@Asterka_Boza: Jak napisać, że nie ma się pojęcia o pomocy ludziom bez pisania, że nie ma się pojęcia o pomocy ludziom.

Typie, ja wiem, że poziom terapeutek bywa różny, ale psychiatria nadal jest u nas farmakoterapii, która bez poprawnej terapii zsynchronizowanej z lekami jest o kant zadka rozbić.
  • Odpowiedz
@Asterka_Boza dla Twojej wiadomości na studia psychoterapeutyczne przyjmują osoby po takich kierunkach jak m.in. stomatologia, pielęgniarstwo, fizjoterapia, więc polecam robić reaserch do kogo się udać i nie wrzucać wszystkich do jednego wora, bo terapeuci/terapeutki to również osoby właśnie po kierunku psychologicznym/lekarskim i wykonują świetną robotę
  • Odpowiedz
@WielkiNos: mi też terapeutka opowiadała bzdury m.in że mam szansę znaleźć sobie drugą połówkę i jeszcze założę rodzinę w przyszłości. Jak jej próbowałem wyjaśnić, że nawet kolegów sobie nie umiem znaleźć to wzruszała ramionami i powtarzała to samo "ale nie wiadomo jak będzie kiedyś". Ogólnie wystarczy się otworzyć panie Anon hehe, 140 zł poproszę hehe
  • Odpowiedz
@starykuc: trzeba umieć stosować nie przesadzać z noradrenalina oraz robić coś bo tak to bezużyteczne po prostu masz mniejszy próg wejścia w daną czynność. I można wyjść dzięki temu np z senności jako dodatkowy atut ale czasami sprawia że jesteś śpiący gdy nie byłeś xd
  • Odpowiedz
Wiecie co, jestem z siebie dumna myśląc o kończącym się roku.
Przestałam udawać, że sama sobie radzę i poszłam na terapię.
Pogodziłam się z tym, że nie da się ogarnąć wszystkiego samej, bez niczyjej pomocy.
S---------m swój związek (z tego nie jestem dumna), ale jestem zdania, że dopóki widzę szansę- walczę. I wywalczyłam. Odzyskałam miłość mojego życia, drogą prób i porażek, udało sie.
W końcu skupiłam się na sobie i w głowie
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w miejscu, gdzie nikt mnie nie zna może by się moje nastawienie zmieniło


@mirko_anonim: To jest twoje najlepsze rozwiązanie. Zacząć z czystą kartą. Prawdopodobnie dalej będziesz samotnikiem ale przynajmniej z dala od parszywych mord z którymi miałeś do czynienia (w tym rodzinki).
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): @De_Fault: nie miałem takiego harcore jak OP, ale sytuacja z grubsza bardzo podobna. P----------i rodzice wiecznie dracy p---y niewiadomo o co, gnebienie w szkole, mieszkanie na wsi, do konca liceum bylem totalnym wyrzutkiem. Jedyna nadzieje dla siebie widzialem w wyjezdzie na studia. Teraz 20 lat pozniej powiem tylko tyle, ze uratowalo mnie to przed magikiem. Dalej jestem samotnikiem, chodzilem na terapie, ale zniszczenia zadane w mlodosci
  • Odpowiedz
@Bananek2: ale czego nie umiał? Ilość twoich urojen przekracza granice sensu pisania posta. Tak jak ktoś ci napisał, celem związku nie jest trwanie w nim bez sensu, a rola terapeuty par czesto jest pomoc w rozstaniu. Wiem że ci się to w ciasnym lbie nie zmieści, ale cele takiej terapii mogą być różne.
  • Odpowiedz
@WielkiNos Jeśli kobiety chcą być traktowane jak damy to może niech wyglądają i się zachowują jak damy.
Bo sorry ale niedziewica po karuzeli khutasów z wygladu przypominająca chudego faceta raczej nie jest damą.
Myślę że raczej problem leży w niskiej jakości p0lek ,bo dla przeciętnego faceta zachowywać się szarmancko i postawić kobiecie obiad,kupić kwiaty,czy dla bezpieczeństwa odprowadzić do domu to raczej nie problem.
  • Odpowiedz
Jaki jest cel terapii?


@manusek: cel jest taki żeby julka po gownostudiach miała praca i zarabiała dużo hajsu za siedzenie na dupie i mówieniu przegrywom żeby się wzieli w garść, poszli pobiegać i nie przejmować się obecną sytuacja, bo na pewno w końcu będzie lepiej (nie będzie)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach