@josedra52: Polecam, bez heheszkowania! Używam od lat, a w tym roku walczyliśmy z mszycą na pomidorach które mamy w Złotych Tarasach i dają radę to szpinak powinien też wytrzymać, ale wszelkie wątpliwości rozwieje google. :)
Tylko nie używaj w ciągu dnia ponieważ ocet szybko paruje.
Wczoraj pracowałem z różowym w tunelu do 22 :) Ale udało się - około 200 (wieczorem podliczę dokładnie) papryczek wysadzonych do gruntu. Położone także nawadnianie kropelkowe, więc poza podlewaniem z nawozem nie trzeba będzie już targać konewką wody. Nie mam niestety zdjęć, bo rano dziś zdążyłem nakręcić krótki filmik i musiałem lecieć na pociąg :(

Teraz jeszcze tylko dostarczyć i wydać sadzonki co mi zostały w mieszkaniu i będę obrobiony ;) Na
@chuckd: Już latałem, bo weszła pierwsza dawka Kristolanu Zielonego do gruntu ;) Mam zbiornik 3k litrów, ale nie chce mi się inwestować w popmpę zanurzalną itd. Więc do kropelkowego idzie woda z wodociągu prosto.


@gobi12: ja kiedyś rozkminiałem taki trójnik, żeby do wody z wodociągu dodawać nawóz w jakiegoś małego zbiornika, ale na planach się skończyło. Może w przyszłym roku spróbuję, bo to wydaje się wykonalne.