#anonimowemirkowyznania
Witajcie mirasy i mirabelki. Od pół roku jestem w związku z dziewczyna, a od dwóch miesięcy mieszkamy razem. Jestem na 27 lvl i pierwszy raz mieszkam z kobietą a do tego w jej mieszkaniu. Od momentu jak się poznaliśmy wszystko szło bardzo dynamicznie. Mimo tego krótkiego okresu coraz gorzej się z tym czuje. Jak na nasze wschodnie realia Polski B nie zarabiam tragicznie - około 5k netto, dziewczyna zarabia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: +1 dla kolegi wyżej
Kupisz pralkosuszarke a potem wylecisz z tej chaty goły
Nawet gdybyście się pobrali to jesteś na straconej pozycji bo to mieszkanie to jej majątek odrębny a ty placisz kredyt jak frajer. Do tego niedopasowanie w kwestiach oszczędzania- no tak ona ma swój kapitał w postaci mieszkania, jak nie ty to ktoś inny się znajdzie
ty zaś jesteś gołodupcem który nie ma swojego majątku i nic
  • Odpowiedz
@girlsjustwannahavefun: zgadzam się. Szkoda, że tak późno to pojęłam, że ci o których myślałam,że są na zawsze, wcale nie byli. Gdzieś podświadomie może też czułam, że wymówki w stylu "nie miałem kiedy napisać" przez cały dzień, to tylko wymówki. W dobie gdy się chodzi z telefonem ciągle przy dupie. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że jak komuś na kontakcie zależy to choćby miał cię pod ziemią znaleźć, to to zrobi. :P
  • Odpowiedz
Mam trochę przemyśleń, może bezsensownych, a może nie.

Przez większość życia jestem sam i nawet aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało. Dopiero po zakończeniu ostatniej relacji z dziewczyną, to uderza jak ze zdwojoną siłą. Jak zazna się innego życia, nawet przez chwilę, to potem ciężko wrócić do "normalności", zwłaszcza, gdy druga osoba spełnia wszystkie wymagania.

Gdy druga strona kończy relację, to jest chyba jakoś łatwiej. Wtedy po prostu nic nie można zrobić i
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasem mówi się odnośnie #milosc "Poczekaj, rób swoje, to samo przyjdzie, jeśli będzie miało przyjść" itp.
A czy wy wierzycie, w takie historie, że generalnie żyjesz sobie, masz swoje zajęcia codziennie różne, poznajesz ludzi, ale nie jakoś dużo, aż tu nagle w pewnymi momencie interesujesz się kimś, ta osoba interesuje się tobą i pojawia się relacja?
#pytanie #rozkminy #rozowepaski #niebieskiepaski #relacje

Wierzycie w takie sytuacje?

  • Tak, to częste zjawisko – wystarczy czekać 28.6% (16)
  • Tak, ale w bardzo niewielu przypadkach 26.8% (15)
  • Nie. Trzeba, starać się, walczyć, "zdobyć" itd 44.6% (25)

Oddanych głosów: 56

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

samo przyjdzie, jeśli będzie miało przyjść


@viciu03: Nie ma czegoś takiego, czasem faktycznie można poznać kogoś fajnego przez przypadek, ale jeśli komuś zależy, to powinien działać, niekoniecznie podrywać wszystkie napotkane osoby, ale ogólnie otworzyć się na poznawanie ludzi.
  • Odpowiedz
Co lepsze, jeśli chodzi o #uczucia #relacje #niebieskiepaski i #rozowepaski, jeśli ktoś nie wygląda najlepiej, nie czuje się ze sobą dobrze i czuje, że od razu jest na straconej pozycji?

1. Mimo wszystko lepiej spróbować nawiązać relacje stopniowo, nawet gdybyśmy mieli zostać olani, odrzuceni.

2. Nie próbować, odpuścić, zostawić to zainteresowanie kimś w sobie i po prostu poczekać, aż przejdzie
#pytanie

Która decyzja według was jest lepsza?

  • 1 69.6% (16)
  • 2 30.4% (7)

Oddanych głosów: 23

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

CynicznyKangur: > Jakie macie doświadczenia?

Takie, że dwie matki, które gdy jeszcze nie były matkami, to byłem dla nich niewidzialnym lamusem, a go zostały samotnymi matkami, to latami za mną latały i błagały, żebym z nimi był. To było dla mnie bardzo upokarzające, bo gdy nie miały bękartów, to byłem be, ale gdy już miały to nagle byłem super. Tym swoim zachowaniem jasno wskazywały mi moje miejsce w szeregu. Oczywiście olałem
  • Odpowiedz
Czy jeśli ktoś chce coś osiągnąć, schudnąć, nauczyć się czegoś czy coś, ale ma w bliskim otoczeniu osobę, która patrzy mu ciągle na ręce, komentuje jego niepowodzenia, narzeka, jeśli ten ktoś nie robi postępów zbyt dużych itd, to uważacie, że pozbycie się takiej osoby może sprawić, że te efekty będą większe i bardziej widoczne, czy może nie ma to znaczenia.
#pytanie #ankieta #zycie #rozwojosobisty

Czy pozbycie się takich osób może dać efekt?

  • Tak 89.5% (34)
  • Nie, to tak nie działa 10.5% (4)

Oddanych głosów: 38

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Hejka, mam mały problem, jeśli chodzi o pewną dziewczynę.

Otóż widzę, że się jej podobam, i jeśli chodzi o sam jej charakter, usposobienie i zainteresowania, to ona również mi się bardzo podoba, i wydaje mi się, że mielibyśmy wiele wspólnych tematów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z twarzy też jest bardzo ładna, no ale...

Ma nadwagę. Niestety, ale dodatkowe kilogramy bardzo mi się nie podobają. Wiem, że bez sensu jest tym
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Hejka, mam mały problem, jeśli chod...

źródło: comment_1667656664BXn1qGjmbDKRNpObajXMMi.jpg

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@AnonimoweMirkoWyznania: xD No ja bym grubego chłopa w życiu nie odrzuciła, jeśli cała reszta by mi pasowała. Wagę można zmienić - charakteru czy stylu życia już nie bardzo.

Jeśli faktycznie ma nadwagę: zachęć ją do zdrowego odzywiania, do sportu, zniechec do słodyczy, podpytaj czy nie ma jakichś chorób.

I trochę może mniej pustactwa z twojej strony, a więcej zrozumienia i akceptacji? Nikt nie jest idealny, ty idę o zakład też
  • Odpowiedz
@Vedar To są takie pierdoły, jak koleś jest brzydki to może chodzić na tysiące imprez i poznawać setki ludzi, a i tak będzie nie w typie dla każdej kobiety. Jak facet jest przystojny to może pójść srać do kibla, a i tak spotka kobietę chętną na randkę i dziesięć lat temu było podobnie. Więc raczej nie miałeś powiedzenia. Wiem coś o tym, bo chodziłem na imprezy, jestem raczej ekstrawertyczny, ale mam
  • Odpowiedz
Często przy tematach zwiazych z związkami, pojawia się w ogóle pytanie, co takiego ma się kobiecie do zaoferowania. Przyznam, że kiedyś się sam zaciąłem na tym pytaniu.
Różowe paski, czy to co was odrzuca w jakimś facecie podczas obcowania z nim - różni się od tego co byście chcieli aby miał do zaoferowania?
Bo problem jest takiego rodzaju, że dużo facetów mówi, że nie chcecie się przyznać do tego że chcecie wszystko.
Jak
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03: Bo życie to cholerna ruletka i nikt nie może być pewien co mu się w tym życiu trafi. Uroda, dobry charakter, majątek niczego nie gwarantują w tym kontekście. Nie ma przepisu na to jak poznać mądrego, wartościowego partnera i nigdy nie będzie. Po prostu, albo wszechświat będzie dla Ciebie łaskawy w tym względzie albo nie( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@marietta335: no ja się chyba za bardzo zraziłem więc teraz wątpię że będę zabiegał. Chociaż pewnie zobaczymy w przyszłości ( ͡° ͜ʖ ͡°) Życie mnie nauczyło póki co że lepiej za bardzo się nie starać. Mam taką zasadę, że w znajomość jakąkolwiek staram się angażować w takim samym stopniu, jak druga osoba
  • Odpowiedz