@winsxspl: Oho, jest i on. Twardy, kalkulujacy na zimno wykopek. Jego nie męczą wątpliwości, jego świat jest bezwzględnie prosty. On jest perfekcyjną maszyną, działajaca bez pomyłek i tego oczekuje od otaczającej rzyczywistości. Zwyciężaj albo giń.
Wiecie ile będzie ludzi w Polsce w 2100 roku? Według Eurostatu około 25 milionów, ale chwilę! Dane Eurostatu zakładają, że spadek dzietności wyhamuje, lekko wzrośnie i ustabilizuje się w okolicach 1,5-1,6.
Zapytałem AI co stanie się jeżeli w ciągu następnych pięciu lat dzietność spadnie poniżej 1,00, a za 15 lat spadnie poniżej 0,8 i utrzyma się na takim poziomie do końca wieku.
Jak myślicie, ile będzie wtedy Polaków w 2100? Odpowiedź
Na majówce spotkałem się z rodziną, gdzie moje kuzynostwo ma już potomstwo i jedno z nich naszła refleksja - że boją się o przyszłość dzieci w Polsce. Tak, wiemy - Polska jest OBECNIE jednym z najlepszych krajów do życia na całym świecie i taki jest fakt. Natomiast zdewastowany rynek mieszkaniowy, zepsuty rynek pracy, demografia kwiczy i będą skutki widoczne w
@hydrant123: Tak naprawdę c---a wiemy. Jeszcze nigdy niczego skutecznie nie przewidzieliśmy w dłuższej perspektywie, więc można założyć, że teraz jest dokładnie tak samo. Zawsze pojawiają się czynniki i zwroty których nie byliśmy w stanie w ogóle sobie wyobrazić i wszystko się zmienia diametralnie.
@niecodziennyszczon: A wykopki mają głęboko w metalu zakorzeniony ból d--y o to jak inni żyją, więc zawsze muszą się dowartościować wymyślajac nieistniejące zakazy.
@niecodziennyszczon: A że w narodzie mentalność niewolnika jest silna, to z ochotą przyklęknie sam przed nieistniejącym panem i jeszcze będzie się wsciekał, że drugi nie klęczy. Łojojoj to logo McDonalda jest dozwolone a tamto to b--ń boże!
Szczerze mówiąc to nie wiem, po co ludzie obecnie mają dzieci.
Zamysł posiadania dzieci polega na tym, że widzi się sens w dalszym rozwoju i prosperowaniu swojego państwa / swojego rodu / swojej religii / swojej cywilizacji - tak, żeby przyszłe pokolenia mogły odziedziczyć faktyczne bogactwo, piękną architekturę, cywilizację bazującą na moralności itd.
Obecnie wmawia się mężczyznom, żeby mieli dzieci, bo inaczej śmieciowe korporacje nie przetrwają, emerytura im się nie zepnie, a
Zamysł posiadania dzieci polega na tym, że widzi się sens w dalszym rozwoju i prosperowaniu swojego państwa / swojego rodu / swojej religii / swojej cywilizacji - tak, żeby przyszłe pokolenia mogły odziedziczyć faktyczne bogactwo, piękną architekturę, cywilizację bazującą na moralności itd
brak tworzenia par wynika (a więc obniżonej dzietności)
@LaurenceFass: No właśnie nawet w parach nie ma dzietności. Obecnie związek nie wiąże się z rozpłodem. Te czynniki się rozjechały wraz z antykoncepcją.
@K-S-: Służba zdrowia była tragiczna a zastępowalności pokoleniowej w miastach nie było już w latach 60. Dzieci rodziły się tam gdzie nie było służby zdrowia, w wiejskiej zapleśniałej chacie.
Życzę wam, byście spotkali w życiu różową, która będzie was kochać tak bardzo jak ta pani z Ukrainy, próbująca odbić swojego mężczyznę z rąk hycli i uratować go przed przymusową mobilizacją.
@burb-burb: Przecież z tym 0 to było p---------e mediów tylko po to, żeby usprawiedliwić fiestę i balangę przy fajnej liczbie 2000, więc wymyślili dla gawiedzi jakiegoś chochoła. Jak kupujesz dwa sześciopaki harnasia i przychodzisz do domu a mama pyta ile kupiłeś to mówisz, że jeden, a na pytanie o ten drugi odpowiadasz, że to zerowy?( ͡°͜ʖ
@burb-burb: Słuchaj pawełek, ty wypierasz rzeczywistość. Pani w przedszkolu źle uczyła liczyć truskawki. Nie liczymy jedna truskawka, druga truskawka i trzecia truskawka, więc masz trzy truskawki bo pani pominęła ZEROWĄ truskawkę. ale pan matematyk @burb-burb wie jaka jest zatajona prawda. Liczymy: zerowa truskawka, pierwsza i druga. Więc jak masz trzy truskawki to masz dwie. Nie pomijaj zerowej! Witaj w świecei prawdziwej matematyki.
Jak to jest kur... możliwe, że żyjemy prawdopodobnie w najlepszym, najdostatniejszym i najspokojniejszym okresie w historii tego kraju od Mieszka I a przyrost naturalny nie istnieje, sytuacja jest tragiczna i już nie do odratowania?
Ciekawe, czy za 40 lat będziemy starymi dziadami pośród pajeetów i innych kolorowych napływowców czy po prostu część obszarów się wyludni.
Zwyczajnie przykre, że taka historyczna szansa umocnić nasz kraj na tym kontynencie a wszystko jak krew w
@Erk700: A kto im te zasady wymyślił i kazał przestrzegać? Dzieci rodziły się w zapleśniałej wiejskiej chacie z wychodkiem na dworze, rodzone przez wiejską zabobonną babę ze słabym dostępem do antykoncepcji. Edukacja, urbanizacja i antykoncepcja zawsze dadzą spadek dzietności.
@Erk700: Chyba nie zdajesz sobie sprawy na jakiej powierzchni rodziły się te wiejskie dzieci. A im więcej tego miejsca na wsi przybywało, to dzietność spadała, żeby wyrównać się z tą miejską. Teraz na wsi jest identyczna jak w mieście. A co się zmieniło? Na wieś dotarła edukacja, antykoncepcja i wzrost świadomości. Bo jeśli ci się marzą wielodzietne rodziny, to musisz sobie odpowiedzieć na bardzo
Zdaję sobie sprawę, że do powierzchni na wsi prócz samego mieszkania trzeba doliczyć podwórko i okoliczne tereny zielone, gdyż dzieci właśnie tam spędzały większość czasu.
@Erk700: No tak więc się ich mieściło więcej. Przy zmianowym spaniu, można ze 30 upchać w jednej izbie. Dziwne, że nie chcą na wsi robić dzieci.
ż wszyscy domownicy bedą w domu jednocześnie, przez co efektywnie mieszkanie wydaje się większe, nawet przy takim samym metrażu jak w mieście.
@Erk700: Mimo posiadania stodół gotowych pomieścić całe przedszkola, dzietność na wsi zrównała się z tą w mieście, więc można założyć, że potencjalna kubatura to składowania dzieci nie ma większego znaczenia. A co się zmieniło na wsi? Dotarła edukacja i antykoncepcja.
Sytuacja w Tajlandii pokazuje, że dzietność może spaść o 0,23 raptem w dwa lata. Tajlandczycy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Nie dość, że ich dzietność wynosi skromne 0,87 to urodzenia za pierwsze trzy miesiące tego roku spadły o 10 % względem trzech pierwszych miesięcy poprzedniego roku.
Problem pogłębia dodatkowo fakt, że mimo niżu demograficznego wciąż kształcone są kolejne roczniki. Położnictwo można studiować w 37 szkołach, a liczba studentek sięga kilku tysięcy. Czy położnym w Polsce może grozić bezrobocie? — Ja o tym mówiłam już trzy lata temu, tylko wtedy, że tak powiem, nikt nie chciał tego słuchać — mówi "Faktowi" Anna Janik, wiceprezeska Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Kryzys demograficzny dotknie w dużej mierze kobiety - przedszkolanki, nauczycielki,
@PfefferWerfer: Nie muszą. Większość mężczyzn tez nie chce. Jeśli zacznie brakować słupołazów, to ich wynagrodzenie zacznie rosnąć, to i kobiety się znajdą takie które wejdą. Wszystko zależy od ceny i kosztów alternatywnych.
Był szarpany, jednak po chwili napastnicy powalili go na ziemię i zaczęli bić oraz kopać po ciele i twarzy. W trakcie ataku uderzyli go również twardym przedmiotem w tył głowy.
źródło: 1000141342
Pobierz@cognjac: No mechanizm jest znany od dawna. Nienawidzę rzeczy popularnej, więc czuje się lepiej i łagodzi do moje kompleksy.