Wpis z mikrobloga

Kurde mam dylemat. Dostałam zaproszenie na wesele mojej koleżanki, które jest za 2msce, ale nie mam partnera, więc zastanawiam się, czy iść sama czy nie iść w ogóle. Panna młoda to moja dobra koleżanka i z jednej strony chciałabym w tym uczestniczyć, a z drugiej na tym weselu będzie tylko jeszcze jedna moja koleżanka z mężem i na tym się kończy lista znajomych osób.
W związku z tym zastanawiam się, jak rozegrać tę sytuację, bo raczej pójście na wesele w środowisku ok.30+ bez osoby towarzyszącej kończy się na samotnym siedzeniu przy stoliku jak przegryw albo jakieś piąte koło u wozu.
Rozważam więc albo pójście na sam ślub, albo pójście na ślub i początek wesela. Jeśli wybiorę drugą opcję, to ile czasu przynajmniej "wypada" zostać? Jakbyście to rozegrali?
+ ile dać w kopertę: wesele bez poprawin i bez noclegu

(Na wszelki wypadek dodam, że zabieranie na wesele nieznajomej osoby albo jakiegoś zupełnie losowego znajomego odpada z mojej strony)

#wesele #slub #kiciochpyta #zwiazki #samotnosc
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@notozalezy: Ale czemu chcesz sie zmywac? Siedz jak czlowiek normalnie :D

Lista znajomych sie powiekszy.

Ja wesel nie lubie (bo nie lubie parkietu :P). Ale na kilku musialem byc. Glupio na przyklad nie byc na weselu siorki gdzie jest sie swiadkiem
  • Odpowiedz
Idź na ślub i początek wesela. Później wrócisz sobie do domu ale uprzedzając wcześniej koleżankę o swoich planach, nie będzie jej smutno z tego powodu.
  • Odpowiedz
@sberatel: Już wielokrotnie widziałam samotne siedzenie na weselu, ludzie łączą się w grupki znajomych. Takie pojedyncze, samotne jednostki zostają do końca same. Nie każdy umie, lubi i chce wpraszać się do towarzystwa.
  • Odpowiedz
zajebiście, będzie siedziała wśród grupek znajomych, rodzin a oni będą skupieni na sobie nawzajem


@darknightttt: Jaki problem? Przerabialem nie raz. Wszystko zalezy jak do tego podchodzisz. Jak masz wyjebongo to problemu nie ma.

Co mnie interesuja inni? No i raz jeszcze - rozowe maja latwiej.

A z drugiej strony - malo prawdopodobne zeby jako jedyna byla tam sama.
  • Odpowiedz
@notozalezy: idź na ślub. Co do koperty to jeśli to jakaś dobra koleżanka o bez względu na to czy idziesz na wesele czy nie to wg mnie warto zostawić tam sporo pieniędzy. Osobiście ta koperta to nie jest zapłata za jedzenie tylko prezent więc gdy się idzie na wesele to daje się tyle by opłacić swoje koszty z wesela i coś ponad to by zostało do wydania dla młodych. Jak
  • Odpowiedz
@gorzki99: dla niektórych to jest problem. Ja też nie chciałabym siedzieć sama. To jest niekomfortowe patrząc na inne grupy ludzi zajęte sobą i rozmawiające na swoje, wewnętrzne tematy. Gdzie tu plus? Tym bardziej, że w takich miejscach nie ma nic do roboty niż gadać, tańczyć, jeść i pić.
  • Odpowiedz
dla niektórych to jest problem. Ja też nie chciałabym siedzieć sama.


@darknightttt: Nie wnikam. Moze i jest i wtedy to nie ma sensu. Ja tylko mialem zamiar pokazac, ze sam fakt nie jest problemem. Problemem jest jak dana osoba do tego podchodzi.

A kazdy podchodzi inaczej i nic mi do tego. Ale zawsze warto pokazac, ze sa rowniez inne opcje. Wiekszosc ludzi wdzi co chce widziec. Czasem warto popatrzec szerzej.
  • Odpowiedz
autorka dosyć jasno zaznacza, że to dla niej problem dlatego staram się dać jej rady, które problem ograniczą


@darknightttt: Jasne. Zgoda (bez ironii tym razem). Ja natomiast staram sie pokazac ze to nie jest zaden problem. Problem lezy tylko w jej glowie. I moze warto sie zastanowic zeby to zmienic? Tylko zastanowic. Ja nie mam zamiaru do niczego zmuszac. Pokazuje tylko ze sa inne punkty widzenia. Moze ich jeszcze nie
  • Odpowiedz
@notozalezy idź z koleżanką; ja byłam z koleżanką w tym roku jako osoba towarzysząca na weselu (narzekałam, że wszyscy wokół mnie tylko na chrzciny zapraszają a ślubów to nikt nie bierze xD) i było super. Co więcej, nawet jakaś kobitka 50+ przyszła z koleżanką i obie wymiatały na parkiecie - a chyba o to chodzi żeby się wszyscy dobrze bawili.
  • Odpowiedz