Podczas większości aktywności, pojawia się pytanie o celowość. Celu brak: nie jest to ciekawe, nie jest to przyjemne, nie jest to użyteczne. Kończę wtedy aktywność i wracam do shitpostingu. #przegryw #depresja #samotnosc
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

które jest zresztą nieosiągalne na dłuższy czas.


@not_yet: jak u wszystkich. Z tą różnicą że dla większości coś o czym ty marzysz dla nich jest to zwykłą codziennością
  • Odpowiedz
Codziennie przejeżdżam obok mojej starej szkoły. Widzę normictwo 16, 17, 18 letnie. Dziś sobie pomyślałem, że jakbym wiedział że będę w tak c------j sytuacji w wieku 25 lat to wiele rzeczy zrobiłbym inaczej. Ale prawda jest taka że c---a bym zrobił. Odrzutek którego nikt nie lubił nie miał prawa mieć innej przyszłości niż obecna teraźniejszość. Pamiętam rozmowy w klasie, na przerwach, w autobusach. Umawianie się na imprezy, ogniska. Zawsze byłem przy tych
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@_TiniMini_: Nie czas na p--o. Jest ładna pogoda, słoneczko świeci i ptaszki ćwierkają. Bierz rower, jedź do lasu, czy nad rzekę. Kontakt z naturą poprawi Ci samopoczucie - głowa do góry, póki oddychasz i żyjesz wszystko możesz zmienić na lepsze :)
  • Odpowiedz
✨️ Jak radzić sobie z brakiem pasji i niską samooceną?
Ehh jak ja nie lubie siebie.. Nie ma drugiej tak nijakiej osoby jak ja. Niczym się nie interesuje, nie mam hobby, wolny czas spędzam na doomscrollowaniu. Ludzie to przynajmniej lubią to co robią w pracy albo chociaż są w czymś dobrzy, przez co praca ich tak nie męczy. Najgorzej że dobija mnie że nawet nie wiem w jakim kierunku iść, nie mam
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Refleksje na temat blackpill i prawdziwego życia
Pytanie o ekspertów z dziedziny #blackpill oraz #zwiazki:
Ostatnio wzięło mnie na refleksje czy normiki mogą się mylić? Lub czy miliony mogą się mylić? Chodzi mi o blackpill i kwestie odejścia od tradycyjnej roli NPC-a (związek, ślub, ew. dzieci, dom, itd.) i wejście w buty buntownika który zna prawdę i nawet nie chce uczestniczyć w tym cyrku. Zazwyczaj mam
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

większość przegrywów/failed normie tak czy siak skończyło albo skończy w mniej lub bardziej udanych związkach.


@czescmampytanie: hmm myslisz, ze kobiety u progi menopauzy dadza w koncu szanse takim facetom? czy tez moze juz blisko emerytury aby nie spedzac jesieni zycia w samotnosci?
  • Odpowiedz
Żadna kobieta mnie nie chce. Nawet męskie grupki znajomych nie chcą mnie. Nawet nie dostaję zaproszeń od ludzi z pracy na domówki gdzie co jakiś czas organizuje ktoś i zapraszają pełno osób oprócz mnie. Jestem śmieciem dla wszystkich. Cichy gość to najwidoczniej najgorsza jednostka, która jest nic nie warta i nie warto z takim utrzymywać relacji.

#samotnosc #przegrywpo30tce #przegryw
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie radzę sobie z rozstaniem, mimo, że minęło ponad 5 miesięcy. (,)
Myślałem, że już wychodzę na prostą, brałem antydepresanty przez kilka miesięcy, były dni gdzie się nawet czułem w porządku, ale od dwóch tygodni coraz więcej o niej myślę, coraz bardziej mam oczy szklane podczas wspominania... I od kilku dni znów ryczę wieczorami jak dziecko...
Jak wychodzę z domu do pracy, to muszę się pilnować, żeby się
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kriszuo: lol, nie bierze się żadnych leków to tylko zamitanie pod dywan.
naturalnie się przechodzi problemy.. w zależności jaki to był związek jak się skończyło dochodzenie do siebie może zająć i parę lat
I jest to normalne.
  • Odpowiedz
@Kriszuo: U mnie juz coraz lepiej. Ostatnio w Albanii byłem na wyciecze, troche zwiedziłem popływałem wypiłem. Polecam i Tobie taki resecik. Samemu czy nawet z kimś. Pozdro!
  • Odpowiedz
Ciekawe czy jak kiedyś nocowałem w takim hostelu w Wiedniu i była tam taka kolumbija która zameldowała się dzień po mnie. Na początku poprosiła mnie o pomoc przy wniesieniu walizki to jej pomogłem a później się przedstawiła, coś gadała a jeszcze później narzekała że podróżuje sama i nie ma z kim chodzić po tym Wiedniu. Może mogłem jej zaproponować aby pochodziła sobie ze mną i teraz nie byłbym już samotny czy coś.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znowu nawraca depresja, przychodzi wiosna, lato niby człowiek powinien się cieszyć bo będzie ładna pogoda itp, ale czuje że nigdy nie będę częścią otaczającego mnie świata, ja po prostu jestem jak jakiś element niewidoczny dla ludzi, coś na co nie zwraca się uwagi.
Przestałem się łudzić że będę dla kogoś ważny, ktoś kto szczerze się zainteresuje jak minął mi dzień, czy jak się czuje, ludzie olewają mnie bardziej niż kierowcy ograniczenia prędkości
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MetalowyBieg: Zacznij podchodzić i zagadywać ludzi, to proste. Jak masz siedzieć na chacie to wyjdź na ulicę i rozmawiaj, tylko bez spiny i nie narzucaj się. Poszukaj w necie jakichś kursów, wydarzeń, które Cię interesują i idź.
  • Odpowiedz
#punktm

Zawsze jak w mediach poruszany jest temat "problemów mężczyzn" to jako ekspertów dają baby całkowicie odklejone od naszych problemów ALBO - jeszcze gorzej - młodego faceta z "uprzywilejowanego" domu, typu dziadek był zbrodniarzem wojennym, ojciec komunistycznym prokuratorem a syneczek od małego żyjący na majątku skradzionym Polakom tłumaczy, że w sumie nie jest tak źle, bo wystarczy mieć własną siłownię w domu i w weekend wysokczyć do klubu w lambo i
Punkt_M - #punktm

Zawsze jak w mediach poruszany jest temat "problemów mężczyzn" to ...

źródło: WhatsApp Image 2026-05-18 at 07.41.21

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem wychowywany głównie przez kobiety, ale na szczęście szybko wyleciałem z domu (po maturze) i zderzyłem się z realnym światem. Przez 2-3 lata dostawania w łeb i w dupę od rzeczywistości zrewidowałem bajki wpajane w domu i w szkole. I z perspektywy czasu wiem, że miałem szczęście. Gdybym spędził w domu rodzinnym czas do np. 30 roku życia, to byłby koniec, nie odnalazłbym się w samodzielności. Żeby nie było, cenię ogromnie mamę,
  • Odpowiedz
Zawsze jak w mediach poruszany jest temat "problemów mężczyzn" to jako ekspertów dają baby całkowicie odklejone od naszych problemów ALBO - jeszcze gorzej - młodego faceta z "uprzywilejowanego" domu, typu dziadek był zbrodniarzem wojennym, ojciec komunistycznym prokuratorem a syneczek od małego żyjący na majątku skradzionym Polakom tłumaczy, że w sumie nie jest tak źle, bo wystarczy mieć własną siłownię w domu i w weekend wysokczyć do klubu w lambo i laski same
  • Odpowiedz