Nigdy nie kumałem tej mentalności: "Ja nie jestem z tych, co się poddają."

Ja jestem. Totalnie jestem. Kocham się poddawać. Często rezygnuję i uważam, że wszyscy powinni częściej rezygnować. Bo serio, życie i tak cię nie raz sponiewiera bez pytania. Po co jeszcze sam sobie dokładać? Po co ten cały dramat?

I nie, nie chodzi mi o to, że nie warto robić trudnych rzeczy. Jasne, że warto. Ale trudne rzeczy powinny czemuś służyć. Nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Join_Da_Tag: Życie to z grubsza sztuka kalkulacji kosztów i efektów. Nie znoszę symetryzmu, więc nie powiem, że prawda jest po środku, bo nie jest. W życiu jest więcej sytuacji gdzie lepiej się nie poddawać, niż takich w których warto zrezygnować. Niemniej masz rację, że takie są. Ja np. żałuję wyboru kierunku studiów jakie skończyłem. Bardziej jednak żałuję, że nie trenowałem wcześniej i mocniej oraz, że nie angażowałem się na full
  • Odpowiedz
@Join_Da_Tag: tak, zdarzył się otwarty list. Może sąsiad zwrócił? Zdarzały się błędne doręczenia, ja sprawdzam adres i nie otwieram obcych, odnoszę pod prawidłowy z naniesioną adnotacją i datą, żeby nie było wątpliwości. Inni jednak widocznie otwierają z rozpędu lub ciekawości i dopiero odnoszą bez info.
  • Odpowiedz
Jako amator który sobie pisze skrypty na własny użytek przy pomocy AI, jestem k---a pod wrażeniem, że Wy to umieliście pisać tak normalnie z palca.

Jakiś głupi rejestr pracy dla pracowników, co niby tylko godzinki przechowuje, to od c---a jakichś sytuacji brzegowych, nawiasików każdego rodzaju, większe, mniejsze, równe lub różne od, przeskoki między północą, uwzględnienie zmiany czasu. A na końcu zamiast kropki dałeś przecinek i okazuje się, że zamiast dodawać minuty to odejmuje.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turbator: To pamiętaj jeszcze o redundantnej infrastrukturze i kopiach zapasowych. Ewidencja czasu pracy to dokument i musi być przechowywany przez cały okres zatrudnienia + 10 lat od jego ustania, a zgubione dane kosztują do 30k grzywny. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 4
@krebul W pitcerni? Dobrze się czujesz? ;-)

P.S. Kopia zapasowa robi się 1x dziennie - ordynarny zrzut do rara całej bazy i wszystkich plików. A do ewidencji przygotowałem ładny button z ładną animacją o treści DRUKUJ. Czy to wydajne? Absolutnie nie. Ale ta animacja buttona jest naprawdę w pytę ;-)
  • Odpowiedz
@AmarenoMORENO_00: spoko analiza pomijając fakt, że znacząca większość analiz i wizji z przeszłości się nie sprawdziła, bo rozwinęło się coś, czego człowiek nawet sobie nie wyobrażał. Z jakiegoś powodu ludzie zakładają, że w przyszłości będziemy dokonywać racjonalnych wyborów i podejmować racjonalne kr9ki choć nigdy tqk nie było.
Nie mamy wyścigów konnych pod wodą, miasta z Jetsonów ani kopalni na Marsie, ale mamy dobrowolne sprowadzanie przestępców przez rządy, kult patologii i
  • Odpowiedz
A co jeśli ZAWSZE będą nowe przegrywy/manlety/nieudacznicy/cherlawi/piwniczący - nawet jeśli nie rozmnożą lub zabiją się wszystkie chuopy które przegrały transformację gospodarczą, trafiły na ubogich rodziców lub megaścisk na rynku? Nawet jeśli tylko ludzie z sukcesami robiliby dzieci?

Tak jak to jest z poglądami politycznymi/religijnymi czy karierą, gdzie potomstwo może "zawieść" swoich rodziców i "nie wdać się" w ich zapatrywania, pozycję, nie dorównać im osiągnięciami w specjalizacji czy w zarobkach...

#blackpill
wygolony_libek-97 - A co jeśli ZAWSZE będą nowe przegrywy/manlety/nieudacznicy/cherla...

źródło: NW-Child-doesnt-believe-in-God-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ej, bo coś do mnie dotarło:
Jak są w sklepie typy prezerwatyw, to są różne warianty smakowe, opóźniacze, rożne typy tworzyw i takie atrakcje jak prążki czy guzki - ale też typ "duży", XXL, King size albo Large. Z tym, że wariant rozmiaru jest traktowany jak inna kategoria "ulepszenia" gumki.
Czyli nie znajdziesz p----------y truskawkowej XXL. Uważam, że to dyskryminacja użytkowników z przewymiarowanymi końcówkami. Wszyscy powinni mieć dostęp do pełnego wachlarza produktów.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uważam, że to dyskryminacja użytkowników z przewymiarowanymi końcówkami


@slawnymir: tak też się czuje!

Dobrze że wreszcie ktoś to zauważył. To że masz bydlaka nie znaczy że masz być na marginesie wyboru!
  • Odpowiedz
Nie mogę się doczekać globalnego ocieplenia. Będę mniej wydawał na ogrzewanie. Ale jak na razie mamy 3 stopnie poniżej średniej lipcowej w naszym kochanym kraju gdzie trzeba posiłkować się cały rok witaminą D. Jak nie deszcze to duchota bez słońca. 30 stopni ze słoneczkiem to może było parę. Oczywiście idzie kolejny niż i znów nad Polskę... Nawet nad Finlandią są rekordowe upały. Pamiętam jak byłem kiedyś nad polskim morzem w środku lata
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WnukCebuli: To wiele mówi o naszym społeczeństwie. Aczkolwiek ja nigdy nie byłem frajerem i nie kupowałem dzwonków. Wpierw jakiś kompozytor na nokii i przepisywanie dzwonków ręcznie, potem jakieś modele z IR i przesyłanie ich między ziomkami.
  • Odpowiedz
Szkoda mi trochę tego życia może pomyślicie że mnie p------o w sumie być może ale już myślę nawet o następnym wcieleniu gdzie będę wiódł życie człowieka przeciętnego... Myślę, że teraz się wezmę za siebie a tu...


tak szczerze zawsze w sumie walczyłem może nie udało mi się wyjść jakoś mega do ludzi i zacząć poważnie nad sobą pracować, ale sam mój psychiatra przyznał, że cały czas walczę z tym j-----m OCD
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe czy Bóg tego świata (wierzę w reinkarnacje) się uwziął na mnie do tego stopnia, że choroba ze mną wygra czy może odpuści teraz gdy jestem poturbowany i może pójdzie teraz lepiej w życiu a może moje pierwsze wcielenie teraz kiedy żyje było po to bym doszedł do pewnych wniosków i potrafił docenić najmniejsze rzeczy no to osiągnąłem to... Ale ciekawe jak potoczy się to dalej...


#przegryw #przemyslenia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dla świata teraz jestem frajerem. Mógłbym iść na łatwiznę, oszukiwać ludzi i zarabiać po 50k miesięcznie. Ale nie potrafię. Moralność mi na to nie pozwala. Wiem, że gdybym miał dużo pieniędzy, pomagałbym innym i wtedy może ludzie by mnie kochali, ale czy to jest prawdziwa miłość? Chory świat nagradza tych, którzy nie mają zasad, a osoby uczciwe są pomijane albo niedoceniane.

Ale wiem też jedno, prawdziwy szacunek i miłość zyskuje się przez autentyczność
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na c--j jo żyjo?

Nie spełniam niczyich oczekiwań. Nawet swoich.
- Nie spełniam oczekiwań matki, bo za rzadko spotyka się z wnuczką i mną.
- Nie spełniam oczekiwań teścia, bo nie angażuje się w budowę domu.
- Nie spełniam oczekiwań żony, bo zbyt niedokładnie sprzątam.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem 15 lat temu w Korei. Praktycznie w każdej knajpie (restauracje, grille) były takie proste przyciski do wezwania obsługi, zasygnalizowania chęci zapłaty i anulowania wezwania.

Kelnerzy nie latali od stolika do stolika pytając czy coś podać, klient nie czekał w nieskończoność na złożenie zamówienia i zapłacenie, kelnerzy mieli więcej czasu na realną obsługę. Sytuacja WIN - WIN.

Do dzisiaj nie pojmuję, czemu nie jest to standardem w Polsce i w większości krajów?
ATAT-2 - Byłem 15 lat temu w Korei. Praktycznie w każdej knajpie (restauracje, grille...

źródło: image

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ATAT-2: wiem. namieszkałem sie tam wiele lat. Widziałem tez to w innych krajach czasem, ale sporadycznie. Może to kwestie kulturowe. Może w polsce na przydład janusz restaurator nie mógłby znieść że kelner/kelnerka siedzi i czeka i woli żeby łazili bez celu po sali i nekali klientów co 2 minuty :D Niebyłbym zaskoczony gdyby o to chodziło :D
  • Odpowiedz
Załóżmy, że mamy dwa różne przypadki osób

1. Pierwsza osoba, która przez całe swoje życie była aktywna, w pewnym momencie doszło również trenowanie różnych sportów, siłownia itd. W skrócie – świetna sprawność, duża aktywność, zero problemów z wagą, wyglądem itd. I leci tak praktycznie do końca życia w granicach możliwości.

2. Druga osoba, totalne przeciwieństwo – przez niemal całe życie w większym lub mniejszym stopniu miała problem z nadwagą, a im dalej w

Którą osobę wybierasz?

  • 1 60.0% (18)
  • 2 40.0% (12)

Oddanych głosów: 30

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Załóżmy że od razu po szkole średniej, czyli w wieku 18-20 lat wyprowadzasz się z domu rodzinnego żeby żyć na własny rachunek. Mimo, że niekiedy jest ciężko, to dajesz radę i żyjesz już sam 2 lat. W pewnym momencie jednak pojawia się jakiś problem, sytuacja, która cię przerasta, przez co postanawiasz wrócić na jakiś czas do tego domu rodzinnego, do rodziców, żeby sobie te problemy na spokojnie ogarnąć.
Czy taki powrót do

Czy traktował byś taką sytuację jako porażkę?

  • Tak 23.5% (16)
  • Nie 76.5% (52)

Oddanych głosów: 68

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03:

Dom rodzinny to zawsze jest jakaś deska ratunku którą większość z nas ma i to tylko przez jakiś czas, aż naszych rodziców zabraknie.

Nie powinniśmy tego traktować jak porażki i podchodzić z wrogością.
Tylko traktować jak wsparcie, do naszych decyzji że w razie czego zawsze mamy gdzie na chwile wrócić.
  • Odpowiedz
@viciu03: Wyprowadziłem się jako 19 latek żeby studiować w innym mieście i pracować, ale wracałem 3x na 1-3miesięcy w przerwach od studiów(pracowałem zdalnie). Jakbym czuł, że coś mi się nie układa i powrót do domu mi pomoże to ogarnąć, to bym tak zrobił i nawet bym nie pomyslał, że to może być traktowane jako "przegryw".
  • Odpowiedz
Zastanawia mnie jedna rzecz i chciałbym poznać Wasze opinie. Chodzi o Dawida Podsiadło. Wiem, że dla wielu to absolutny ulubieniec narodu - skromny, zabawny, utalentowany, żadnych dram, zero przypałów. Wszystko się zgadza… na papierze.

Ale powiem Wam szczerze: już jakieś 10 lat temu słyszałem o nim parę rzeczy zza kulis. Takie różne szmery-bajery - że może niekoniecznie jest aż tak sympatyczny, jakim się wydaje, że prywatnie potrafi być trudny, że trochę nos
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Join_Da_Tag: żadnej nie pamiętam, żadna nie wpadła w ucho, ale co gdzieś go usłyszę, to już po chwili to słychać. Kojarzą mi się z tym tez takie postacie jak Organek i Margaret.
  • Odpowiedz