Chyba nie pasuje do obecnego spoleczenstwa.
Jak jade w odwiedziny do rodziny czy znajomych to ok mam telefon przy sobie jak by cos z pracy bylo.
Ale mam go w kurtce, i nie dotykam nie uzywam,

Tymczasem jak mnie brat odwiedza albo siostra,jej dzieci to ok pogadamy chwile, pobawie sie z dziecmi, a siostra lub brat pokazuja mi jakies tiktoki, filmy na telefonie,albo sami cos co kilka minut sprawdzaja na tych telefonach.
Albo daje bratu
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: tak, należę. ja mieszkam w super wsi. Dużo dzieci.
Dzieci chodzą na farmę, gdzie uczą się rolnictwa.
Dużo zajęć dla dzieci, harcerstwo, kluby modelowe, kluby lego, szkoły ogrodnicze, organizują grupowe jazdy rowerowe co jakiś czas.
Jeszcze wszystkiego nie rozpracowałam, ale się nie nudzimy.
A w tym roku sąsiednia wieś obchodzi 100lecie Kubusia Puchatka.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak za czasów podstawówki normictwo mnie wrobiło w kradzież butów. Takiemu typkowi buty zaginęły w szkole. Była akcja poszukiwania. Jeden powiedział, że to ja niby i tak się rozeszło, aż do tego co mu buty zginęły. Ten poskarżył Pani. Czy nawet ten co oskarżył. Inni przy okazji słyszeli i myśleli, że ja je zabrałem. Jeszcze często ten co mu zginęły buty przychodził z kolegą i mówił żebym się przyznał, to będzie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po swojej stronie miałem tylko rodziców i nikogo więcej, nikt się za mną nie wstawił


@tomwick55: tyle dobrego, niektórzy to by jeszcze w------l od swoich rodziców dostali żeby się przyznać
  • Odpowiedz
@tomwick55: jak miałeś rodziców po swojej stronie to pół biedy.
Z perspektywy szkoły rodzice dzielą się na dwie grupy - tych którzy za wszelką cenę bronią swoich dzieci i Ci którzy kiwają głowami i wracają do domu o--------ć swoje latorośle.
Ja akurat od gimnazjum dosyć często wchodziłem w różne konflikty z nauczycielami, ale zawsze byłem kulturalny, zawsze merytoryczny i walczyłem o sprawy które były tego (moim zdaniem) warte. Zazwyczaj na
  • Odpowiedz
zawsze byłem grzeczny, byłem całkowicie posłuszny nawet jeśli wykorzystywano to by mnie krzywdzić. chyba jestem dziewczyną, bo podobno "dziewczynki się wychowuje żeby były grzeczne". też tak mieliście? #depresja #nerwica #rodzice #przegryw
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak radzić sobie z rodzinnymi oczekiwaniami w trudnych sytuacjach?
Mirki, mam nietypowe pytanie. Mieszkam 100 km od domu rodzinnego i babki. Zazwyczaj to ja musiałem jeździć do rodziców i na tle rodzeństwo było to dosłownie 5 razy częściej, bo mieszkam bliżej i nie mam dzieci. Zwłaszcza babka domagała się moich przyjazdów. Ostatnio niestety babka zapadła na zdrowiu i trafiła do ośrodka, jakieś 50 km ode mnie. I wymyślono sobie, że mam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wkurzają mnie sąsiedzi których dzieci biegają o 21 a muszą o 7 wstać do szkoły. Dziecko w wieku 9-10 lat powinno spać 11-12h na dobę. To ważne dla jego rozwoju. #rodzice #dzieci
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ForestDruid: Większość gały wywala jak mówię ze moja dwójka chodzi spac 19/20. Dzięki temu my z żoną mamy kawałek życia dla siebie wieczorem a dzieciaki śpią ile trzeba.
  • Odpowiedz
Dziecko w wieku 9-10 lat powinno spać 11-12h na dobę.


@ForestDruid: boże chciałabym, żeby mój spał, ale max 10h to jest to, co mój syn robi. 11-12 to spał jak miał 4 lata.
  • Odpowiedz
Do osób, które mają dzieci.

Wyobraźcie sobie, że obecnie nie macie dzieci, ale macie już całe swoje doświadczenie rodzicielskie.
Wiecie, czym jest miłość do dziecka, ale też wiecie, ile rodzicielstwo kosztuje – emocjonalnie, psychicznie, czasowo i finansowo.

Teraz stoicie przed decyzją: możecie mieć dziecko, ale nie wiecie, jakie ono będzie. Może być zdrowe albo niepełnosprawne, spokojne albo bardzo wymagające, neurotypowe albo w spektrum – zupełnie inne niż dzieci, które znacie i do tej pory wychowywaliście.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaki rozsądny cenowo (powiedzmy ok. 500-700 PLN? czy za mało?) fotel do biurka dla "młodego" nastolatka (11 lat)?

Wygodny, dobry dla sylwetki - może mieć "zacięcie gamingowe", żeby się młody cieszył, ale nie kosztem w/w.

#dzieci #rodzice #fotelbiurowy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Regis86: Taki fotel powinien zostać dobrany do wzrostu - https://www.gov.pl/web/psse-olkusz/lawka-szkolna-miejscem-pracy

Na rynku są dostępne rozwiązania które będą rosły wraz z użytkownikiem, np.:
- Moll: fotel Maximo (~2100zł) + biurko Champion (~4500zł) - https://www.youtube.com/watch?v=Z9Pdk_Gny1k
- Ikea: fotel Degnar (~400zł) + biurko Piplärka (~350zł)
- Refas: krzesło 5081 (~300zł) + biurko 1105 (~500zł)
- Kinnarps: krzesło Casper (~560zł)
  • Odpowiedz
@White_Magpie: ja nie rodzic ale trochę matekk znam świeżych i mniej świeżych. z tego co mi mówiły to ci się wydaje. z------e bądź nie pielęgniarek/lekarzy ma zero powiązania z pacjentem zazwyczaj.
  • Odpowiedz
Rodzice z Wrocławia - szczególnie takich z maluchami. Czy tylko mi się wydaje, że szukanie zajęć typu gordonki to jest jakaś abstrakcja.

Wchodzę na wroclaw.pl i tu w kalendarzu większość eventów nawet nie dotyczy dzieci eventy, które nie są nawet dla dzieci. Wchodzę na fb na te wszystkie grupy lokalne "zajecia dla dzieci" i jest więcej spamu niż normalnych postów. Znalazłem jakąś stronę, czasdzieci.pl - dla całego Wrocławia mają całe 6 eventów.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@na_chwile_tu: Co to urwał są gordonki xD

Zajecia dla dzieci poniżej 5 roku życia zwykle nie mają wiele sensu, poza spełnieniem ambicji rodziców. Nawet nauka języka nic nie wnosi, chyba że np. w placówce dwujęzycznej.
  • Odpowiedz
✨️ Prywatna czy publiczna szkoła? Dylemat rodzica
Cześć,
za 2,5 roku moje dziecko pójdzie do podstawówki, a że do prywatnych szkół podobno trzeba zapisywać się z dużym wyprzedzeniem, robię research już teraz.

Rozważam prywatną podstawówkę ok. 4 km od domu vs publiczną rejonową.

Kilka
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jak Cię stać, ślij do prywatnej.

1. relacje po szkole to głównie dzieci z podwórka, czyli teraz z piaskownicy, potem z przedszkola. Te relacje zostaną. Częściowo to tutaj już tutaj jest styczność z patolą.
2. Jak mieszkasz w mieście, na piechotę zaprowadzasz, jak poza, to hmm są szkolne busy, ale hehe jak do państwowej spoza rejonu zapiszesz, to sam zawozisz. Do prywatnej wiadomka, sam.
3/4 W prywatnej jest o
  • Odpowiedz