rozumiem ideę vege i chęć pomocy zwierzętom. ale nie rozumiem jednego. dlaczego życie ptaka/płaza czy gryzonia na plantacji wege jest mniej warte, niż życie tej krowy na farmie? Przecież na takich polach niszczy się siedliska, i wybija chociażby te wspomniane gryzonie chemicznie (środkami ochrony roślin na przykład). Dlaczego nigdy w temacie vege nikt nie bierze tego pod uwagę? przecież to też jest cierpienie. Nie rozumiem - dlaczego?

#veganizm #vege
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 1
@moll: bo to wszystko dziala na łechtaniu najbardziej prymitywnych instynktów - głupek jeden z drugim ma przedstawioną informację i ma wydać werdykt czy popiera czy nie "cierpienie zwierząt" i nic więcej. to jest ten sam mechanizm co z wośpem chociażby. przygłup wrzuci 2 złote w puszkę, i jego instynkt "bycia dobrym" jest pobudzony do tego stopnia, że komuś kto do nfzu dokłada 20 tys rocznie powie że ma nie korzystać.
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 1
@moll: jak tak myślę, czemu o "krówkach" słychać w tv i aktywiści krzyczą, a o szkodach z plantacji wege nie, to duży jak nie całkowity udział ma w tym lobby, które jest bardzo skuteczne jak widać i ma w tym swój cel - kowalski ma nie jeść mięsa. do tego cała ta otoczka medialna, gdzie za stwierdzenie czegokolwiek innego niż to co lobby podaje w mainstream społeczeństwo okrzyknie cię foliarzem.
  • Odpowiedz
  • 1
nagła nietolerancja na nabiał może mieć inną przyczynę jak dysbioza, SIBO, pasożyty. Warto podrążyć, żeby się nie skazywać na brak serka


@marta-lukowiak: Wiem, jestem pod nadzorem dietetyka. Leczę się na insulinooporność, diabetolog włączyła mi leków jak dla dziadka, co 3 miesiące zmienia dawkowanie i dodaje leków no i w zasadzie jak się zacząłem leczyć to takie problemy z nabiałem wyskoczyły po zmianie leków i dawkowania. Zmieniłem diabetologa.
  • Odpowiedz