@Crocetto: moja teoria jest tak januszowa, że zakłada, że proces ten nie jest świadomy, a nieuświadomiony. Mózg (o którego działaniu nie mam w sumie pojęcia) rejestruje, że była reakcja na silny bodziec więc jest ok. Oczywiście nie wiem czy to prawda, ale tłumaczy mi świat co jest wartością samą w sobie.
  • Odpowiedz
Kto mieszka w bloku ten zna to uczucie, kiedy przez przypadek wejdzie się na nie swoje piętro. Najłatwiej tego doznać całe życie korzystając z windy. Ostatnio przez przypadek trafiłem na czwarte, a nie moje trzecie piętro. Niby różnica kilku metrów, ale tam zaczyna się inny świat. Piętro równie identyczne, co obce.
Może każde piętro to jakaś inna wariacja rzeczywistości, ale - jeśli tak by było - to która rzeczywistość była pierwsza? Parter?
NotourMATT - Kto mieszka w bloku ten zna to uczucie, kiedy przez przypadek wejdzie si...

źródło: 1000040673

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NotourMATT: Nie pozostaje mi nic innego jak polecić Wam Domofon Miłoszewskiego - książka rozgrywająca się właśnie w bloku i jego (nie)znanych obliczach. Nie powiem, jak młody byłem (kiedy to było) robił niesamowite wrażenie.
  • Odpowiedz
Taki ex-książe Andrzej. Czasami 10 kobiet (escort) dziennie. Szaleństwa na wyspie Epsteina, szaleństwa w Moskwie i gdziekolwiek nie był. To musiało kosztować koronę majątek, ochrona i opłacanie milczenia. Taki Andrzej - lata protekcji i totalna degrengolada. I tak księżna Diana, odrzucona, zdradzona i znienawidzona. Skromna na ile to było możliwe filantropka, która chciała tylko w miarę normalnej rodziny. Dziwny jest ten świat. #rozkminy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze mnie bawi, jak ktoś mówi o kimś, że się ogarnął", bo ma rodzinę xd. Nie- ogarnąć się, to znaczy wskoczyć na wyższy poziom świadomości.
#takaprawda #rozkminy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Repostuje wczorajszą rozkminę z mirko bo jest nader ciekawa.
"Jakby się zmieniło wasze życie jakbyście byli biologicznie nieśmiertelni, organizm osiąga peak i tak zostaje czyli było by to około 26-30 rokiem życia. " Następnie jeśli nie zginiecie np w wypadku samochodowym, nie zje was malaria to możecie żyć wiecznie. Czy nadal jeździlibyście na rowerze? Samochodem? Uprawiali jakieś niebezpieczne sporty?
Ja bym wyczilował bo bym się wyrobił ze wszystkim tj budową domu, dziećmi, zobaczeniem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale złapałem rozkminę

Czy działają jeszcze jakieś kluby kibica sportowców? W sensie coś w stylu "klub kibica Agnieszki Radwańskiej" itp?

Pamiętam że kiedyś to były prężnie działające zrzeszenia, a dziś ktoś się w to jeszcze bawi? Chyba ostatni jaki widziałem to był Klub Kibica Jerzego Janowicza, nawet chyba mieli jakaś rubrykę w Angorze

#sport #rozkminy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ziemniag: A czemu Grażynka zawsze mówi "patrz Bożenko, kwiecień, zaraz lato zleci, wszystkich świętych i znowu zima", a nigdy nie mówi "patrz Bożenko, październik, zaraz wszystkich świętych, gwiazdka, luty i znowu wiosna, zieleń, kwiaty, ptaki słoneczne lato"? ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
#pytaniedoeksperta
#rozkminy
Idę sobie do knajpy baru czegokolwiek na jedzenie.
Kupuje jedzenie i napój w butelce puszce.

Butelka / puszka ma kaucje :)
Czyja jest kaucja? Czyja jest butelka? Czy mogę ją zabrać z sobą? Czy jak kończę jeść to proszę o zwrot kaucji :D
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawa kwestia: niepłacącego lokatora nie można w Polsce wyrzucić na bruk, zwłaszcza w zimie. Ale jeśli, dajmy na to, chory człowiek w odosobnionym domu nie zapłaci za prąd, to firma energetyczna może odciąć mu hipotetycznie jedyne źródło ciepła. Jeśli ma ogrzewanie na prąd, to przy większym mrozie jest po nim. Oczywiście przyjmujemy założenie, że mieszkaniec nie ma pieca/kominka/opału i jest unieruchomiony, a prąd płynie bez awarii.
Czy to nie jest hipokryzja systemu?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gotx3:

Ale jeśli, dajmy na to, chory człowiek w odosobnionym domu nie zapłaci za prąd, to firma energetyczna może odciąć mu hipotetycznie jedyne źródło ciepła.

Nie ma to jak wymyślić fikcyjny problem i się na niego oburzyć.
Od 1 listopada do 31 marca nie wyłącza się prądu osobom, które łapią się na dodatek mieszkaniowy - art. 6b ust. 3 w zw. z art. 3 pkt 13c Prawa energetycznego. Na dodatek
  • Odpowiedz
W wykopie najbardziej nie podoba mi się to że cokolwiek tu się nie napisze to zawsze ci chcą udowodnić że coś robisz źle albo się mylisz. Coś jest z tobą nie tak. Jesteś słaby, biedny albo głupi. Nawet jeśli chodzi o zupełnie subiektywne rzeczy.

Jest teraz bardzo zimno i codziennie podłączam samochód do prostownika pomimo że mam dobry akumulator, nigdy mi się nie zdarzyło żeby mi nie odpalił. Na wykopie jak bym
Warszawrskiprzegrywok_oski - W wykopie najbardziej nie podoba mi się to że cokolwiek ...

źródło: b247de49e4b997b8848e13dbb547d5d6

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Coraz częściej widzę rozmowy na necie, gdzie dwóch typów "rozmawia", a raczej wymieniają się informacjami które wypluł im czat, równie dobrze mogli by gadać ze sobą promptami, rozmowa by się szybciej skończyła i mniej zasobów zużyło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#gownowpis #rozkminy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Irytuje mnie jak za granicą czytają polskie nazwiska. Myślę, że powinniśmy dawać jakaś notę w nawiasie w alfabecie angielskim jak fonetycznie czytać to po angielsku dla przykładu dwa trudniejsze polskie nazwiska

Nawrocki (Naverozsky) Trzaskowski (Tshaskovsky)

Może da się to jeszcze lepiej zapisać by lepiej brzmiało, ale zajęło mi to z chwilę z google tłumaczu i lepiej to brzmi niż to co się dzieje na za oceanem.
#polski #angielski
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@odwrocone_ytrewq: Dlaczego Cię to denerwuje? To normalne. Są różne rodziny językowe i tak właśnie jest, że pomiędzy tymi rodzinami wszyscy wzajemnie źle wymieniają nazwiska, bo często równe dźwięki są dla nich nienaturalne. Wymieniasz dobrze nazwiska chińskie, albo francuskie? Bo ja nie.

Co z tego, że napiszesz im "Tshasskovskee", skoro dla nich to tak nienaturalne połączenie dźwięków, układu ust i położeń języka, że ktoś musiałby być super popularny, żeby wyrobili sobie
  • Odpowiedz
@psiversum: Te marki są na rynkach od lat i ich wymowa zakorzenia się w danym języku już na zawsze i inaczej już zawsze będzie czytał BMW człowiek z USA a inaczej z Polski. Nazwiska są okresowo i każdy czyta je jak mu się wydaje ewentualnie naśladuje ze słuchu i często czyta je w danym materiale kilka razy inaczej.

Nie wiem, może to jakaś mania natręctw, ale z większa chęcią chciałbym
  • Odpowiedz
"Jedyny facet, który nie może żyć bez kobiet to ginekolog" - szczerze chciałbym w ogóle nie myśleć o kobietach i nie dawać się ponieść swojemu zezwierzenceniu wracając do xxx albo oglądając camgirl czy tam nie chciałbym myśleć o znajomej, która jest ślicznotką ot chciałbym żyć bez tych rzeczy i całkowicie się skupić na sobie w końcu znaleźć normalną kobietę co chyba w kukoldstanie graniczy z cudem i całkowicie mieć wylane na ten
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio (znowu) łapią mnie rozkminy - jak to jest żyć w innym kraju niż Polska. Albo inaczej - czy spędzenie całego swojego życia w jednym kraju ma sens?

Mamy jedno życie, na świecie jest pewnie ze 200 państw, a większość z nas spędzi >95% życia w jednym, może we dwóch z nich. Kilka/Kilkanaście innych zobaczymy podczas city-breaku, wakacji all-inclusive albo jakichś dłuższych wyjazdów.

Człowiek może i chciałby zobaczyć inny styl życia, kulturę, pożyć w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MarcinDerk: z wyjazdem do innego kraju zawsze jest jeden problem. Nawet jeśli perfekcyjnie opanujesz język, nigdy nie będziesz lokalsem. Nie będziesz znać wielu lokalnych anegdotek, tekstów i niuansów, przez co w kontakcie z innymi zawsze pojawi się coś, czego nie zrozumiesz.
Przerysowany przykład: będziesz u nas obcokrajowcem, poznasz dobrze język, usłyszysz od znajomego w knajpie tekst 'kibel jest uwalony jak stół Durczoka, trzeba srać na Małysza'. Zrozumiesz to? Wątpliwe.
  • Odpowiedz