✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co robić z hajsem? Razem z żoną zarabiamy 40 tys miesięcznie netto po podatkach (wspólnie, ale po równo). Część kasy inwestuje na giełdzie na naszych kontach IKE i IKZE i na amerykańskiej giełdzie za dolary. Mamy zdywersyfikowany majątek w złocie, ETH oraz różnych walutach. Chodzi to że mamy nadwyżki kasy które możemy przeznaczyć na głupoty.

W co byście zainwestowali hajs?

Nie pytam w co byście zainwestowali hajs żeby go
  • 59
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 220
@mirko_anonim:

Wyobraź sobie, cały sufit obwieszony balonami. Balonami z gównem. A do salonu wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe g---o spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Goście w gównie, salon w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...

I wtedy wchodzicie Wy...
  • Odpowiedz
Mirki, pytanie. Mój bratanek kończy niedługo 4-te urodziny i chcę kupić mu prezent. Tak się składa, że mam też drugiego bratanka, nieco starszego od niego. Pytanie do Was. Co sądzicie o kupowaniu drugiemu dzieciakowi prezentu, żeby nie było mu przypadkiem smutno?

#pytanie #rodzina #kiciochpyta
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie, nie, jakoś za półtora miesiąca


@WenerycznaPrzygodaa:

No to bez senu. Ja mam chrzesniakai bratanka. od czasu do casu jakis gadzet im przyniose ottak bez okazji. ALe taki stricte prezentto musi byc okazja. Dlaczego jeden masiepoczuc zle bo drugi cos dostal na urodziny?
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ile według was powinien się dokładać do utrzymania domu 32 letni, samotny facet, który mieszka w domu z mamą i tatą?
Jedzenie całościowo zapewnia mama, śniadania, obiady, kolacje. Mieszkają w domu jednorodzinnym. Mama i tata na emeryturze, raczej niskiej.

Dowiedziałem się, że płaci tylko 400zł co wg mnie na dzisiejsze czasy jest śmiesznie mało bo to nawet na słabej jakości jedzenie nie starczy.

#
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Seryjni mordercy: Ted Bundy, Pedro Lopez, Henry Lee Lucas. Ludobójcy: Hilter, Stalin, Idi Amin, Lenin, Pol Pot, Mao Zedong.

Każdy z nich był kiedyś dzieckiem. Dlaczego dziecko jest uważane za nie wiadomo jaki cud życia i dowolny bachor jest uważany za lepszego niż dowolny dorosły? Tylko o dorosłym człowieku można powiedzieć czy coś osiągnął i czy był lub nie był dobrym człowiekiem, a dziecko przecież może wyrosnąć na mordercę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Każdy jeden morderca w Rosji to czyjeś dziecko, tak samo każdy naizol który gazował żydów, czy japoński psychol torturujący chińczyków. Każdy psychopata był kiedyś dzieckiem i był też człowiekiem, odczłowieczanie psycholi to klasyczny mechanizm wyparcia. Na pewno ja, moje dziecko ani nikt z mojej rodziny taki nie będzie, na pewno mój synek to będzie dobry człowiek

  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Trochę masz prawdy. O dziecku nie mówimy czy jest dobre czy złe (chociaż u niektórych widać co może z nich wyrosnąć patrząc też na rodziców). Dziecko może mieć osiągnięcia, ale w swoich możliwościach. Dziecko jest to czyste płótno, a dorosły ma już jakieś maźnięcia pędzlem.
W ogromnej mierze, zależy od rodziców jakie to dziecko będzie i od genów dalszej rodziny.
Dlaczego większość ludzi uważa dziecko za coś lepszego? Ano,
  • Odpowiedz
Czasami obserwuje sobie ludzi na facebooku, moich przyjaciol, rodzine i zawsze mnie zadziwiała ich chęć w posiadania wielu dzieci. Nie jedno, nie dwóch, ale np. trzech.

Ja natomiast stoję na takim rozdrożu ze nie czuje tego. Nie czuje usilnej potrzeby by posiadać dzieci. Moglbym mieć gdybym poznał dziewczynę o podobnym spojrzeniu na świat z która nie wchodzę zbyt często w bezsensowne konflikty, z którą rozumiem się bez słów, która moglaby byc moim
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eskejper no skoro nie masz dziewczyny, to nic dziwnego, że nie myślisz o zakładaniu rodziny, oni pewnie już długo są ze sobą i chcą wejść na jakiś kolejny level, chociaż u mnie takie myślenie się tez nigdy nie pojawiło, nawet będąc w wieloletnim związku, może kwestia partnera ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@eskejper decydując się na dziecko, jednocześnie decydujesz się na stały kontakt z partnerem, związany z wychowaniem, przez co najmniej 18 lat, nie zdecydowałabym się na to z kimś, z kim mam problem z dogadaniem się
  • Odpowiedz
zazdroszczę okrutnie ludziom normalnych (mniej lub bardziej) rodziców, szczególnie mamy. ile ja bym oddała żeby mieć taką wyrozumiałą, empatyczną i wspierającą rodzicielkę, z którą można tak zwyczajnie porozmawiać o wszystkim o o niczym, o dzisiejszym obiedzie i o filmie. niestety trafił mi się egzemplarz o cechach zupełnie przeciwnych, komuś w końcu musiał:( do tego jest dewotką niesamowitą wręcz, nie wiem nawet czy to nie jest najgorsze. doceniajcie swoje mamy jeśli są spoko,
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Socah: prezentujesz poziom debili którzy ludziom z depresją radzą "iść pobiegać i wyjść do ludzi".

Tak, posiadanie toksycznego rodzica niszczy człowieka. Tak, taki rodzic nie zasługuje na żadną kulturową ochronę, można o nim pisać na wykopie i gdziekolwiek indziej.
A za półgłówkowate "hyhy, jesteś baba hyhy" dostajesz ćwoku zasłużony awans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Miałem takie myśli że w sumie tęsknię za matką trochę i w ogóle, że fajnie by było ten kontakt utrzymywać, bo w sumie długo nie gadaliśmy, tylko krótkie wymiany wiadomości. Ale wystarczyła krótka rozmowa telefoniczna i mi przeszło, znów zacząłem doceniać wolność XD
#przemyslenia #rodzina #rodzice #rodzicielstwo #gownowpis
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@szzzzzz: ogólnie takie zachowanie, podnoszenie głosu przy rozmowie która jest z raz na miesiąc, jakieś pretensje na tematy, które w sumie przegadaliśmy pisemnie. Nie wiem, ona chyba sobie nie zdaje sprawy z tego ze chcąc nie chcąc to już jest ten czas, w którym będę odwiedzał ją 1-2 max 3 razy na rok najprawdopodobniej
  • Odpowiedz
  • 1
@szzzzzz: no ja chwilę po technikum wyjechałem za granicę na 1-1,5 roku i ona chyba myśli, że po 1 niedługo wracam a po drugie chyba jest przekonana że jak wrócę do Polski to będę z nią w domu rodzinnym mieszkał xd
  • Odpowiedz
@Polskistyl: nie wiem o co chodzi, ale te postulaty to najczystszy populizm, one juz sie znajdowaly w programie wielu partii. Poza tym jestem zdania, ze przy takich postulatach trzeba od razu podawac zrodlo finansowania. Ci ludze chca cos wprowadzac, a nawet nie wiedza ile moze to kosztowac i skad moznaby wziac na to srodki.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Trafił mi się w życiu taki jeden niefart, jak sam s-------n, cytując Eripe "zawiało chujem raz, i cały mój zapał zgasł".

Więc, straciłem rodzinę. Bycie w dzieciństwie gnębionym w szkole, prześladowanym i wyizolowanym spowodowało że zamknąłem się w sobie. W zasadzie jakby mi ktoś serce przekłuł, no bo ja chciałem do ludzi, a ludzie potraktowali jak szmatę mnie. W miarę dorastania ten stan się utrzymał, potem nie doganialem grupy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim ktoś ci zabrania być samodzielnym i cieszyć się życiem? czy po prostu wolisz płakać jak to źle było i wszystkie swoje niepowodzenia zwalać na innych. W sumie to dawno takich bredni nie czytałem.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): >ktoś ci zabrania być samodzielnym i cieszyć się życiem?

@sberatel: no tak - ptsd, trauma, obawy, lęk, fobie, nerwica, strach, rozterki, wstyd za siebie, depresja czyli to czego doświadczam na co dzień

czy po prostu wolisz płakać jak to źle było i wszystkie swoje niepowodzenia zwalać
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ale żyjemy w beznadziejnych czasach. Dziś wszystkie relacje to chyba są interesowne. Napisał do mnie znajomy od dawna. I co? MLM. Like it. Drugi znajomy. Pogadał i nagle pożycz kasę. Trzecia koleżanka. Pogadała i też pożycz kasę. Czwarty znajomy - obstawiasz coś? Bo bym zarobił. Piąta znajoma - zrobisz mi angielski? Podobnie rodzina. Codziennie telefon o byle pierdołę abym coś zrobił i ogromne pretensje że nie robię. Bo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: @Maly_Jasio
Dokładnie. Ludzie nienawidzą czasami przez zazdrość, szczególnie o kasę. Nawet jak sami mają więcej, w sensie nieruchomości i inne spadki to dalej będą zazdrośni, że ktoś więcej zarabia. Ja już też straciłem wiele kontaktów, głównie przez coś podobnego. W ogóle to jako ludzie jesteśmy po e a ni
  • Odpowiedz
Pytanko do osób samodzielnych, żyjących już na swoim, którzy utrzymują mniejszy lub większy kontakt z rodzicami.
Czy gdy rodzice pytają co u was, nawet gdy nie powodzi wam się najlepiej, ściemniacie ich że wszystko jest w porządku i wam się układa, żeby ich nie martwić albo żeby po prostu nie wtrącali się w wasze problemy?
#pytanie #ankieta #rozkminy #rodzina #rodzice #problemypierwszegoswiata

Robicie tak czasem?

  • Tak, zawsze w tego typu sytuacjach 44.6% (25)
  • Tak, czasami 32.1% (18)
  • Nie, zawsze szczerze mówię im jak jest 23.2% (13)

Oddanych głosów: 56

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03:

Nie daje im zapomnieć o kosztach życia, kredycie na małą klitke i przepracowaniu. Zestawiam to z ich duża willą, wybudowana z pomocą rodziny za grosze z 2 letniej pracy na saksach która zapisali młodszemu bratu.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak byście zareagowali gdybyście mając 35 lat dowiedzieli się, że wasz dziadek nie jest waszym dziadkiem, a wasza matka też nie była świadoma, że jej ojciec nie jest jej ojcem? I ten dziadek was na dodatek wychowywał do 12 roku życia, był kimś wyjątkowo ważnym dla was. Aha i babcia żyje, ale twierdzi że badania DNA to pomyłka. I też was wychowywala xd #drama #rodzina
  • 102
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cieszę się, że mam żyjących rodziców. Gdyby nie oni, to nie miałabym nikogo kto by po mnie zapłakał.
Serio, jak sobie przypomnę jak będąc w kryzysie w zimę, leżąc w święta, usłyszałam od kuzynki, że wymagam, że oni mają się mną zajmować czy kilkukrotnie od części z rodziny gdy próbowałam się jakoś do nich zbliżyć, że mnie kochać nie będą i żadnego słowa, że jestem im bliska to zrobiło mi się smutno.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tesknilam_ normalna kolej rzeczy, jak się powiększa rodzina a więzy rodzinne zależą tylko np. od dziadków. Jak ich zabraknie, to reszta rodziny zaczyna się od siebie oddalać. Jak ktoś ma 3 dzieci, te dzieci mają swoje dzieci- to ich rodzina się powiększa i nie zapraszają jakiegoś kuzynostwa, bo by musieli małe wesele ma święta robić. Skoro masz 27, trzeba się rozejrzeć za własną rodziną i na niej się skupić.
  • Odpowiedz