Stan nfz - taka ciekawostka. Koleżance wyszedł pozytywny test ciążowy. Z wyliczeń wychodzi 7/8 tydzień ciąży. Zaczęłyśmy szukać lekarza i przychodni aby potwierdzić ciążę. I uwaga to podsumowanie: - pierwsza przychodnia z ginekologiem nie ma usg (a to przecież podstawowe narzędzie pracy) - w drugiej termin na koniec sierpnia
@FalcoToJa: brak wiedzy ale ok wyjaśnię Ci - ciąża pozamaciczna i martwy, rozkładający się zarodek. Oba te stany to zagrożenie życia. Jak ktoś szanuje swoje zdrowie i życie to do lekarza tak czy tak pójdzie. Czepianie się potwierdzenia ciąży przez lekarza jest conajmniej irracjonalne.
U mojej znajomej jest niezła zadyma. Jest w ciąży ze swoim partnerem. Nie mają ślubu, nie są zaręczeni i planów na to brak. Padło pytanie - czyje nazwisko będzie mieć dziecko, odpowiedziała krótko - moje.
Obserwowanie jak rodzina tego faceta chciała na niej wymusić zmianę decyzji było żenujące xd Ostatecznie zakończyła dyskusję zdaniem „miał 5 lat żeby to zmienić, nie zrobił tego więc nie jest dla niego aż tak istotne”. Dobra logiczna
Kiedyś to monogamia i standardy społeczne wymuszały jakieś uzupełnianie się ról. Kobieta wnosiła posag, opiekowała się dziećmi, domem, ciężko zapieprzała w polu. Dzisiaj? Kobieta ma wyglądać, mężczyzna ma być służącym, ma być równouprawnienie, ale odpowiedzialność, większość finansów i obowiązki męskie to już na głowie mężczyzny.
Dalej mi się nie chce nawet wymieniać, ale wiecie co jest najśmieszniejsze? Że mężczyźni się na to godzą xD. Nie ma bardziej upodlonej płci niż mężczyźni. Dla
@rysiekryszard: o nie, skończyło sie leżenie na kanapie z piwem przez resztę dnia po pracy. O nie, dorośli muszą wykonywać swoje obowiązki. O nie, ojciec musi zajmować sie swoim dzieckiem i partnerką. Straszne.
@donttalktome: przetłumaczone z przegrywowego języka: dlaczego nawet starsze kobiety mnie nie chcą, przecież w internecie mówili że będą się kiedyś o mnie bić
@SpicyButIcy: około 26% ojców po rozwodzie lub separacji całkowicie straciło kontakt z dzieckiem, * kolejne kilkanaście,kilkadziesiąt procent widuje dzieci bardzo rzadko, np. tylko w święta, wakacje albo sporadycznie.
To oznacza, że nawet co czwarty ojciec po rozstaniu może nie mieć żadnej relacji z dzieckiem, a znacznie większa grupa ma kontakt ograniczony.
@_Kamil_: wystarczy wpisać w google: Tak, w 2026 roku kobiety w Polsce otrzymują wezwania na kwalifikację wojskową. Obowiązek ten dotyczy pań posiadających kwalifikacje przydatne w wojsku (np. medyczne, weterynaryjne, psychologiczne) lub studiujących na takich kierunkach. Stawienie się przed komisją jest obowiązkowe
Zastanawiam się, jakim trzeba być frajerem, by przygarnąć samotną matkę i dymać na obcego bachora? Wyobraź sobie, że 1/3 swojego nędznego życia dymasz w kołchozie przy produkcji gównolitu tylko by przetrwać kolejny dzień, a i tak decydujesz się w pierwszej kolejności oddawać pieniądze na 30 sekundowy owoc miłości jakiegoś patusa w rowie pod remizą.
Liczy się tylko walka o ograniczone zasoby środowiska, takie jak samica, pożywienie. Jesteśmy zwykłymi zwierzętami, a naszym nadrzędnym celem jest przekazać geny. Wszystko inne to iluzja, oszustwo, copium. Religia, kultura, prawo, powstało po to aby słaby samiec miał chociaż minimalny dostęp do samicy i mógł przeżyć. Gdyby tego nie było, twój sąsiad chad nie tylko tak jak teraz dymałby twoją miłość życia, a ona zlizywałaby mu kakao z tyłka, ale też połamałby
Hej mirki i mirabelki. Dyskutujemy z żoną podział obowiązków i ten temat wraca regularnie. W sensie żona się nie zgadza na obecny i jest o to kłótnia. Zastanawiam się czy podział jest fair, czy nie. Jej obowiązki to pranie, gotowanie, sprzątanie - łazienki, odkurzanie oraz zmywarka. Żona nie pracuje, ale zajmuje się dwuletnim synem - przy czym ten obowiązek z nią dziele. Z mojej strony to ogarnianie sypialni z rana, segregacja i
@PoSwojemu26: zajmowanie się dzieckiem + gotowanie i sprzątanie to dwa etaty.
Co wydaje się bardziej rozsądne: Sprzątanie po połowie mniej więcej, podzielić sie możecie pomieszczeniami. Gotować może ona w tygodniu, ty w weekendy i wszystkie inne wolne. Na dobre to wyjdzie waszej trójce. Żona odsapnie, ty będziesz bardziej zaangażowany w życie domowe, dziecko będzie widzieć przykład wspierających się rodziców.
Koleżance wyszedł pozytywny test ciążowy. Z wyliczeń wychodzi 7/8 tydzień ciąży.
Zaczęłyśmy szukać lekarza i przychodni aby potwierdzić ciążę.
I uwaga to podsumowanie:
- pierwsza przychodnia z ginekologiem nie ma usg (a to przecież podstawowe narzędzie pracy)
- w drugiej termin na koniec sierpnia
Czepianie się potwierdzenia ciąży przez lekarza jest conajmniej irracjonalne.