@Wolowinka: Strasznie wybiórcze jest twoje sugerowanie, że istnieją jakieś wyjątkowe czynniki determinujące twój stan, które zwalniają cię z obwiniania się. Zdecyduj się na coś spójnego - albo wszystkie czynniki to robią, albo żadne.
@Wolowinka: No twoje słowa na temat działania życia to właśnie nic więcej jak tylko opinia bez ładu i składu. Fakt jest natomiast taki, że w przypadku czynników, które od momentu spłodzenia w pełni determinują stan organizmu (czyli wszystkich komórek, które się na niego składają, zarówno np. tych nowotworowych zwanych 'rakiem', jak i tych składających się na układ nerwowy warunkujący oddziaływanie całości zwane 'wpływem'), nie może być żadnych wyjątków i żeby
@Wolowinka: Już nawet durne argumenty ci się skończyły, więc zostało ci tylko poprzekomarzać się i spróbować obrócić poważną rozmowę w żart. Typowe żenujące zachowanie cwaniaczków twojego pokroju.
@Wolowinka: To niezła ta normalność polegająca na nielogicznym rozumowaniu i życzeniowym myśleniu xD W bóstwa też wierzysz? Bo to też jest normą wśród ludzkich organizmów xD Zlepek komórek, który nie zdecydował o początku swojego istnienia, przekonany o tym, że jest panem swojego losu - śmiechu warte xD
@Wolowinka: To, że "ich samych" od początku ukształtowało otoczenie (wszystko to, co determinuje cechy i działanie organizmu), które ich zrobiło i uwarunkowało to, jacy byli, są i będą? Dotyczy to dosłownie każdego, ale wiem, że jesteś zbyt ograniczony intelektualnie (nomen omen przez czynniki odpowiadające za działanie twojego niezbyt bystrego mózgu), żeby to zrozumieć xD
@Wolowinka: Masz wyjaśnione w nawiasie czym jest otoczenie, po czym wraz spłycasz je do tak ogólnych aspektów jak kraj, na terenie którego doszło do powstania zlepka komórek xD
Otoczenie to rzeczywistość, czyli wszelkie najdrobniejsze czynniki, które oddziałują w danym miejscu i czasie na powstający organizm (np. człowieka) oraz warunkują jego rozwój. Wszelkie zdarzenia go dotyczące od początku (spłodzenia) do końca (śmierci) szczegółowo go kształtują i determinują wszelkie jego cechy, a co
@Wolowinka: Urojenia to co najwyżej ty masz, ułomie, co zresztą zostało już tutaj merytorycznie wykazane i żadne twoje tępe rżenie nie jest w stanie temu racjonalnie zaprzeczyć.
Wszyscy naokoło winni, źli, pełni fałszywych przekonań
Wszyscy? Absolutnie nie. Bestialskie mendy twojego pokroju? Jak najbardziej tak.
Wzrasta zainteresowanie kontrowersyjnym tematem "wild animal suffering" czyli cierpienia dzikich zwierząt z przyczyn naturalnych jako problemu etycznego. Coraz więcej ludzi chce pomagać dzikim zwierzętom, by nie cierpiały na choroby, głód czy pragnienie.
@Leszcz_pancerny_w_rzucik_malowany: Wystarczy, że się nie rozmnożysz i wtedy nie będziesz jęczał, że nie udało ci się nie spowodować tego, że ktoś "siedzi ci na głowie".
Ascidia zaczyna życie jako larwa maleńki, ruchliwy organizm z ogonem i rozwiniętym centralnym układem nerwowym. Dzięki niemu potrafi pływać, reagować na bodźce i odnajdywać dogodne miejsce do osiedlenia. Kiedy jednak znajdzie idealną skałę, do której może się przyczepić, dokonuje niezwykłej
Rodzina się mnie wyrzekła. Wszystko przez to, że mam depresję i nie umiem się cieszyć otaczającą mnie rzeczywistością. Mam wrażenie, że nawet w przypadku gdybym miał za sobą pobyt w więzieniu uchodziłbym wśród członków mojej rodziny za kogoś z kim warto podtrzymywać kontakt, kogoś atrakcyjnegospołecznie ale tylko pod warunkiem bycia przebojowym i ambitnym człowiekiem. Natomiast ja już nie mam praktycznie do czego dążyć, lubię ciszę, staram się trzymać z daleka od
Nie mam nic wielkiego do napisania. Feelsy dziś naszły, kilka miesięcy temu zmarła mi mama, koło mamy leży młody mężczyzna przed 40 i na jego krzyżu wisi szalik Barcelony no i dziś byłem na cmentarzu i tam obok stali sami tacy starsi państwo koło 70ki i przyszedł jakiś chłopak przed 40 z synem i oni tak zagadali tego co przyszedł: znał pan naszego syna? A on tak, byłem jego kolegą z liceum
Pochowanie własnego dziecka to największa tragedia dla człowieka
@DonTadeo: Dlatego polecam się nie rozmnażać, i to nawet jakby miało być na odwrót - bycie chowanym przez potomka również nie jest w porządku wobec niego.
Kiedyś lubiłem przesiadywanie w nocy, ale im starszy jestem, tym bardziej wolę wczesne poranki i takie spokojne wchodzenie w dzień, patrzenie jak wszystko się budzi do życia, to jest dużo bardziej naturalne. Wydaje mi się, że ludzie którzy przesiadują w nocy boją się trochę konfrontacji z rzeczywistością.
zauważ kto przesiaduje nocą i jakie wysrywa treści. Same depresyjne przegrywy.
@LewackiKrul: Wystarczy zobaczyć pod jakimi debilnymi tagami jesteś aktywny ze swoimi wysrywami i od razu wiadomo czemu zawdzięczasz brak depresyjności XD
Pani Mirella ze Świętochłowic (Śląskie), która przez 27 lat nie wychodziła z mieszkania, została ponownie przesłuchana. RMF FM ustalił w chorzowskiej prokuraturze, że kobieta miała potwierdzić, iż nie była przetrzymywana w domu i nie stosowano wobec niej siły.
@macvir: Przykre wieści, ale za twoim "dorośnięciem" kryją się tylko egoistyczne potrzeby będące skutkiem górnolotnych urojeń na temat swojej przypadkowej i bynajmniej nie cudownej, a jedynie wymuszonej egzystencji.
@rich-young: Pod tym wpisem pokazałeś, że w twoim przypadku tym kimś jest zwykła, ludzka menda i że to właśnie byciu nią zawdzięczasz to, jak "dobrze" odnalazłeś się w rzeczywistości.
Otoczenie to rzeczywistość, czyli wszelkie najdrobniejsze czynniki, które oddziałują w danym miejscu i czasie na powstający organizm (np. człowieka) oraz warunkują jego rozwój. Wszelkie zdarzenia go dotyczące od początku (spłodzenia) do końca (śmierci) szczegółowo go kształtują i determinują wszelkie jego cechy, a co
Wszyscy? Absolutnie nie. Bestialskie mendy twojego pokroju? Jak najbardziej tak.