Wpis z mikrobloga

Mam do wyboru ochrzcić moje dziecko albo zostać wyklętym przez całą rodzinę. Lepiej ugiąć się pod presją i ochrzcić to dziecko i mieć święty spokój czy iść w zaparte? Nie chce chrzcić dziecka, ponieważ ani ja ani moja partnerka nie jesteśmy osobami wierzącymi, a poza tym uważamy że zapisywanie dziecka bez jego woli do jakiejś wiary jest nie w porządku. Jak dorośnie i będzie chciało się ochrzcić, to nie będę miał nic przeciwko. Niestety wychowałem się na wsi gdzie każdy zna każdego, a ksiądz to lokalny król i życie społeczności kręci się wokół chodzenia do kościoła

Nie chcę, żeby później dziecko miało mi za złe, że je ochrzciłem wbrew jego woli. Bardziej zależy mi na dziecku, ale z drugiej strony z rodziną poza kwestiami wiary raczej miałem dobry kontakt zawsze

#religia #polskiedomy #wiara #chrzest #dzieci #wychowanie #rodzicielstwo

Czy chrzcić dziecko?

  • Nie chrzcić 61.4% (124)
  • Chrzcić 38.6% (78)

Oddanych głosów: 202

  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie chce chrzcić dziecka, ponieważ ani ja ani moja partnerka nie jesteśmy osobami wierzącymi, a poza tym uważamy że zapisywanie dziecka bez jego woli do jakiejś wiary jest nie w porządku. Jak dorośnie i będzie chciało się ochrzcić, to nie będę miał nic przeciwko.


@Chrysopoeia: Czyli nie róbcie przeciw sobie
  • Odpowiedz
@Chrysopoeia: generalnie w wielu sprawach warto działać "na przetrzymanie". Z biegiem czasu ludzie zapominają, racjonalizują sobie - sprawy rozchodzą się po kościach.

Jeśli rodzina już Wami gardzi, to chrztem dziecka nie wkupicie się w łaski (wtedy oczekiwania są większe niż nieskończoność i lepiej sobie odpuścić), ale jeśli rodzina Was lubi, to jakoś to sobie wytłumaczą. Tak to z reguły wygląda.

A jeśli robią sekciarstwo i się obrażą na dłużej -
  • Odpowiedz
Nie chce chrzcić dziecka, ponieważ ani ja ani moja partnerka nie jesteśmy osobami wierzącymi, a poza tym uważamy że zapisywanie dziecka bez jego woli do jakiejś wiary jest nie w porządku. Jak dorośnie i będzie chciało się ochrzcić, to nie będę miał nic przeciwko.


@Chrysopoeia: dodam trochę tła historycznego.

Generalnie to jak się czyta Biblię całościowo (jak normalny tekst, bez wpisywania w niego obcych informacji) to za każdym chrzczonym razem był schemat:
  • Odpowiedz
@Chrysopoeia: u mnie ja i moja baba tez nie wierzacy ale dzieci ochrzcilismy. nie chcielismy zeby byly jedyne w klasie pominiete przy komunii. wszyscy dostaja wtedy prezenty, maja te swoje swieto. jak juz beda po komunii to beda sami decydowac czy chca isc do bierzmowania czy nie. do kosciola nie chodza, paciorkow przed snem nie mowia, nie wiem czy sie przezegnac potrafia :P
  • Odpowiedz
@Chrysopoeia: spokojnie, jak nie ochrzcisz i nie będziesz wychowywał w wierze - nie mówię o chodzeniu do kościółka, tylko o zasadach moralnych - to prędzej czy później Twoje dzieci znajdą swoją wiarę. W tiktoki, influencerow, LGBT+, zodiaki, kamyki lub sekty.

To naturalna potrzeba człowieka, aby w coś wierzyć i o coś opierać swój światopogląd. Możesz pozostawić ich samopas i niech sobie znajdą, albo samemu zadecydować na czym chcesz się oprzeć.
  • Odpowiedz
@TeoriaPraktyki: No nie do końca. W dziejach apostolskich jest opisany przypadek strażnika, który został ochrzczony "wraz z całym swoim domem". Poza tym jakiekolwiek próby egzegezy są tutaj drugorzędne, ponieważ kościół od samego początku chrzcił dzieci, co można znaleźć w pismach ojców (Ireneusz z Lyonu, Jan Chryzostom,...).
  • Odpowiedz
Jak się zastanawiasz co robić z własnym dzieckiem przez wzgląd na opinie innych ludzi


@Velez: Ta "opinia innych" to może być w przypadku OPa np. ostracyzm rodzinny, który szybko może obrócić się przeciw interesowi OPa i jego dziecka, gdy np. zabraknie pomocy ze strony obrażonej rodziny albo zostaną pozbawieni spadku itp. W czarno-białym świecie fajnie byłoby robić jak piszesz, ale są jeszcze inne kolory.
  • Odpowiedz
@Chrysopoeia: ochrzcij dziecko, nie musisz go od razu przygotowywać na papieża, jeśli masz awers do kościoła co jest zrozumiałe pomyśl o tym jak o symbolu, w 966 też pokierowaliśmy się logiką i wyszło nam to na dobre, pozdro
  • Odpowiedz
@Chrysopoeia: Leć, chrzcij. Młody się ucieszy. Mam kolegę, który też swoją przygodę z kościołem zakończył na tym, że został ochrzczony, coś tam potem jeszcze chodził jako dzieciak póki rodzice pilnowali, a następnie do 30 nic.
Koło 30 urodził mu się syn. Oczywiście pod presja rodziców trzeba było ochrzcić więc wybrałem się z nim do biura parafii jakieś pierdoły załatwić. Jak siostrzyczka w biurze wyciągnęła jego teczkę grubości encyklopedii to mu
  • Odpowiedz
@Chrysopoeia: ja nie poruszam tego tematu specjalnie przy rodzinie. Po prostu nie robimy chrzcin, a jeśli ktoś spyta "kiedy", to wtedy powiemy zgodnie z prawdą, że nigdy, chyba że dziecko będzie dużo starsze i z jakiegoś powodu będzie chciało. Ale w sumie moja rodzina nie jest taka wykluczająca, ślub też mieliśmy tylko cywilny, wszyscy zaproszeni przyszli i nikt się nie czepiał pomimo sporej części wierzących (nawet po studiach teologicznych). Także
  • Odpowiedz