Załóżmy że znasz już trochę drugą osobę przez internet, ona mniej więcej wie jak ty wyglądasz , ale też jakoś bardzo, ty wiesz jak ona wygląda, no i planujecie spotkanie. Z tym, że masz pewne mankamenty, których w sobie nie lubisz, ale da się je ogarnąć, np poprawa sylwetki. Co robisz?

1. i tak się spotykam z nią, skoro trochę się znamy to albo mnie zaakceptuje i będę się starał zmieniać dalej

Która opcje byś wybrał?

  • 1 69.6% (16)
  • 2 30.4% (7)

Oddanych głosów: 23

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Derezzed: dzięki. Czasem mam wątpliwości czy nie kreci sobie beki ze mnie ale wydaje się jakby wszystko co mi mówiła póki co było prawdą. Zobaczymy. Dzięki za powodzonka
  • Odpowiedz
Z perspektywy czasu, myślę że we wszystkich relacjach jakie znam, pomijając zauroczenia i sympatie przedszkolaków, kasa jest tym elementem, który zawsze jest "tematem", a jeśli ktoś uważa że nie, to za moment boleśnie nauczy się, że "a jednak".
1. Model "50/50"
Wydawałoby się, że "silne i niezależne" będą uważać taki układ za sensowny. Być może w jakimś idealnym świecie, ale w tym, w którym żyjemy to nie wychodzi. Trudno znaleźć dwie osoby o takich
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kosmita moja znajoma wprowadziła skrupulatne rozliczanie się za wszystko i facet na to przystał. doszło już do sytuacji że typ (no bo skoro ona rozlicza KAZDA złotówkę to czemu on nie? ja popieram) poszli na mecz na stadionie i typ kupił im jedzenie a na drugi dzień upomniał się od niej o 25 zł za kiełbasę. Ale ta koleżanka nie ma zahamowań z rozliczaniem, nawet że znajomymi. Byl czas że przylazila
  • Odpowiedz
... nawet posiadając przyzwoite zasoby, dbając o siebie, wybijając ponad przeciętną na różnych polach itd... ciężko jest znaleźć sensowną kobietę "na pełen etat". Można sobie poukładać znajomości "ta do tego - tamta do tamtego", ale cały czas to są substytuty. Współczuję chłopakom, którzy szukają materiału na żonę i matkę swojego przyszłego potomstwa... jak wie się na co patrzeć, na jakie cechy charakteru, zachowania, to żal d_pę ściska co oferuje rynek matrymonialny nawet
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To samo myślą kobiety.


@arinkao: to co myślą, mówią a robią kobiety to ... szkoda gadać.

Koresponduję tu czasem z chłopakami, którzy wychodzą na prostą w swoim życiu. Są poobijani po próbach związków. Bez wyjątku zaliczyli małe i większe dramaty, przez które stracili poczucie własnej wartości, wpadli w depresje, nierzadko uzależnienia, poddali się. Większość z nich nie widziało rozwiązania. Moim zdaniem ich wspólną cechą jest to, co napisałem: to nie
  • Odpowiedz
@arinkao: faceci szybciej się nie poddają tylko po prostu nikt nimi się nie zainteresuje tak jak babeczką, czasami do poprawy nastroju czy innego spojrzenia potrzebna jest rozmowa. Faceci nie lubią mowic o swoich uczuciach, kobiety odwrotnie, plus kobiety maja wiecej friendow do mozliwosci zalenia sie.
Więc taki powyzszy scenariusz generuje przykry współczynnik 7 do 1
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Dobrym sposobem byłoby odcięcie się od tego, czyli zaprzestanie prób wejścia w związek. Dla jednych byłoby to nie do pomyślenia, albo trudne do zrealizowania, więc raczej nie wypali bo wielu i tak pomimo trudnej pozycji będzie dalej próbowało. I w sumie ciężko im zabronić. Jednak gdyby faceci - przeciętniacy, których jest najwięcej, masowo przestawali interesować się kobietami, zwłaszcza tymi po przejściach z tymi tak zwanymi chadami, albo Mokebami, którzy
  • Odpowiedz
Wiele się mówi dziś o dzisiejszych młodych dziewczynach ich złych cechach itd i chciałbym was zapytać czy zauważacie podobieństwo zachowań młodych dziewczyn np w waszych rodzinach starszych kobietach ciociach?

#relacje #logikarozowychpaskow
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@italia__: no oczywiście, że tak. Teraz po prostu kobiety się aż tak nie kryją ze swoją naturą jak kiedyś bo nie są narażone na ostracyzm społeczny a co najwyżej na poparcie od cucków
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 7
Odpowiedź anonimowego użytkownika:

Odpowiedz na to leży po obu stronach. Po pierwsze, wbrew obiegowej opinii kobiety nie są aż tak cwane jak je malują. To raczej faceci przy nich tak bardzo glupieją że dają się robić na najprostsze numery. Stąd wbrew pozorom w generalnej populacji poziom "wejścia" nie jest fenomenalnie wysoki. Oczywiście o ile ma się do tego odpowiedni stosunek - który nie jest raczej tym cukierkowym schematem wtłaczanym od dziecka chłopcom
  • Odpowiedz
@viciu03 nie wiem w ogóle nie czaje tego dzielenia na prawiczków/nieprawiczkow, byłem prawiczkiem do 20 roku życia a potem 5 lat zmarnowałem na kobietę xD

chyba już lepiej być prawiczkiem który dba o swoje interesy, rozwija się niż marnować czas i zasoby na cipe
  • Odpowiedz
  • 2
Mało jest dziewic w tym wieku (wszystkie sie puszczaja za młodu), wiec godne podziwu, ale jeśli chodzi o chłopaków to powinni zamoczyć kija chociaż przez 20. Takie jest moje zdanie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: kiedyś zrobiłem test i jak na tindrze miałem rozmowę z samotnymi matkami to wszystko szło nawet całkiem fajnie do momentu gdy się je pytałem czy moje i jej dzieci się polubią, pisałem że mam dwójkę dzieci w wieku 5,7lat ale żona zmarła na raka.
Nagle dostawałem ghosting i to ewidentnie świadczy o tym że im zależało tylko na dojeniu frajerów z kasy a nie zajmowaniu się cudzymi dziećmi w
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Chciałabym się z kimś umówić, ale moim największym kompleksem są .. paznokcie. Od dziecka notorycznie obgryzam paznokcie. A to z nudy albo ze stresu. Do kosmetyczki nie mam za czym się wybrać bo mam zbyt krótkie i kruche paznokcie by kosmetyczka mogła mi przedłużyć żelem a co najwyżej zrobić rekonstrukcję paznokcia by wyglądał naturalniej. Czuję wstyd do samej siebie, że pozwoliłam na to by moje paznokcie tak wyglądały
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:

1) Większość facetów ma wywalone na paznokcie, to kobiety się na to patrzą.
2) Nie jest problemem, że masz obgryzione paznokcie.
3) Problemem jest, że musisz je obgryzać - jest coś głębiej co sprawia, że to robisz.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ile znacie #rozowepaski 20+ bez doświadczeń w związkach? Niby kobiety nie powinny mieć problemu z znalezieniem kogoś, a w moich kręgach (wiek 20-22) większość nikogo nie miała. Mniej lub bardziej nieśmiałe są, zadbane, niebrzydkie, a całe życie same.
Jak wyglądają relacje w takim wieku mając 0 wcześniejszych doświadczeń? Jak się tworzą?
#niebieskiepaski #zwiazki #relacje #tinder

  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach