Zaparkowałem pożyczone auto na jeden weekend pod blokiem i już k---a ktoś przejechał mi zderzak. No nóż się w kieszeni otwiera, czy ci ludzie do jasnej cholery nie umieją jeździć. Idzie jakoś złapać tą osobę? Nie ma ślady farby na zderzaku, ale jest poprzecierany i w jednym miejscu pęknięty/zdarty ppf do lakieru. Nie ma chyba monitoringu ale potwierdze w spółdzielni. Jest sens dzwonić na policje?
Przechodził ktoś procedurę w takiej sytuacji? Jak
Przechodził ktoś procedurę w takiej sytuacji? Jak














Cześć. Czy jeżeli moja poprzednia polisa (poprzedni właściciel auta) skończyła się 3.08, a nowa wykupiłem 4.08 to czy kilkugodzinna przerwa jest podstawą do naliczenia kary? Niby ciągłość jest zachowana bo dnia przerwy nie było, ale kto ich tam wie