Wpis z mikrobloga

Śmieszne jest to, że jakąkolwiek pewność siebie i poczucie własnej wartości zbudowali we mnie ludzie spoza rodziny.
Nigdy nie usłyszałem od swojej rodziny nic dobrego.

A najlepsze jest to, że kiedyś, gdy wracałem z kołchozu i popsuło mi się auto, zlitował się nade mną jakiś przypadkowy chłop i mi pomógł.
Przez 20 minut dowiedziałem się od niego więcej o samochodach niż od własnego ojca przez 20 lat xD.
Potem trochę mnie to zajarało i zacząłem uczyć się z internetu, dzięki czemu kilka rzeczy przy aucie umiem już zrobić sam.

Szkoda, że w ten sposób bo aż żal mi zawsze serce ściskał, gdy w szkole słyszałem zawsze od rówieśników "ale fajnie, zaraz koniec lekcji i z tatą w garażu podłubiemy nad xyz".
Ja miałem zakaz wstępu do garażu odkąd pamiętam "bo jeszcze coś popsujesz".

Wisienką na torcie jest ten potężny wstyd, gdy się czegoś nie umiało zrobić w miejscu publicznym i musiałem na szybko nadrabiać wiedzę albo jako samouk, albo z internetu. Na szczęście większość już ogarnąłem i jestem jako tako ogarnięty życiowo. Ale ile to stresu kosztowało...

Niektórzy nie powinni mieć dzieci.


#zalesie #przegryw #motoryzacja #wychowanie #rodzice #rodzina #depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrzegrywZeWsi: Od kogo dostawałeś pochwały i od kogo się nauczyłeś różnych rzeczy? Mnie ojciec też za dużo nie nauczył, bo częściej darł mordę i przeklinał. Z dziadkiem miałem bardzo dobry kontakt i lubiłem z nim kosić trawę, malować, drobne prace wykonywać koło chaty. Szkoda, że go nie ma już. Mam nadzieje, że tam gdzie jest nie cierpi i jest szczęśliwy. Za dzieciaka chciałem jechać z ojcem na ryby, nauczyć się
  • Odpowiedz
@BlackWarrior:
Pochwały to od przeróżnych ludzi - rówieśnicy, jacyś okoliczni wiejscy kasjerzy którzy mnie trochę lepiej znali, sąsiedzi, ludzie w kołchozach, w których pracowałem etc.

No dobra, z rodziny, to w sumie wyjątkiem był wujek, który się dość mocno odciął od tej części rodziny.
Raz gdy się na niego natknąłem, to tylko powiedział:

"Nieźle chłopie... W takim otoczeniu się wychować i być normalnym człowiekiem? Aż niedowierzam."
  • Odpowiedz