzi dobry dziadek w otoczeniu nieletnich uskrzydlonych aniołków z harfami i dba o nas i nas słucha to jest jednak robienie dzieciom wody z mózgu, nie uważasz?
JPD, tego uczą dzieci rodzice o najmłodszych lat, jesteśmy cywilizowani i rozwinięci społecznie, te pseudo moralizatorskie nauki były dla koczowniczych plemion barbarzyńców - analfabetów sprzed tysięcy lat! xDDD
ponieważ coraz więcej ludzi wybiera ateizm


Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.