Wszyscy śmieją się z Ligockich, który ciągnęli ogony na desce, ale warto wspomnieć o naszym jedynym alpejczyku. Pan Michał Jasiczek na igrzyskach jest już 4 raz i może w poniedziałek znowu uda mu się ukończyć przejazd. Przez ostatnie 12 lat na igrzyskach w 7 występach do mety dojechał tylko 1 raz, na 23 miejscu. Na mistrzostwach świata jeszcze gorzej, bo nie ukończył trasy nigdy.
Wszyscy śmieją się z Ligockich, który ciągnęli ogony na desce, ale warto wspomnieć o naszym jedynym alpejczyku. Pan Michał Jasiczek na igrzyskach jest już 4 raz i może w poniedziałek znowu uda mu się ukończyć przejazd. Przez ostatnie 12 lat na igrzyskach w 7 występach do mety dojechał tylko 1 raz, na 23 miejscu. Na mistrzostwach świata jeszcze gorzej, bo nie ukończył trasy nigdy.
źródło: obraz_2026-02-12_151056489
Pobierz













Jak Batyr zawetuje SAFE, to pozbawią się całkowicie argumentu dziury budżetowej, także niech się nasza prawica całuję w dupę.